tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kto dołączy do Bayernu? Transmisja w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej

Schalke 04 lub Eintracht Frankfurt dołączy do Bayernu Monachium w finale Pucharu Niemiec. Faworytem wydają się gospodarze, ale ich rywale przed rokiem także grali w półfinale i również nie dawano im wielkich szans na grę o puchar, a mimo to sprawili sensację w starciu Borussią Moenchengladbach. Historia może się powtórzyć. Transmisja w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej już od 19:35, a początek spotkania o 20:35.
Naldo (fot. Getty Images)

Klasa światowa. Lewandowski doceniony po półfinale Pucharu Niemiec

Jesteśmy outsiderami. Ale nadzieja wciąż żyje – powiedział Niko Kovac, szkoleniowiec Eintrachtu, który od przyszłego sezonu będzie trenował Bayern. Być może będzie miał okazję zmierzyć się z nim w finale rozgrywek.

Historia jest po stronie zespołu z Frankfurtu, który wygrywał ostatnie dwa spotkania z Schalke w Pucharze Niemiec. W październiku 2005 padł wynik 6:0 i była to największa porażka pucharowa drużyny z Gelsenkirchen, choć w jej składzie grały takie sławy jak Kevin Kuranyi i Ebbe Sand.

Do sukcesu Eintrachtu przyczynił się wtedy Alex Meier, strzelając dwa gole, i tym razem także może odegrać jedną z kluczowych ról.

Niko Kovac (fot. Getty Images) Kibice pewnie dobrze pamiętają zeszłoroczny wyjazd do Moenchengladbach. Wtedy piłkarze z Frankfurtu także grali w półfinale rozgrywek i po niezwykłym boju, czerwonej kartce i serii rzutów karnych to właśnie oni awansowali do finału rozgrywek. W nim doznali jednak porażki z Borussią Dortmund.

Wykonywanie "jedenastek" było specjalnością Eintrachtu w zeszłym sezonie. Wykorzystali aż 15 z 18, co trzykrotnie pozwoliło mu na awans do kolejnej rundy. Schalke już od więcej niż dekady nie doprowadzało w rywalizacji pucharowej do takiej sytuacji, ale nie oznacza to, że piłkarze drużyny nie potrafią celnie strzelać. W tym sezonie Bundesligi nie zmarnowali ani jednego z dziewięciu rzutów karnych.

Kovac nie chce jednak tym razem czekać tak długo, aby znaleźć się w finale. – Wiemy jak to wszystko działa i pamiętamy jak pięknie jest w Berinie. W Moenchengladbach też nikt nie spodziewał się, że awansujemy. Nie ma dla mnie znaczenia czy zagramy dobrze, czy bez błysku przez 120 minut. Po prostu chcemy wygrać – powiedział.

Guido Burgstaller (fot. Getty Images) Jeśli goście powinni obawiać się jakiegokolwiek piłkarza, to niewątpliwie jest nim 35-letni Naldo. To w tym sezonie kluczowy piłkarz dla Schalke, co udowodnił w ostatnich derbach z Borussią Dortmund, zdobywając bramkę po niezwykłym strzale z rzutu wolnego. To nie jest jednak jedyny atut stopera, ponieważ wygrywa on 74 proc. pojedynków i należy do obrońców, z którym nie chce się mierzyć żaden napastnik.

W zespole z Gelsenkirchen jest jeszcze inny piłkarz, na którego należy zwrócić uwagę. Jest nim Guido Burgstaller, który także odpowiada głównie za defensywę. To mówi wiele o zespole Domenico Tedesco, który nie opiera gry na posiadaniu piłki, a solidnym zabezpieczeniu tyłów. Jak do tej pory przynosiło to znakomite efekty, więc i tym razem może zapewnić sukces i dać awans do berlińskiego finału.

Puchar Niemiec, 1/2 finału: Bayer Leverkusen - Bayern Monachium (skrót)
Puchar Niemiec, 1/2 finału: Bayer Leverkusen - Bayern Monachium 0:1
Puchar Niemiec, 1/2 finału: Bayer Leverkusen - Bayern Monachium 0:2
Lewandowski: mamy jeszcze sporo sił przed meczami z Realem