tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Leśniak: wiem, że rodacy mi tego nie zapomnieli...

Marek Leśniak opuścił Polskę 30 lat temu i prawdopodobnie już do niej nie wróci. Były napastnik reprezentacji zdradził Aleksandrowi Rojowi z TVP Sport, co obecnie u niego słychać, jaki mecz w karierze najbardziej zapadł mu w pamięć i czemu władze Bayeru Leverkusen zaprosiły go na mecz z Bayernem Monachium (2:6).
Co słychać u Marka Leśniaka? Firma, wnuki i wspomnienia
Marek Leśniak (fot. TVP/Getty)

O swojej obecnej sytuacji...
Grałem w piłkę trochę za długo. Przegapiłem nie czas odejścia, ale czas, by zabrać się za coś innego, by przeszkolić się w innym zawodzie. W tej chwili nie gram już w piłkę od 14-15 lat, skończyłem zawodową grę, gdy miałem 40. Prowadzę małą firmę, pracuję od świtu do zmierzchu. Jestem zdrowy, dzieci się chowają, mam już wnuki. Czego mi więcej potrzeba?

O dwóch niezapomnianych meczach...
Takich bramek, takich hat-tricków się nie zapomina. Bayer zaprosił mnie nawet na półfinał z Bayernem, żebym przyniósł im szczęście, bo pamiętają jak strzelałem gole monachijczykom. Nigdy nie zapomnę też meczu z Anglią w Chorzowie (1:1 w eliminacjach MŚ 1994 – przyp. red.). Nie wykorzystałem wtedy sytuacji, w których normalnie strzelałem "z zamkniętymi oczami". Być może dlatego nie pojechaliśmy wówczas na mistrzostwa świata. Trzy dni później strzeliłem trzy gole w Monachium... Ale takie jest piłkarskie życie. Wiem, że wielu rodaków nie zapomniało mi tego do dziś. Ten mecz pokazał jak brutalna może być piłka.

O tęsknocie za ojczyzną...
Od 1988 roku jestem w Niemczech. Czy tęsknię za Polską? A kto nie tęskni? Ale moje dzieci się tu wychowały. One też mają już dzieci. W Polsce z najbliższej rodziny została mi już tylko mama, która odwiedza nas kiedy tylko może. Wydaje mi się, że do Polski nie będziemy już wracać, ale jeżeli miałbym wracać, to tylko do Szczecina i do Pogoni.

Puchar Niemiec, 1/2 finału: Bayer Leverkusen - Bayern Monachium (skrót)

podobne informacje

Dariusz Adamczuk: przed meczem z Anglią strajkowaliśmy