tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Czas na Afrykę? Igrzyska blisko "Czarnego Lądu"

Igrzyska olimpijskie gościły już w wielu zakątkach świata, ale do tej pory szerokim łukiem omijały Afrykę. Ten trend w niedalekiej przyszłości powinien się zmienić, a niewykluczone, że "Czarny Ląd" swoją szansę otrzyma już za cztery lata.
David Rudisha (fot. Getty)

Powrót do Europy? Walka o igrzyska 2026 rozpoczęta

Afrykańskie miasta niejednokrotnie deklarowały chęć goszczenia najważniejszej imprezy czterolecia, ale prędzej czy później wycofywały się z tych koncepcji lub były odrzucane przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl). Blisko igrzysk znalazł się w 2004 roku Kapsztad, który ostatecznie odpadł w trzeciej turze głosowania, przegrywając z Rzymem i Atenami. To właśnie stolicy Grecji powierzono finalnie organizację zawodów.

W ostatnich latach Afryka nie miała nawet okazji zaprezentować się w finałowym wyścigu o igrzyska. Brak olimpijskich zawodów w tym rejonie świata zazwyczaj tłumaczono słabą infrastrukturą czy stosunkowo niewielkimi tradycjami afrykańskiego sportu. W związku z tym olimpijczycy startowali głównie w krajach Europy, Azji czy Ameryki Północnej.

Thomas Bach (fot. Getty) Od pewnego czasu w decyzjach MKOL-u można jednak wyczuć zmieniający się trend. Komitet, dowodzony przez Niemca Thomasa Bacha, szuka nowych koncepcji, które pozwolą uatrakcyjnić olimpijskie zawody. I nie chodzi tu tylko o oryginalne dyscypliny, popularne wśród młodszego pokolenia, ale także o ciekawe lokalizacje. Był to jeden z głównych powodów dla którego igrzyska w 2016 roku trafiły do Rio de Janeiro. Brazylia stała się w ten sposób pierwszym krajem Ameryki Południowej, który dostąpił tego zaszczytu.

Wkrótce swoją premierę mogą mieć też igrzyska w Afryce. Już kilka tygodni temu głośno mówił o tym Bach, który w wywiadzie dla niemieckiego "Sport Bild" przyznał, że marzą mu się igrzyska w tym rejonie. Najwcześniej byłoby to możliwe w 2032 roku, bo wcześniejsze edycje zostały już rozdzielone. Wiele wskazuje na to, że "Czarny Ląd" czeka najpierw poważna próba generalna. Trzy miasta – nigeryjska Abudża, senegalski Dakar i stolica Tunezji – Tunis wyraziły zainteresowanie organizacją młodzieżowych igrzysk olimpijskich w 2022 roku. Do stawki, zgodnie z informacjami portalu insidethegames.biz dołączyć mają też stolica Botswany, Gaborone oraz Indie, które byłyby jedynym krajem spoza Afryki w wyścigu.

Cheick Sallah Cisse (fot. Getty) Igrzyska młodzieży to dla MKOL-u swoisty poligon doświadczalny, gdzie testuje się nowe sporty i potencjalnych organizatorów "dorosłych" igrzysk. Pierwsze, w 2010 roku rozegrane zostały w Singapurze, a kolejne w chińskim Nankinie. Trzecia edycja letnich zawodów dla sportowców, którzy nie ukończyli jeszcze osiemnastu lat, rozegrana zostanie w październiku w Buenos Aires.

Poparcie Thomasa Bacha to najlepsza rekomendacja dla Afryki. Pomóc może też fakt, że wprowadzona niedawno przez MKOl Agenda 2020 zdecydowanie zmniejsza koszty związane z organizacją igrzysk, zwiększając jednocześnie przychody oraz daje możliwość wyboru kilku państw, które podzielą się imprezą. Sportowcy z Afryki coraz bardziej liczą się też w rywalizacji o olimpijskie medale. W Rio stawali na podium nie tylko w swojej koronnej lekkoatletyce, ale także w boksie, pływaniu, taekwondo czy wioślarstwie. Sukcesy bezpośrednio przekładają się na popularność sportu i to co najważniejsze – sprzedaż biletów.

Joanna Jóźwik piąta w finale na 800 m
Taekwondo: Paziński powalczy o brązowy medal IO