tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Walka o ketchup, brak alkoholu. Jak Wenger odmienił Arsenal

Arsene Wenger przyczynił się do wielu zmian w Arsenalu. 22-letnia przygoda z klubem dobiega końca, ale z każdej strony pojawiają się pochwały dla Francuza. – Był futbolowym ojcem. Ciepło, które przekazywał wzniosło moją grę na wyższy poziom – stwierdził Martin Keown, angielski obrońca występujący w zespole Kanonierów w latach 1993-2004.
Arsene Wenger (fot. Getty Images)

"Merci Arsene". Wenger oficjalnie odchodzi z Arsenalu

Efekty pracy Wengera, który spędził w Londynie 22 lata są imponujące. Dokonania komplementowali trenerzy, działacze i... zawodnicy, którzy zawdzięczają mu "wskoczenie" na pułap, nieosiągalny nigdy wcześniej. – Arsenal i piłka nożna to dwie największe miłości Wengera. Po jego odejściu część klubu zniknie na zawsze. Został dłużej niż powinien. Trudno będzie mu się pogodzić z tym faktem, ale podjął właściwą decyzję – zaznaczył Keown w rozmowie z "Daily Mail". 

Wieloletnia przygoda szkoleniowca z klubem pozostawiła też zabawne wspomnienia i anegdoty. Kiedy trener pojawił się w stolicy Anglii piłkarze byli do niego sceptycznie nastawieni. Niewielu potrafiło uwierzyć w to, co mówi. Zmiany nastąpiły w momencie, w którym Wenger zaczął stawiać na swoim. – To człowiek, dzięki któremu poczułem, że wszystko jest możliwe. Za każdym razem, gdy wchodził do szatni był "elektryczny". Nigdy nie spotkałem osoby o bardziej interesującym charakterze. Mógłbym z nim rozmawiać każdego dnia przez resztę życia – stwierdził Keown.

Były obrońca wspominał, że po raz pierwszy ogromne wrażenie Francuz zrobił na nim podczas spotkania Pucharu UEFA. Arsenal przegrał z Borussią Moenchengladbach 2:3, a przy niekorzystnym wyniku Wenger nie zastanawiał się i ściągnął z murawy Tony'ego Adamsa. – Zrozumiałem, że ma pomysł na ten zespół. Podejmował ważne decyzje – dodał.

Arsene Wenger (fot. Getty Images) Gdzie jest ketchup?

Zmiany pojawiły się także poza boiskiem. Z klubowej kuchni znikało wiele produktów, a zawodnicy musieli dostosować się do nowych reguł. – Od razu zniknęła kawa i herbata. Musieliśmy negocjować czy możemy mieć posiłki z ketchupem. Wenger nie tolerował alkoholu. Kiedy świętowaliśmy urodziny Nigela Winterburna zaznaczyłem, że nie widzę przeszkód, by zawodnicy wychodzili na drinka. Powiedział, że wszyscy powinni być z powrotem o 23:00. Dodał, że jeśli tak się nie stanie, osobiście zostanę pociągnięty do odpowiedzialności – wspomina defensor.

Martin Keown (fot. Getty Images) Dla wielu szkoleniowiec był "drugim ojcem". Pomagał w podejmowaniu ważnych decyzji i nigdy nie zostawiał osoby, która nie wiedziała, jak ma postąpić w danej sytuacji. – Kiedy trener przychodzi do klubu najczęściej zwraca się do całej drużyny. Wenger zrobił listę od najstarszego do najmłodszego gracza i z każdym się spotkał. Kiedy coś szło nie tak, zawsze wracał i walczył dalej. Nie poddawał się. Był moim futbolowym ojcem. Ciepło, które przekazywał wzniosło moją grę na wyższy poziom – oznajmił wychowanek zespołu z Oksfordu.

W tym momencie drużynę Arsenalu czeka jeden z najtrudniejszych okresów w ostatnich sezonach. Do wygrania jest jeszcze Liga Europy (rywal Atletico Madryt) i wywalczenie awansu do Ligi Mistrzów. By to osiągnąć klub potrzebuje wsparcia kibiców.

Arsene swoją decyzją może wszystko zmienić. Potrzebuje całego klubu zmierzającego w tym samym kierunku. Kiedy opadnie kurz, Arsenal powinien znaleźć mu pracę. Jego mądrość, wiedza i miłość do zespołu są zbyt cenne, by można je było odrzucić. Wszyscy, co stworzył, stanowi niewiarygodną szansę dla następcy – zakończył Keown.

Koniec pewnej epoki. Wenger pożegna się z Arsenalem

podobne informacje

Arsene Wenger gotowy do powrotu. Wyznaczył datę

"Potrzebuję mojego narkotyku co tydzień". Mocne wyznanie Arsene'a Wengera

Rewolucja w przepisach UEFA? W centrum uwagi okno transferowe i gole na wyjeździe

Trudna dieta piłkarzy Arsenalu. Emery zabronił…