tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Mascherano. Kapitan bez opaski" – recenzja

To lider w pełnym tego słowa znaczeniu. Choć nie spędził za młodu wielu lat w Barcelonie, to w szatni miał szacunek wszystkich. Zawsze przedkładał dobro drużyny nad swoje...
Javier Mascherano (fot. Getty)

Argentyńscy chłopcy, którzy chcą zrobić karierę w futbolu, prędzej czy później muszą trafić do Buenos Aires. Mascherano już jako kilkulatek wiedział, że chce być piłkarzem i nie bał się wyprowadzki z rodzinnego miasta. Jego marzenia nie były ulotne.

Na podwórku i w szkole wiedział najwięcej o tym sporcie. Całe dnie poświęcał na doskonalenie umiejętności i to opłaciło mu się, ponieważ już w wieku 19 lat został włączony do pierwszego zespołu River Plate.

Na boisku cechuje go przede wszystkim siła i walka do końca. Przychodząc do Barcelony wiedział, że trudno będzie mu zastąpić Sergio Busquetsa, ale nie chciał pogodzić się ze swoją rolą. Na treningach pracował jeszcze ciężej, co w końcu przyniosło skutki. W drugiej linii nie miał jednak czego szukać – musiał zadowolić się rolą środkowego obrońcy, co jak się później okazało, wyszło mu na dobre.

O cechach przywódczych Mascherano może świadczyć fakt, że przez długi czas był kapitanem reprezentacji Argentyny. W Barcelonie był „zaledwie” czwarty w kolejce do opaski, ale nie potrzebował jej, aby dowodzić. O zaufaniu jakim obdarzył go zespół, może świadczyć fakt, że w anonimowym głosowaniu zawodników to właśnie on, a nie Gerard Pique – wychowanek Barcelony – został wybrany do grona kapitanów.

Biografia Argentyńczyka trafi do młodych ludzi, którzy potrzebują inspiracji do działania. Mascherano to przykład zawodnika, który dla pasji i życiowego celu potrafił porzucić wszystko i jako kilkunastoletni chłopiec wyprowadzić się z domu, aby spełnić marzenie. Daje przykład, że wiara może przenosić góry, a ciężka praca zawsze przynosi efekty. Mimo że odszedł z Barcelony, bo nie było już tam dla niego miejsca, to przez te lata ze swoich zadań wywiązywał się perfekcyjnie.