tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Koszmar Buffona. Nastraszy także Lewandowskiego?

Napoli przedłużyło szanse na zdobycie mistrzostwa Włoch po zwycięstwie nad Juventusem w Turynie 1:0. Jedynego gola w spotkaniu zdobył Kalidou Koulibaly – 26-letni obrońca, którym już od wielu miesięcy interesują się największe kluby, m.in. Manchester United i Chelsea. Będzie on także jednym z najmocniejszych punktów reprezentacji Senegalu – rywala Polski na zbliżających się mistrzostwach świata w Rosji.
Kalidou Koulibaly (fot. Getty)

Ekstaza w Neapolu. Tłum witał piłkarzy [WIDEO]

Po zakończonym w niedzielę spotkaniu stoper nie miał wątpliwości, że dokonał rzeczy niezwykłej. – To najważniejszy gol, jaki kiedykolwiek strzeliłem. Niesamowita rzecz – zrobić to w końcówce spotkania. Dostarczyło mi to wiele radości – powiedział.

Nie poddaliśmy się i wciąż podążamy za Juventusem. Mamy jeszcze cztery spotkania i wierzymy, że jesteśmy w stanie wygrać Scudetto – ocenił Senegalczyk, który często trafia do bramki rywala. W tym sezonie uczynił już to pięciokrotnie. Pod tym względem jest to jego najlepszy sezon w karierze.

Mimo że uwielbia trenera Maurizio Sarriego, to do ligi włoskiej sprowadził go Rafa Benitez. Początkowo jednak nie mógł uwierzyć, że taki trener może go chcieć w drużynie i gdy Hiszpan dzwonił, rozłączał się. – Myślałem, że ktoś robi sobie ze mnie żarty. Nie spodziewałem się, że Benitez może mnie chcieć w Napoli – stwierdził.

Kalidou Koulibaly wygrywający walkę w powietrzu z rywalami (fot. Getty) Wyprawa na K2

W barwach reprezentacji jeszcze nie mógł cieszyć się z gola. Zadebiutował w niej we wrześniu 2015 roku. Od tamtego czasu rozegrał 18 spotkań. Mimo że ma senegalskie korzenie, to jako młodzieżowiec grał jeszcze dla Francji – kraju, w którym się urodził.

Koulibaly na mundialu nie będzie jednak rozliczany za trafienia – od tego ma w kadrze takich kolegów jak Sadio Mane. Obrońca jest znany przede wszystkim z takich zalet jak: siła, szybkość, przewidywanie i celność podań – wysoka jak na stopera. W środku sezonu jego średnia odbiorów na mecz wynosiła aż 8,84. Nic dziwnego, że kibice Napoli nazywają go "K2".

W Rosji będzie przede wszystkim odpowiedzialny za powstrzymanie Roberta Lewandowskiego. Obaj zawodnicy nie mieli jeszcze szansy grać przeciwko sobie, choć szansa ku temu nadarzyła się w sierpniu 2017 roku, kiedy Napoli grało z Bayernem w ramach Audi Cup. Wtedy jednak Carlo Ancelotti zdecydował się oszczędzić najlepszych zawodników – w tym Polaka. Z kolei Koulibaly przyczynił się do triumfu jego drużyny 2:0, zdobywając jedną z bramek.

Lorenzo Insigne (L) i Kalidou Koulibaly (fot. Getty) Gołębie serce

Do tej pory na poziomie reprezentacyjnym nie miał jeszcze okazji mierzyć się z mocną drużyną. Dopiero w marcu rozegrał pierwsze spotkanie z drużyną spoza Afryki – Bośnią. Ze swoich obowiązków wywiązał się znakomicie. Skutecznie powstrzymywał Edina Dzeko, dzięki czemu Senegalowi udało się zremisować 0:0.

Choć na boisku jest bezwzględny, a dla rywali jest utrapieniem, to poza nim jest uosobieniem dobroci. Znana jest historia z 2017 roku, gdy Senegal grał w Barnet z Nigerią. Gdy drużyna przyleciała do Anglii, okazało się, że krajowa federacja nie miała pieniędzy, aby opłacić jej pobyt w hotelu. Koulibaly bez zastanowienia wyciągnął kartę i z własnej kieszeni pokrył wszystkie koszty, czyli dokładnie 24 tysiące euro. Na taką szczodrość w Moskwie, podczas meczu na mistrzostwach świata z Polską, Lewandowski raczej nie ma co liczyć…

To oni wychowali Sadio Mane. Unikalna akademia piłkarska Senegalu
Piotr "Izak" Skowyrski i Maciej Iwański skomentują mistrzostwa świata w TVP
Sędzia Borski: FIFA skutecznie udoskonala system VAR

podobne informacje

Barcelona sprowadzi obrońcę? Ma pomóc trenerowi

Koulibaly: cała Afryka stoi za nami

Mundialowy radar: problemy zdrowotne rywali Polaków

Kibice Napoli wsparli obrażanego czarnoskórego piłkarza