tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Włoskie media mobilizują Romę. "All you need is gol"

Sportowe media na Półwyspie Apenińskim żyją we wtorkowy poranek dwoma wydarzeniami – niedzielnym meczem Juve z Napoli i wyprawą Romy na Anfield. Choć rzymianie nie są faworytem starcia, to – jak pisze "La Gazzetta dello Sport" – wszystko, czego potrzeba drużynie Eusebio Di Francesco to choćby jednego gola strzelonego na wyjeździe.
Daniele De Rossi i Alisson oraz okładki włoskich gazet (fot. Getty Images/Twitter)

Ratunek Romy i ożywienie Liverpoolu, czyli... Mohamed Salah

"All you need is gol" – pisze już na okładce najpopularniejszy włoski dziennik piłkarski, "La Gazzetta dello Sport". To oczywiście aluzja do legendarnego utworu The Beatles, czyli kapeli z Liverpoolu, który głosił... "all you need is love".

Rzymian czeka piekielnie trudne starcie wyjazdowe. Na Anfield poległy w tym sezonie już takie zespoły jak Manchester City (0:3 i 3:4) czy Arsenal (0:4). Jakakolwiek zdobycz bramkowa byłaby więc dla Włochów nieoceniona w perspektywie rewanżu na Stadio Olimpico.

(fot. Twitter)

"Corriere dello Sport" prosi natomiast Romę, by ta napisała historię. Tak daleko w Lidze Mistrzów Giallorossi nie dotarli jeszcze w tym stuleciu. Najbliżej byli w latach 2006-2008, kiedy dwukrotnie znaleźli się w 1/4 finału. Wówczas spotykali się z Manchesterem United – najpierw przegrali w dwumeczu 3:8, a potem 0:3. Wypadów na Wyspy stołeczni nie wspominają więc najlepiej.

Szacunek do rywala zachowują w wywiadach sami piłkarze oraz trener, choć nie ukrywają, że po cichu liczą na niespodziankę. – Oczywiście, że chcemy awansować do finału. To dla mnie najwspanialsze dni od kiedy przeniosłem się do Rzymu, czuję ogromną dumę. Myślę że grając swoje jesteśmy w stanie wygrać, a mecz z Barceloną był dla nas ogromną motywacją. Jesteśmy gotowi do walki – przyznał skrzydłowy Cengiz Under.

Szkoleniowiec Eusebio Di Francesco nie krył natomiast podziwu dla gry Liverpoolu. – Na Anfield jest fantastyczna atmosfera, ale nie przyjechaliśmy tu przegrać. Piłkarze Juergena Kloppa grają bardzo agresywnie, są świetnie przygotowani mentalnie, ale spróbujemy powstrzymać ich intensywność – stwierdził.

Kijów chce śpiewająco zdać egzamin z Ligi Mistrzów

podobne informacje

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Historia Eusebio Di Francesco

Piłkarze Romy złożyli hołd ofiarom na Hillsborough

Szaleństwo w Rzymie. "Manolas stał się legendą"

Prasa po LM: przełamanie Suareza. "The incREDibles"