tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Uwaga, spóźniony wślizg". Nietypowy tatuaż "włoskiego Keane'a"

We wtorkowym pierwszym spotkaniu półfinału Ligi Mistrzów Liverpool podejmie Romę. To będzie wyjątkowe spotkanie dla kapitana gości Daniele De Rossi, bo The Reds to klub szczególnie znienawidzony przez jego idola – Roya Keane'a.
Daniele De Rossi i jego tatuaż (Fot. Getty)

Włoskie media mobilizują Romę. "All you need is gol"

Że De Rossi wzoruje się na legendzie Manchesteru United, wiadomo nie od dziś. "To największy z bohaterów", "od zawsze jest moim idolem" – to pierwsze z brzegu wypowiedzi kapitana Romy, w których podkreślał swoją fascynację Irlandczykiem.

Najlepiej świadczy o niej to, że gra z numerem "16", tym samym, z którym występował Keane. A dla tego drugiego The Reds zawsze byli największym rywalem, ponieważ byli nim i dla jego ukochanego MU. W swojej autobiografii "Druga połowa" pisał nie tylko o nienawiści do Liverpoolu, ale i do... pochodzących z tego miasta The Beatles i Johna Lennona.

Po zakończeniu kariery Irlandczyk wciąż krytykuje klub z Anfield przy każdej okazji. "Czy kiedykolwiek powie coś miłego o The Reds?" – stawiała w lutym tego roku retoryczne pytanie gazeta "Liverpool Echo".

Roy Keane i Stan Collymore (Fot. Getty)

Teraz jednak Keane groźny jest już tylko w słowach. Co innego De Rossi. Dla klubu z Merseyside będzie to pierwsze starcie z tym zawodnikiem – gdy poprzednio Roma mierzyła się z Liverpoolem (sezon 2001/02), włoski pomocnik dopiero zaczynał karierę w pierwszej drużynie.

A jest to rywal, którego na Wyspach się boją. Nawet w lidze angielskiej, słynącej z twardego stylu, ze świecą szukać kogoś grającego tak ostro. Opowiadał tam o tym choćby Brian McBride, któremu De Rossi na MŚ 2006 wyjątkowo brutalnie złamał łokciem nos. Amerykanin był wówczas zawodnikiem Fulham.

Gdyby któryś z wtorkowych przeciwników miał wątpliwości co do stylu gry Włocha, wystarczy, że spojrzy na jego prawą łydkę. Wytatuowany ma na niej brutalny atak, który nazwać można znakiem ostrzegawczym "Uwaga, spóźniony wślizg".

"Uwaga, spóźniony wślizg" De Rossiego (Fot. Getty)
LM: Bayern Monachium – Real Madryt w TVP1 [zwiastun]

podobne informacje

De Rossi: nie widziałem tak męczącej się Barcelony

Loew: postawa De Rossiego? Coś wielkiego!

Quo vadis Italio? Wielcy odchodzą, następców nie widać

Sprzeciw De Rossiego. "Nie mogę wejść. Musimy wygrać"