tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

W Realu satysfakcja, ale i rozwaga. "To dopiero połowa drogi do finału"

Real Madryt wygrał w środę na wyjeździe Bayernem Monachium 2:1 (1:1) i jest na dobrej drodze do występu w trzecim finale Ligi Mistrzów z rzędu. Przed rewanżem w Madrycie zawodnicy Zinedine'a Zidane'a mają korzystny wynik, ale też zachowują spokój. – Rywalizacja nie dobiegła jeszcze końca – przypomina Sergio Ramos.
Marcelo oraz Sergio Ramos (fot. PAP/EPA)

Błąd sędziego i słaby Lewandowski. Reakcje po hicie

Kapitan Realu udowodnił środowym występem jak bardzo brakowało go w drużynie w ćwierćfinałowym rewanżowym spotkaniu z Juventusem. Wtedy Królewscy przegrali u siebie 1:3. W środę Ramos do spółki z Raphaelem Varanem udanie powstrzymali Roberta Lewandowskiego i Thomasa Muellera.

Byliśmy naprawdę solidny i bardzo dobrze się broniliśmy. Wykonaliśmy pierwszy krok, ale przed rewanżem nie możemy lekceważyć rywala – dodał Ramos.

(fot. PAP/EPA) 32-latek jako kluczową postać zespołu w środowym meczu wskazał Marco Asensio, który na początku drugiej połowy zdobył zwycięską bramkę. Z kolei Toni Kroos chwalił po spotkaniu Cristiano Ronaldo.

Choć nie zdobył dziś gola, to wykonał dla całego zespołu ogromną pracę z przodu. Wiedzieliśmy, że Bayern będzie mocno naciskał. My jednak chcemy po raz kolejny wygrać te rozgrywki – powiedział były gracz Bayernu.

Prowadzący zespół Zinedine Zidane podkreślał natomiast rolę Marcelo, którego gol w pierwszej połowie dał Realowi remis. – Dobrze, że Marcelo gra dla nas... Nie chodzi tylko o to, że może zdobywać bramki, ale też o to, co potrafi w defensywie. W każdej chwili może zrobić dla nas różnicę – stwierdził.

Francuz, tak jak i Ramos, jest przekonany, że losy dwumeczu nie są jeszcze rozstrzygnięte. Jego zdaniem Bayern równie dobrze może wygrać w Madrycie. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku, tym bardziej, że w pierwszych minutach mieliśmy sporo problemów. To jednak dopiero połowa drogi do finału... Jest więcej niż możliwe, że Bayern może wygrać na Bernabeu. Po porażce z Juventusem wiemy jednak, że wynik z pierwszego meczu musimy potraktować w inny sposób. W przeciwnym razie sprawy mogą się źle dla nas potoczyć – stwierdził.