tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Depresja, rak, zakrzepice. Doping wykańcza byłych sportowców

Po latach byli sportowcy Niemieckiej Republiki Demokratycznej zmagają się z konsekwencjami zażywania dopingu. Za ogromne poświęcenie "zapłacili" zdrowiem, żyjąc z napadami paniki, podwyższonym ciśnieniem czy rakiem. Walka o odszkodowania nie ma końca.
(fot. Getty Images)

Terapia genowa w sporcie? "Lekarze mogą zmieniać DNA"

Dopiero po latach byli niemieccy sportowcy skarżą się na efekty związane z zażywaniem niedozwolonych środków. Lekarze z NRD nie mieli dla nich litości, podając sterydy, hormony czy środki przeciwbólowe w ilościach, których nie przyjmowali zawodnicy w żadnym innym europejskim kraju.

Zdaję sobie sprawę, że umieram. Potrzebowałabym kilku minut, by wymienić wszystkie choroby, na które cierpię. Życie powoli traci sens. Kilka razy w tygodniu odwiedzam lekarzy specjalistów. Organizm nie toleruje środków przeciwbólowych. Momentami cierpienie jest nie do zniesienia – zaznaczyła w rozmowie z dziennikarzem "Zeit" Katja Hofmann, była dyskobolka reprezentująca barwy TSC Berlin.

44-latka zmaga się między innymi z zapaleniem mięśnia sercowego, zakrzepicą płucną, chorobą zwyrodnieniową stawów, napadami paniki, podwyższonym ciśnieniem krwi i depresją. Sportsmenka przyznała, że przez podwyższony poziom testosteronu ma także wiele narośli nowotworowych.

Byłam okłamywana. Lekarze mówili, że zażywam witaminy, a aplikowali sterydy anaboliczne. Czysta trucizna. Mieliśmy być lepsi od sportowców z Zachodnich Niemiec. I co teraz z tego mam? Jeszcze trzy lata temu pracowałam. W tym momencie bóle w stawach są nie do zniesienia. Osoby z NRD zażywające doping żyją średnio o dwanaście lat krócej od reszty narodu – stwierdziła zawodniczka, która walczy z niemieckim rządem o przyznanie jej specjalnej emerytury. Czas działa na jej niekorzyść, a politycy nie zamierzają nic z tym robić.

Anixe Axemann (fot. Getty Images) Przeżywają traumę

W podobnej sytuacji znajduje się była gimnastyczka Susann Scheller. – Nie ponosimy winy za nasz los. Oczekujemy przeprosin, choć wiemy, że będzie o to trudno – powiedziała, walcząc o los innych sportowców.

Do kadry Scheller dołączyła w wieku 15 lat. Trenowała cztery razy dziennie, przeżywając koszmar. – W 1992 roku zmarła jedna z moich koleżanek. Miała zaledwie 19 lat. Z listów dowiedzieliśmy się o strachu, zmęczeniu. Przyczyną zgonu była praca serca, gorsza niż u 80-latki – dodała gimnastyczka.

Jeśli zawodniczka chce być traktowana jako "ofiara" dopingu musi wykazać związek między chorobami a niedozwolonym wspomaganiem. Wtedy powinna otrzymać jednorazową zapomogę, 10,5 tysiąca euro. – Przeżyłam traumę. Bóle są ogromne. Funkcjonowaliśmy w systemie, w który zaangażowanych było około 400 lekarzy. Wiele osób z tego grona nie chce wspominać o przeszłości. Zaprzecza informacjom o dopingu. Sprawiedliwość dosięgła tylko nielicznych – zakończyła Scheller.

Christian Schenk (fot. Getty Images) Niemal bezkarny

Dopingowy problem dotyczył także piłkarzy ręcznych. Grający w Dynamie Berlin, klubie policyjnym, Frank Hellmuth zaznaczył, że obecnie jego życie to jedna wielka udręka. – W przeszłości cieszyłem się dostatkiem i pieniędzmi. Musiałem jednak przyjmować doping – oznajmił w rozmowie z przedstawicielem "Zeit".

57-latek ma uszkodzony kręgosłup. Przeszedł pięć operacji kolana. Dziesięć lat temu stwierdzono u niego raka jąder. W 2016 roku raka prostaty. Posiada dokumenty stwierdzające 60-procentową niepełnosprawność. – Męczą mnie stany lękowe. Najgorsze są noce. Po dwóch godzinach pracy ledwo żyję. Zmiany nastrojów wykańczają bliskich – dodał.

Hellmuth podobnie, jak wcześniej wymienieni sportowcy był okłamywany. Do jego organizmu wprowadzano niedozwolone substancje, najczęściej mestanolon (zwiększenie wydolności i siły). Niemiec walczy o dodatkowe prawa i odszkodowania, ale przed nim co najmniej kilka lat czekania na zadowalający werdykt.

Jedną z głównych osób odpowiedzialnych za ten proceder był Manfred Ewald, były szef związku gimnastycznego, komitetu olimpijskiego, minister sportu i wpływowy działacz sportowy w NRD. W 2001 roku został skazany na 22 miesiące w zawieszeniu. Mimo cierpień dziesiątek zawodników i zawodniczek został niemal… bezkarny.

Depresja – poważna przeciwniczka sportowych karier
Tylko czysta gra. Światowa Konferencja Antydopingowa w Katowicach
W Katowicach o światowym dopingu
Ukrywał rosyjski doping w biathlonie? Trwa śledztwo

podobne informacje

Minister Sportu i Turystyki: budżet WADA będzie większy

Rosyjscy sportowcy żądają milionów od Grigorija Rodczenkowa. "To zły człowiek, ale geniusz"

Premier Rosji o decyzji MKOl: haniebna i nielegalna

Media: ponad 50 oszustów wystąpi w Pjongczangu