tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Były trener Jastrzębskiego objął Aluron

Australijczyk Mark Lebedew został w czwartek trenerem siatkarzy występującego w ekstraklasie Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Zastąpił Włocha Emanuele Zaniniego, który doprowadził beniaminka do dziewiątego miejsca.
Mark Lebedew (fot. Getty)

Lebedew w styczniu został zwolniony z funkcji szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla, gdzie jego miejsce zajął Ferdinando De Giorgi. W poprzednim sezonie Lebedew zdobył ze śląskim zespołem brązowy medal.

Australijczyk, będący też selekcjonerem reprezentacji swojego kraju, pracował w Jastrzębiu, a w pobliskich Żorach znalazł polską żonę i dom. Ma kilkuletniego syna. Po rozstaniu z jastrzębskim klubem deklarował, że chce nadal mieszkać i pracować w Polsce.

Zanim objął Jastrzębski Węgiel przez pięć lat prowadził Berlin Recycling Volleys. Zdobył z tą drużyną trzy tytuły mistrza Niemiec, a w 2015 roku doprowadził ją do trzeciego miejsca w Lidze Mistrzów.

Zanini był pierwszym zagranicznym szkoleniowcem w historii klubu, Aluron był też jego pierwszym polskim pracodawcą. Przejął zespół po awansie od Dominika Kwapisiewicza, który został asystentem. Zawiercianie mieli się w inauguracyjnym sezonie utrzymać w elicie, skończyli rywalizację na dziewiątym miejscu.

Prezes klubu Kryspin Baran podsumowując rozgrywki mówił PAP, że chciałby, aby zespół był w środku tabeli, a za dwa, trzy lata "dotknął" play off. Rok temu Warta - istniejąca od 2011 roku - najpierw wygrała zmagania w 1. lidze, potem w barażach okazała się lepsza od broniącego się przed spadkiem AZS Częstochowa. W tym sezonie zasadniczą część rywalizacji zakończyła na 10. miejscu, a potem w dwumeczu o dziewiątą lokatę okazała się lepsza od Cerrad Czarnych Radom.

Zaksa na łopatkach. Skra rozbiła mistrzów

podobne informacje

MŚ siatkarzy. Mark Lebedew: poziom mistrzostw jest bardzo dobry

Aluron Virtu Warta Zawiercie bez trenera. Zanini odchodzi

Trener Jastrzębskiego Węgla: mamy szansę awansować

Kolejna porażka Jastrzębskiego. "Brakuje nam pewności"