tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Pechowiec Reus. Po dwóch latach powróci do reprezentacji?

Gdyby nie notorycznie przytrafiające się kontuzje, Marco Reus od lat stanowiłby o sile reprezentacji Niemiec. Skrzydłowy przez urazy stracił jednak zarówno mundial w Brazylii, jak i EURO we Francji. Teraz jednak jest zdrowy i ma sporą szansę na to, by otrzymać bilet do Rosji.
Marco Reus (fot. Getty Images)

Kłopoty rywali Polaków. Czwarty uraz snajpera w tym roku

Przed laty przymierzany do Bayernu Monachium i FC Barcelona. Od dawna grający, gdy tylko jest w pełni sił, pierwsze skrzypce w Borussii Dortmund. Pomimo ogromnego potencjału i umiejętności Reusa, jego gablotę trofeów wypełnia tylko jeden Puchar Niemiec i dwa Superpuchary.

Marco Reus (fot. Getty Images) Jeszcze dramatyczniej wygląda bilans reprezentacyjny tego zawodnika. Mimo że w drużynie narodowej zadebiutował w 2011 roku to do dziś skompletował raptem... 29 występów. Zagrał na mistrzostwach Europy w Polsce i na Ukrainie, ale tylko w dwóch meczach i łącznie przez 125 minut.

Mistrzostwa świata rozgrywane w Brazylii, z których niemieccy piłkarze przywieźli złote medale, oglądał w telewizji. Jeszcze na 10 dni przed startem turnieju był zdrowy, ale w ostatnim sparingu w ramach obozu przygotowawczego z Armenią doznał kontuzji i mógł zapomnieć o wyjeździe do Ameryki Południowej.

Koło nosa przeszedł mu również występ na europejskim czempionacie we Francji. Tuż przed turniejem nabawił się kolejnej kontuzji i pauzował aż do listopada.

Marco Reus (fot. Getty Images) Po raz ostatni Reus zagrał w reprezentacji 29 marca 2016 roku, czyli... ponad dwa lata temu. Nie został również powołany na ostatnie, marcowe zgrupowanie drużyny na mecze towarzyskie. Czy ma w takim razie szanse na wyjazd do Rosji?

Nie ulega wątpliwości, że tak. Przede wszystkim: w końcu jest zdrowy. Co prawda nieprzerwanie dopiero od początku kwietnia, ale to zawodnik, który nie potrzebuje czasu, by powrócić do formy. Ilekroć pojawiał się na boisku po urazie – od razu błyszczał. Swoisty fenomen, zwłaszcza biorąc pod uwagę jak wiele musiał się już w życiu wycierpieć.

Niemieckie media nie mają wątpliwości, że przy kiepskim Mario Goetze czy znacznie słabszym niż przed czterema laty Andre Schuerrle, Reus powinien znaleźć się w kadrze. Pytanie tylko, czy takie ryzyko podejmie Joachim Loew, który nie powoływał zawodnika od ponad 24 miesięcy.

podobne informacje

Rewolucja na bokach. Skrzydła główną bronią Loewa

"Fenomen Reusa". Ponad 100 opuszczonych meczów w BVB

Milik zdąży na mundial? "To zależy od organizmu"

Bundesliga: Marco Reus nie zagra już w tym roku