tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kamil Wilczek: dałem argumenty, żeby znaleźć się w kadrze

We wtorek "Przegląd Sportowy" opublikował przewidywaną listę 35 piłkarzy, z których Adama Nawałka wyselekcjonuje 23 wybrańców na mistrzostwa świata w Rosji. O dziwo nie znalazł się na niej Kamil Wilczek. – W ogóle się tym nie przejmuję – deklaruje 30-letni napastnik w rozmowie ze SPORT.TVP.PL.
Kamil Wilczek (fot. Getty Images)

"Projekt: Lewy" – interaktywny reportaż już 1 czerwca!

Zawodnik Broendby Kopenhaga jest w wyśmienitej formie w ostatnich tygodniach. W sześciu rozegranych meczach grupy mistrzowskiej duńskiej Superligi strzelił osiem goli. Jego zespół zmierza po mistrzostwo kraju, a Polak został wybrany najlepszym zawodnikiem ligi w kwietniu. 

Wpływ na dobrą dyspozycję ma wiele czynników. Wszystko układa się w życiu prywatnym, świetnie czuję się w klubie, mamy zgrany zespół. Więc ta forma nie bierze się znikąd – skomentował.

fot. PAP/EPA Według "Przeglądu Sportowego", selekcjoner do szerokiej kadry powoła sześciu napastników – Roberta Lewandowskiego, Arkadiusza Milika, Dawida Kownackiego, Krzysztofa Piątka, Jakuba Świerczoka i Łukasza Teodorczyka.

Jak te informacje przyjął Wilczek? – Nie widziałem tej listy, ale znajomy powiedział mi, że mnie na niej nie ma. Podchodzę do tego ze spokojem, bo nie obchodzą mnie spekulacje prasowe. Czekam na oficjalne, piątkowe powołania z PZPN – powiedział.

Trener Broendby wyraził się dość ostro o ewentualnym braku powołania Wilczka na mundial. – Jeśli nie poleci do Rosji, będzie to oznaczało, że Polska ma taką jakość, że będzie walczyć o mistrzostwo świata – ironizował Alexander Zorniger po ostatnim meczu, w którym Wilczek strzelił gola.

fot. Alka Superliga Bardzo się cieszę, że trener jest ze mnie zadowolony. To miłe usłyszeć takie słowa – skomentował Polak.

30-letni zawodnik rozegrał tylko trzy mecze w drużynie narodowej – ostatni w jesiennym meczu towarzyskim z Urugwajem (0:0). Natomiast trener Nawałka nie zaprosił go na ostatnie zgrupowanie w marcu, kiedy biało-czerwoni zmierzyli się z Nigerią (0:1) i Koreą Południową (3:2).

Wydawało się, że selekcjoner mógł go skreślić, ale ostatnie spotkania na pewno dały mu sporo do myślenia. – To nie jest tak, że nikt się mną nie interesuje. Jestem w kontakcie ze sztabem szkoleniowym od czasu, kiedy znalazłem się w reprezentacji. Nic się w tej kwestii nie zmieniło – zapewnił.

Wilczek podporządkował zimowy okres przygotowawczy, by być w jak najlepszej dyspozycji podczas mistrzostw w Rosji, dlatego jest dobrej myśli przed ogłoszeniem szerokiej kadry. – Ja ze swojej strony zrobiłem wszystko, by znaleźć się w kadrze. Nie mam sobie nic do zarzucenia i myślę, że dałem argumenty, żeby zostać powołanym – zakończył.

Wojciech Szczęsny: reprezentacja jest honorem, a klub pracą
Karol Linetty: od podstawówki chciałem reprezentować Polskę
Thiago Cionek: powołanie było spełnieniem moich marzeń

podobne informacje

Drużyna Wilczka przegrała mistrzostwo Danii na finiszu

Grali kadrowicze. Udana końcówka napastników

Wpadka Broendby. Wilczek jednak bez mistrzostwa?

Piosenka na cześć Wilczka. "Kibice są szaleni"