tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Fabiański bliżej numeru jeden? "Zdecyduje szczegół"

Im bliżej mistrzostw świata w Rosji, tym częściej kibice reprezentacji Polski będą zastanawiać się, na którego bramkarza postawi selekcjoner Adam Nawałka. W ostatnich miesiącach znacznie częściej gra Łukasz Fabiański. Jego konkurent – Wojciech Szczęsny – od pewnego czasu głównie przesiaduje na ławce rezerwowych...
Łukasz Fabiański (fot. Getty Images)

Kamil Wilczek: dałem argumenty, żeby znaleźć się w kadrze

Jesienią i zimą Szczęsny występował regularnie. Było to spowodowane także kłopotami zdrowotnymi Gianluigiego Buffona. Przez cały sezon bramkarz Juve zagrał w 20 meczach. Spisywał się świetnie. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę okres od początku marca, zobaczymy, że rozegrał zaledwie trzy spotkania w pełnym wymiarze czasowym. Dodać trzeba jeszcze minutowy epizod w ćwiercfinale Ligi Mistrzów z Realem Madryt.

Sadio Mane i Łukasz Fabiański (fot. Getty Images) Obaj w formie

W lepszym rytmie meczowym jest Fabiański. 32-latek to kluczowa postać Swansea – w lidze nie opuścił ani jednego spotkania. Ostatnio fani wybrali go najlepszym piłkarzem sezonu. To m.in. w jego świetnych interwencjach kibice upatrują nadziei na utrzymanie w lidze. Czy fakt, że w ostatnim czasie to "Fabian" gra regularnie, może wpłynąć na decyzję Nawałki odnośnie tego, kto będzie pierwszym bramkarzem na mundialu?

Nie sądzę, by to zadecydowało. Szczęsny przez cały sezon rozegrał dużo meczów, w których pokazał się z dobrej strony. Cały czas jest w rytmie treningowym. Ostatnio nie grał za często, ale nie jest to duży problem – ocenił Andrzej Dawidziuk, były trener bramkarzy reprezentacji.

To bez znaczenia. Szczęsny codziennie ma poważne sprawdziany, bo tak trzeba nazwać treningi i pojedynki z Gonzalo Higuainem czy Paulo Dybalą. Dla bramkarza to wielki kapitał. Poza tym pamiętajmy, że Wojtek zakończy sezon mocno podbudowany. Będzie miał świadomość, że od kolejnego sezonu to on zostanie numerem jeden w bramce Juve – podkreślił Jan Tomaszewski, legendarny bramkarz kadry.

Wojciech Szczęsny: reprezentacja jest honorem, a klub pracą Niczym się nie różnią

W eliminacjach mundialu częściej grał Fabiański. Od dawna wiadomo jednak, że obaj prezentują bardzo zbliżony poziom i żadna decyzja trenera nie będzie zaskoczeniem. Co zatem może wpłynąć na wybór Nawałki?

Bardzo ważne będzie zgrupowanie w Arłamowie. W Juracie zawodnicy przejdą odnowę, zarówno fizyczną jak i mentalną. Natomiast w drugiej części przygotowań będą mogli budować swoją pozycję w oczach sztabu szkoleniowego. Nie ma jednej cechy w umiejętnościach, którą obaj by się rożnili. O decyzji trenera może przesądzić pewien szczegół, którego my nie zauważymy – dodał Dawidziuk.

Uważam, że pierwszym bramkarzem powinien być Szczęsny. Wojtek nigdy nie stracił miejsca w bramce kadry z powodu słabej gry. W 2012 roku na Euro dostał czerwoną kartkę. Cztery lata później doznał kontuzji w spotkaniu z Irlandią Północną. Miał pecha. Czas, by rozegrał pełny turniej – nie ma wątpliwości Tomaszewski.

Wojciech Szczęsny (fot. Getty Images) W innych nastrojach

Ich zespoły mają zupełnie inne cele. Szczęsny lada dzień zostanie mistrzem Włoch, natomiast drużyna Fabiańskiego bije się o pozostanie w lidze. Czy ewentualny spadek Swansea może obniżyć morale "Fabiana"?

Spadek na pewno wywoła w Fabiańskim sportową złość. To nic przyjemnego, chociaż miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie. Niezależnie od tego, co się stanie, Łukasz zakończy sezon z podniesioną głową. Miał mnóstwo udanych interwencji. Myślę, że celem zgrupowania w Juracie będzie właśnie "oczyszczenie głów". Piłkarze za drzwiami hotelu będą mieli zostawić to, co działo się przez cały sezon w klubach – spuentował Dawidziuk.

Biedronka i motylek, czyli Szczęsny jakiego nie znacie
Sławomir Peszko: na razie nie mamy się jeszcze czego bać
Rzecznik PZPN: na pierwsze zgrupowanie przed MŚ pojedzie 28 zawodników

podobne informacje

Wybierz skład Polaków na mecz Ligi Narodów z Włochami

Wybierz skład Polaków na mecz Ligi Narodów z Portugalią

Glik docenił rywali. "Chcemy osłodzić porażkę z ME"

Premier League: Łukasz Fabiański wpuścił gola, West Ham wrócił do przegrywania