tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Odrodzenie Nowakowskiego. "Sezon oceniam na pięć z plusem"

Piotr Nowakowski jest bardzo zadowolony z ostatniego roku spędzonego w Gdańsku. – W tym klubie się odrodziłem po kontuzji, a sezon, zakończony zdobyciem w ekstraklasie brązowego medalu, oceniam na pięć z plusem – przyznał siatkarz Trefla.
Piotr Nowakowski (fot. Getty)

Drzyzga w nowym klubie. Zaskakujący kierunek

Pod koniec stycznia zawodnicy Trefla sięgnęli we Wrocławiu po Puchar Polski, natomiast ligowe rozgrywki zakończyli na trzeciej pozycji, wygrywając rywalizację o brązowy medal z Indykpolem AZS Olsztyn.

Wypada przypomnieć jakie perturbacje towarzyszyły nam przed sezonem po wycofaniu się sponsora tytularnego. Kto wie, czy gdyby nie pomoc kibiców, w ogóle wystartowalibyśmy w lidze. Oni nas wsparli na początku, a także na końcu, kiedy swoim dopingiem ponieśli nas do zwycięstwa 3:1 nad Indykpolem. Dlatego ten brąz smakuje jak złoto, a sezon można ocenić na pięć z plusem – powiedział Nowakowski.

Siatkarze Trefla (fot. PAP) Środkowy Trefla jest bardzo zadowolony z przejścia rok temu do Gdańska, a także współpracy z trenerem Andreą Anastasim. – Znam szkoleniowca dość dobrze i zdawałem sobie sprawę, na co się porywam. Wiedziałem także jak mniej więcej będą wyglądały treningi i nie zawiodłem się. W tym sezonie grania nie było za dużo, zatem nie musiałem się specjalnie eksploatować, ale i tak odrodziłem się po kontuzji – ocenia.

Wcześniejsze rozgrywki były dla mnie nieudane. Z Resovią zajęliśmy czwarte miejsce, a ja grałem słabo. Cieszę się, że miałem okazję odbudować się i pokazać w moim chyba już ulubionym mieście, a na pewno w ulubionej hali Ergo Arenie – zapewnił.

30-latek nie ukrywa, że bardzo chciałby zostać w Gdańsku i potwierdza, że rozmowy z klubem w sprawie przedłużenia kontraktu są zaawansowane. – Jesteśmy blisko porozumienia. Wstępnie się dogadaliśmy, brakuje tylko ostatecznych ustaleń i podpisów, ale mam nadzieję, że niebawem wszystko sfinalizujemy. Chciałbym nadal występować w Treflu, oczywiście zdaję sobie sprawę, że już w innym gronie, ale koncepcja gry pozostanie bez zmian i trener Anastasi powinien to wszystko znowu poukładać – stwierdził.

Po igrzyskach w Rio de Janeiro Nowakowski wrócił do reprezentacji i nie ukrywa, że dodatkową motywacją jest dla niego wywalczony z Treflem brązowy medal. Z drugiej strony liczy się z tym, że może przegrać rywalizację z młodszymi kolegami.

Wyobrażam sobie kadrę bez siebie, bo na mojej pozycji jest wielu fajnych chłopaków, jak chociażby Kuba Kochanowski i od dawna czuję ich oddech na plecach. Będę robił swoje i jeśli to wystarczy dla trenera – super. Jeśli nie – nie zamierzam narzekać. Swoje już przeszedłem, a zdrowia się nie oszuka. Nie wiem, czy będę w stanie grać kilka spotkań z rzędu, bo kiedy przyszło nam rywalizować z Jastrzębskim dzień po dniu, było mi już ciężko – podsumował.

podobne informacje

Liga Narodów: Japonia bezsilna. Pewna wygrana Polaków

Rewolucja środka. Gdzie są mistrzowie świata z 2014 roku?

Polska – Australia 3:0. Teraz czas na igrzyska!

Spokój Polaków. "To był początek przygotowań do IO"