tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Twarz zamiast herbu. Piękne pożegnanie klubowej legendy

W dzisiejszych czasach piłkarze, którzy spędzili całą karierę w jednym klubie, to rzadkość. Tym bardziej należy więc docenić ich wierność. W fantastyczny sposób postanowił zrobić to Real Sociedad, którego zawodnicy w sobotnim meczu z Leganes zagrają z podobizną Xabiego Prieto na koszulkach. 34-letni pomocnik po sezonie zawiesi buty na kołku.
Xabi Prieto i Zinedine Zidane (Fot. Getty)

Iniesta kolegą Mierzejewskiego? Trzy oferty z Australii

Urodzony i wychowany w San Sebastian Prieto na Sociedad był właściwie skazany, choć do klubu trafił stosunkowo późno, bo dopiero w 2000 roku w wieku szesnastu lat. Z zespołu rezerw oglądał wyczyny kolegów, którzy w 2003 roku odnieśli ostatni wielki sukces, zdobywając wicemistrzostwo Hiszpanii.

Młody pomocnik nie miał najmniejszego udziału w tym osiągnięciu, ale i tak tamten sezon był dla niego bardzo udany. Stał się jednym z filarów drugiej drużyny, która wywalczyła awans do trzeciej ligi. Jego gra doceniona została w kolejnych rozgrywkach i w październiku 2003 roku zadebiutował w pierwszym zespole.

Stosunkowo późno, bo dopiero po ukończeniu dwudziestu lat. Szybko wywalczył jednak miejsce w wyjściowym składzie, którego już nigdy nie oddał. Dostał numer dziesiąty i stał się etatowym wykonawcą rzutów karnych. W biało-niebieskiej koszulce wystąpił w sumie 530 razy i zdobył 73 bramki (477 meczów i 67 goli w lidze).

Xabi Prieto (Fot. Getty)

Tym samym został piątym po Juanie Antonio Larrandze, Alberto Gorrizie, Jesusie Maríi Zamorze i Luisie Arconadzie piłkarzem z co najmniej pięciuset spotkaniami rozegranymi dla Sociedadu. Wymieniona czwórka tworzyła jednak wielką drużynę, która w 1981 i 1982 roku zdobyła mistrzostwo kraju, Prieto pochwalić się może tylko jednym czwartym miejscem w Primera Division.

Z drugiej strony wierność Larrangi, Gorriza, Zamory i Arconady nigdy nie została wystawiona na próbę, tymczasem on spadł z klubem w 2007 roku do drugiej ligi. San Sebastian masowo opuszczali wówczas najlepsi gracze i także na pozyskanie Prieto chętnych nie brakowało. Został i w Segunda Division spędził bite trzy lata. W 2010 roku poprowadził ukochaną drużynę do powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej.

To właśnie tę wspaniałą wierność docenił Real i za nią postanowił uhonorować pomocnika umieszczeniem na koszulce w miejscu herbu jego podobizny. Szkoda tylko, że Prieto z Anoeta najprawdopodobniej nie pożegna się z boiska, bo od lutego leczy kontuzję pachwiny i szanse na to, że zdoła się wyleczyć, są niewielkie. Tak czy inaczej, owacji na stojąco może być pewny.

"Projekt: Lewy" startuje 1 czerwca. Zobacz zwiastun!