tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
12.05.2018, 17:00
MKS Perła Lublin
Rocasa Gran Canaria
-
:
-
Szczegóły
Data
12.05.2018, 17:00
Rozgrywki
Puchar Challenge, 2017/2018, Finał
Zwiń

Perła wygrała Challenge Cup! Trzecie trofeum lublinianek w sezonie

Piłkarki ręczne MKS Perła Lublin triumfatorkami rozgrywek Challenge Cup! Przy pełnych trybunach lubelskiej hali drużyna Roberta Lisa pokonała Rocasę Gran Canaria 27:23 (13:11) i po raz drugi w historii wygrała zmagania europejskich pucharów. Po mistrzostwie Polski i krajowym pucharze to trzecie trofeum Perły w sezonie.
Challenge Cup, finał MKS Perła Lublin - Rocasa Gran Canaria (skrót)
Zawodniczki MKS Perła Lublin (fot. PAP)

Lublin oszalał na punkcie tych dziewczyn. "Byłyśmy jak Legia"

Wygrajmy w sobotę, a potem będę martwił się o mecz w niedzielę – mówił przed weekendem trener Lis. Dla jego zespołu był to finisz trwającego od początku kwietnia morderczego maratonu. W trakcie 40 dni Perła rozegrała 13 spotkań. Dwa ostatnie – w niespełna 30 godzin. Oba wygrała, w sobotę wznosząc trofeum za triumf w PGNiG Pucharze Polski, a dzień później zwyciężając w rozgrywkach Challenge Cup.

Sukces w europejskich pucharach miał być zwieńczeniem fenomenalnego sezonu lublinianek. Przez krajowe rozgrywki "Perełki Lisa" szły jak burza, mistrzostwo zapewniając sobie już w kwietniu, na kilka kolejek przed końcem ligi. Równie dobrze radziły sobie w Challenge Cup. By wygrać te rozgrywki, w niedzielę musiały pokonać Rocasę.

Rozmiary zwycięstwa nie miały znaczenia, bo w rozegranym przed tygodniem pierwszym finale padł remis 22:22. Co prawda puchar MKS-owi dałby też remis 21:21 i każdy niższy, ale żadna z lublinianek nie zamierzała bawić się w półśrodki. – Trzeba wygrać. I tyle – mówiły.

Joanna Drabik (fot. PAP) Do triumfu zmierzały od startu meczu. Już w 8. minucie po bramce Marty Gęgi prowadziły 5:2, a kwadrans później powiększyły przewagę do stanu 11:6. Lublinianki grały twardo w obronie i rozważnie w ofensywie, a piłkę za piłką odbijała Weronika Gawlik. Po 20 minutach wydawało się, że dojdzie do pogromu.

Hiszpanki niespodziewanie jednak wróciły do gry i tuż przed przerwą, w 28. minucie, zmniejszyły straty do jednej bramek (11:12), korzystając na tym, że trener Lis posłał na boisko rezerwowe, dając odpocząć swym czołowym zawodniczkom.

Perła prowadzenie wtedy jednak obroniła, a tuż po zmianie stron po raz drugi odjechała Rocasie na dystans pięciu goli (17:12). I gdy kibice znów uwierzyli, że triumf jest blisko, Hiszpanki powróciły do rywalizacji. Tym razem skuteczniej, bo w 51. minucie doprowadziły do stanu 22:22. Od tego momentu każdy kolejny remis zapewniał im sukces. Tyle, że ani raz do niego nie doszło.

Lublinianki grały w końcówce pod presją, ale dzięki fantastycznemu wsparciu trybun wytrzymały moment prawdy. W ostatnich akcjach mistrzynie rzuciły pięć bramek pod rząd i tuż przed końcem meczu trener Lis mógł wziąć czas, by wraz z zespołem podziękować kibicom. Chwilę później, tak jak w 2001 roku, wszyscy skandowali: "Montex na tronie! Montex w potrójnej koronie!".

(fot. PAP)

Finał Challenge Cup:

MKS Perła Lublin – Rocasa Gran Canaria 27:23 (13:11)
Perła: Gawlik, Januchta – Rola 1, Gęga 6 (1/1), Matuszczyk 2, Stasiak 2, Repelewska, Drabik 4, Migdaliowa 2, Nocuń 3, Skrzyniarz, Rosiak, Achruk 7 (2/2)
Rzuty karne: 3/3
Kary: 6 min. (Matuszczyk, Stasiak, Rola – po 2 min.)
Rocasa: Navarro, D. Hernandez – Falcon 1, Pizzo 6 (3/3), Priolli, Toscano 3, Macedo 2, Mbengue 4 (0/1), Rodriguez 5 (2/3), Schuster, Trojaola 2, Gonzalez, Perez, C. Hernandez
Rzuty karne: 5/7
Kary: 4 min. (Macedo – 4 min.)
Sędziowali: Vagif Aliyev oraz Alekper Aghakishiyev (Azerbejdżan)

Pierwszy mecz: 22:22
W dwumeczu: 49:45 dla Perły

Ogromna radość! Lublinianki wzniosły puchar w górę

podobne informacje

PGNiG Superliga kobiet: szalony mecz Perły. Niebieska kartka i rzuty karne

Kolejne osłabienie Polek przed Golden League. Joanna Szarawaga kontuzjowana

MKS Perła Lublin nie zwalnia tempa. W Lublinie chcą kolejnych sukcesów

Wielka prezentacja MKS Perła Lublin. Mistrzowskie aspiracje mistrzyń