tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Legenda bułgarskiej piłki jak Cantona i Zidane. Piłkarze-aktorzy to częsty przypadek

Niektórzy znakomici piłkarze są także dobrymi aktorami. Nie chodzi bynajmniej o symulowanie po faulach, a o udział sportowców w produkcjach filmowych. Premierę w bułgarskich kinach miał ostatnio ”Revolution X”, w którym jedną z głównych ról zagrał były zawodnik m.in. Manchesteru United – Dimitar Berbatov. Jego przypadek nie jest odosobniony.
Od lewej: Eric Cantona, Dimitar Berbatow, Zinedine Zidane (fot. Getty Images)

MŚ 2018: selekcjoner Kolumbii odkrywa karty. Ogłosił szeroką kadrę

Berbatov w najnowszym filmie wystąpił jako Caravaggio. Nie jest jedynym piłkarzem z przeszłością w Manchesterze United, który po zakończeniu kariery świetnie odnajduje się jako aktor. Udział w kilkunastu produkcjach ma na koncie Eric Cantona. Popularności na ekranie przysporzył mu film ”Szukając Erica”, w którym zagrał siebie. Później otrzymał też jedną z głównych ról m.in. w filmie ”Zamiana”.

Spośród byłych piłkarzy prawdopodobnie największą karierę w branży filmowej zrobił Vinnie Jones. Zawodnik, który na przełomie lat 80. i 90. występował w lidze angielskiej (m.in. Chelsea), a największą część sportowej kariery poświęcił zespołowi Wimbledon FC, gdzie znany był z brutalnej gry. W podobnej roli twardziela i zabijaki odnalazł się także na ekranie. Jeszcze w 1998 roku, gdy był piłkarzem, otrzymał rolę w filmie ”Porachunki”. Rok później rzucił futbol, aby na dobre zająć się aktorstwem. Od tej pory wziął udział w takich produkcjach jak: ”Mecz ostatniej szansy”, ”X-Men: Ostatni bastion” i ”Siedmiu wspaniałych”, a głosu użyczył w ”Garfieldzie”.

Spośród sław futbolu, na ekranie kinowym pojawił się też David Beckham, który zagrał jedną z drugoplanowych postaci w filmie ”Król Artur: Legenda miecza”. Wcześniej otrzymał też rolę w ”Kryptonimie U.N.C.L.E” oraz kilku mniejszych produkcjach.

Przygodę z filmem ma za sobą także piłkarz, grający w latach 70. w reprezentacji RFN – Paul Breitner. Oprócz produkcji typowo piłkarskich, miał ciekawy epizod w westernie ”Potato Fritz”, gdzie zagrał sierżanta Starka. Równie ciekawą, choć jednorazową, przygodę z kinem ma również Stan Collymore. Były piłkarz m.in. Liverpoolu wystąpił w drugiej części filmu ”Nagi instynkt”, gdzie wcielił się w postać Kevina Franksa.

Wiele postaci światowych boisk trafiało do filmów dostając epizodyczne role. Najbardziej znanymi przykładami są Zinedine Zidane, który jako Dziesiętnix podbijał piłkę w ostatniej scenie ”Asterixa na olimpiadzie” oraz Djibrill Cisse, który wsiadł do taksówki w ”Taxi 4”, grając… samego siebie.

Kazimierz Deyna (fot. getty images)

W znanych, światowych produkcjach z piłkarzami w rolach głównych jest także polski ślad. Na planie znanego filmu ”Ucieczka do zwycięstwa”, opowiadającego historię więźniów obozu Auschwitz, którzy dzięki zwycięstwu w meczu z nazistami zapewnili sobie wolność, obok takich sław jak Pele, Boby Moore i Osvaldo Ramirez, pojawił się też Kazimierz Deyna.

Legendarny piłkarz Legii nie był jedynym polskim piłkarzem, który odnalazł się też w branży filmowej. Z pewnością większym talentem aktorskim obdarzony był Marian Łącz. Piłkarz ŁKS Łódź i Polonii Warszawa już w trakcie sportowej kariery grał na deskach Teatru Wojska Polskiego w Łodzi, a następnie również Teatru Polskiego w Warszawie. Po zakończeniu przygody z piłką, spróbował sił również w filmie. Zagrał m.in. w: ”Świętej wojnie”, ”Wakacjach z duchami”, ”Janosiku”, ”Kochaj albo rzuć”, ”Misiu” i serialu ”Alternatywy 4”, zostając tym samym najsłynniejszym aktorem ze wszystkich polskich piłkarzy.

Sił w roli aktorów próbowali też inni. Lesław Ćmikiewicz, Robert Gadocha, Grzegorz Lato, Andrzej Szarmach i Władysław Żmuda zagrali samych siebie w komedii Olafa Lubaszenko ”Jest sprawa…”. Ten ostatni wcześniej otrzymał także epizodyczną rolę w ”Chłopaki nie płaczą”.

Polscy piłkarze są też zapraszani do odgrywania krótkich ról w serialach. W ”Świecie według Kiepskich” wystąpili Grzegorz Lato i Sebastian Mila, w ”Daleko od noszy” na ekranie pojawił się Jarosław Bieniuk, a w ”Barwach szczęścia” zagrali Radosław Majdan, Jan Tomaszewski i Jerzy Dudek. Być może i u nas znajdzie się niebawem piłkarz, który po zakończeniu sportowej kariery, zdecyduje się na poważną karierę aktorską na miarę Erica Cantony czy Vinniego Jonesa.