tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Trofeum w debiucie i na pożegnanie? TOP5 Griezmanna w Atletico

Finał Ligi Europejskiej będzie prawdopodobnie ostatnim występem Antoine'a Griezmanna w barwach Atletico w europejskich pucharach. Jeżeli drużyna Diego Simeone pokona Olympique Marsylię, Griezmann zamknie pobyt w Madrycie zwycięską klamrą. W 2014 roku w debiucie w nowym klubie także wzniósł do góry trofeum – w finale Superpucharu Hiszpanii Atletico pokonało wówczas Real.
Piłka nożna, Liga Europejska, finał: Olympique Marsylia – Atletico Madryt (studio)
Antoine Griezmann (fot. Getty Images)

Wprowadził Atletico na salony. Diego "TOP3" Simeone


Szczegóły transmisji:

Transmisja w TVP1, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej od 20:35. Ten wyjątkowo zapowiadający się mecz będą komentować z Lyonu Jacek Laskowski oraz były reprezentant Polski Marcin Żewłakow. Studio poprowadzi Rafał Patyra, a jego gośćmi będą byli reprezentanci Polski i piłkarze francuskich klubów: Marek Jóźwiak (EA Guingamp) i Piotr Świerczewski (SC Bastia i Olympique Marsylia).

***

W lipcu 2014 roku Griezmann przeszedł do Atletico za 30 mln euro. W klubie zadebiutował 19 sierpnia w meczu o Superpuchar Hiszpanii, zdobywając pierwsze i jak się okazało... jedyne trofeum, jakie udało mu się wywalczył z madrycką ekipą.

Pomimo doskonałej formy, seryjnie strzelanym golom oraz znakomitej pracy kolegów z drużyny i trenera Simeone, Francuz musiał obejść się smakiem między innymi w finale Ligi Mistrzów w 2016 roku. Trzy razy z rzędu Atletico przegrało też ligową rywalizację z Realem i Barceloną.

Pechową statystykę Griezmann może jeszcze przekuć w sukces w środowym finale Ligi Europejskiej. Nawet jednak, jeśli mu się to nie uda, w historii klubu ze stolicy Hiszpanii zapisał się na stałe wieloma fenomenalnymi występami. Oto TOP 5 jego meczów w barwach Atletico.

Superpuchar Hiszpanii 2014
Klubowy debiut to niekoniecznie najlepszy, ale na pewno najważniejszy mecz Francuza w koszulce Atletico. A właściwie dwumecz – wyjątkowy z kilku względów.

W pierwszym spotkaniu Griezmann wszedł na boisko w 57. minucie, zmieniając Saula Nigueza. W rewanżu po raz pierwszy zagrał w wyjściowej jedenastce. To, co dla kibiców z Madrytu było jednak najważniejsze, to oczywiście sięgnięcie po trofeum po pokonaniu znienawidzonego sąsiada ze stolicy. Takie zwycięstwo smakowało podwójnie, a udział w nim Griezmanna miał zwiastować lata panowania Atletico w Madrycie.

Od lewej: Enrique Cerezo, Antoine Griezmann i Jose Caminero (fot. Getty Images)

Upokorzenie Realu
W lutym 2016 roku kibice Atletico jeszcze bardziej pokochali francuskiego snajpera. I to znowu po derbach z Realem.
br<> Na Vicente Calderon Atletico rozbiło drużynę Carlo Ancelottiego 4:0! Griezmann był jednym z bohaterów meczu. Wpisał się na listę strzelców w drugiej połowie, przyczyniając się do najwyższego zwycięstwa nad Realem od sezonu 1976/77.

W całym sezonie górą byli co prawda Królewscy, ale dla najbardziej fanatycznych kibiców Atletico upokorzenie Realu w bezpośrednim starciu jest nawet ważniejsze, niż mistrzostwo kraju. Za tego gola, będą wdzięczni Francuzowi już zawsze.

Fot. Getty Images

Sam wyrzucił Barcelonę z LM
Antoine miał jednak patent nie tylko na Real. Sporo krwi napsuł też fanom z Camp Nou. Szczególnie w sezonie 2015/2016.

Atletico i Barcelona trafiły na siebie już w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu Katalończycy wygrali na swoim boisku 2:1 po golach Luisa Suareza.

Rewanż był już jednak teatrem jednego aktora. Na Vicente Calderon Griezmann trafił dwa razy. Gola decydującego o awansie do półfinału strzelił na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem.

To prawdopodobnie jego najlepszy występ w Atletico. Francuz był wtedy w wielkiej formie, co udowodnił także w kolejnej rundzie. Między innymi dzięki jego trafieniu w półfinale LM Hiszpanie wyeliminowali Bayern z Robertem Lewandowskim.

Andres Iniesta (L) i Antoine Griezmann (P) (fot. Getty Images)

Cztery gole w jednym meczu
W Primera Division o kunszcie strzeleckim Griezmanna najboleśniej przekonało się Leganes. Rozstrzelanie rywala tej klasy nie jest może wielkim osiągnięciem, ale już zdobycie czterech bramek w 41 minut zasługuje na szacunek.

Popis skuteczności Francuz rozpoczął w 26. minucie. Dziewięć minut później podwyższył na 2:0. Po przerwie trafił jeszcze w 56. i 67. minucie. Czapki z głów!

Antoine Griezmann (fot. Getty Images)

Bez niego nie byłoby finału
Pierwsze spotkanie półfinałowe z Arsenalem od początku nie układało się po myśli Atletico. Już w 10. minucie – po drugiej żółtej kartce z – boisko musiał opuścić Sime Vrsaljko. W drugiej połowie gola osłabionemu rywalowi wbił Alexandre Lacazette.

Drużyna Simeone nie tylko jednak nie dała się rozbić, ale ostatecznie wywalczyła w Londynie bezcenny bramkowy remis. Wszystko za sprawą Griezmanna, który w 82. minucie wziął sprawy w swoje ręce – po efektownym rajdzie ograł obrońcę Arsenalu, minął bramkarza i trafił na 1:1.

W rewanżu Colchoneros wygrali 1:0, dzięki czemu w środowy wieczór staną przed szansą na trzeci w klubowej historii triumf w Lidze Europejskiej.

Liga Europejska, finał: Atletico Madryt - Olympique Marsylia w TVP1 [TRANSMISJA]