tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Ciężkie grzmoty w Toronto. "Superman" wciąż na tronie

Adonis Stevenson po kapitalnej walce zremisował z Badou Jackiem (dwa razy 114:114, raz 115:113 dla Szweda) i zachował tytuł mistrza świata. "Superman", dla którego był to jeden z najtrudniejszych pojedynków w karierze, zasiada na tronie federacji WBC w wadze półciężkiej już od pięciu lat.
Adonis Stevenson vs. Badou Jack. Najlepsze momenty!
Adonis Stevenson (fot. Getty Images)

NARODOWA GALA BOKSU: TRZY WALKI W TVP1. NA "DESER" SZPILKA

Początek walki był spokojny z obu stron, ale od piątego starcia kibice w hali Air Canada Centre w Toronto byli świadkami znakomitego widowiska. Pretendent podkręcił tempo i rundy 6-9 padły jego łupem. Szwed kapitalnie trafiał mistrza świata w okolice wątroby, równie efektownie wyprowadzał ciosy podbródkowe oraz proste i w efekcie Stevenson kilka razy był w poważnych tarapatach.

I gdy wydawało się, że Jack w końcówce walki postawi kropkę nad "i", jeden kapitalny lewy Stevensona na korpus zmienił oblicze walki. Niespełna 41-letni obrońca tytułu wykrzesał z siebie resztki sił, zepchnął rywala do głębokiej defensywy i to Szwed był tym razem blisko porażki przed czasem.

Po ostatnim gongu pretendent pewien zwycięstwa uniósł ręce do góry. Rzeczywiście niewiele zabrakło – jeden z sędziów wypunktował 115:113 na jego korzyść, ale dwóch pozostałych widziało remis (114:114) i pas mistrza pozostał w rękach "Supermana". Po tak kapitalnej walce najlepszym rozwiązaniem byłby rewanż. Czekamy z niecierpliwością!

Adonis Stevenson – Badou Jack: cios na twarz... sędziego

podobne informacje

TOP 2018: najpopularniejsze wideo w serwisie SPORT.TVP.PL

Stan Stevensona stabilny. "Cały świat jest w twoim narożniku"

Adonis Stevenson trafił do szpitala. Pięściarz w stanie krytycznym

Artysta nokautu z mroczną przeszłością. Nierząd, gangi i kryminał