tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Nowości w kadrze skoczków. Horngacher nie odpuszcza

Polscy skoczkowie rozpoczęli kolejny etap przygotowań do letniego i zimowego sezonu. Zawodnicy prowadzeni przez Stefana Horngachera po krótkiej wizycie w Warszawie trenują w Szczyrku.
Kamil Stoch (L) i Stefan Hula (fot. PAP)

"Zero tolerancji dla dopingu". FIS zaostrzy przepisy?

W kadrze biało-czerwonych panują stare zasady. Skoczkowie trenują w niezmiennej kolejności. Tydzień mieszkają w domach z rodziną, tydzień przebywają na zgrupowaniach. Taki system przynosi zamierzone efekty. – Głównie siedzimy na siłowni. To monotonne zajęcie, ale wiemy, że musimy wykonywać zaplanowane obowiązki – stwierdził Maciej Kot.

Ultimatum trenera

Po zakończeniu olimpijskiego sezonu, w którym Kamil Stoch wywalczył złoto w Pjongczangu i triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w sztabie szkoleniowym doszło jednak do korekt. Do Horngachera dołączył Harald Pernitsch – naukowiec odpowiedzialny między innymi za monitorowanie organizmów zawodników.

W pierwszym sezonie niewiele osób wiedziało, że Austriak pomaga Polakom. Sytuacja uległa zmianie, kiedy warunki postawił Horngacher. Do nich dostosowali się Apoloniusz Tajner i Adam Małysz, walcząc o przedłużenie kontraktu przez szkoleniowca.

Pernitsch w poprzednich sezonach współpracował ze swoimi rodakami i Niemcami. Sportowcom doradzał przede wszystkim na odległość. Kilka dni temu zrobił wyjątek i pojawił się w Polsce, by przeprowadzić indywidualne rozmowy. Omawiał wydarzenia minionego sezonu i poruszał tematy dotyczące obecnych zgrupowań.

Dawid Kubacki (fot. Getty Images) Coraz lepszy igielit

Główny cel na kolejne miesiące jest już znany. To walka o medale mistrzostw świata, które odbędą się w 2019 roku w Seefeld. Biało-czerwoni nie zamierzają tracić czasu i już w maju pojawiają się na skoczniach w Szczyrku. Kolejnym "przystankiem" ma być Wisła.

Było kwietniowe zgrupowanie w Zakopanem. Potem czas na inne ćwiczenia. Po 20 maja skoczkowie będą na obiekcie imienia Adama Małysza. Pojawiły się pytania, czy igielit jest w dobrym stanie. Są drobne problemy w dwóch miejscach na powierzchni około pięciu metrów kwadratowych. Nie jest to jednak powód do niepokoju – zaznaczył Andrzej Wąsowicz w rozmowie ze SPORT.TVP.PL.

Wzmożony wysiłek

Ogromnym zainteresowaniem wśród kibiców cieszy się również inauguracja Letniej Grand Prix w Beskidach (20-22 lipca). Organizatorzy musieli nawet zwiększyć pulę biletów. – Podczas kwalifikacji zorganizujemy imprezę masową. Musimy temu podołać, choć wiemy, jakie wymogi stawia Walter Hofer. Podołamy wyzwaniu dodał Wąsowicz.

Konkursy w kraju są dla zawodników z kadry A dodatkową motywacją. Choć Stoch i spółka nie odwiedzili tym razem żadnego egzotycznego miejsca (w ubiegłym roku spędzili dwa tygodnie na Fuerteventurze), to podkreślają, że intensywność przygotowań się nie zmniejszyła. Organizmy po prostu przyzwyczaiły się do wzmożonego wysiłku.

Wszystko dla kibiców. Skoczkowie poprowadzili trening

podobne informacje

Dobre wieści dla Polski. Znamy kalendarz Pucharu Świata

Ważne zmiany w skokach. Problem biało-czerwonych?

Hofer: widzę stałą inaugurację sezonu w Tromsoe

Simon Ammann podjął decyzję. "Ostatni sezon mnie zaskoczył"