tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Polacy we Włoszech: mistrz Szczęsny i skuteczni napastnicy

Wojciech Szczęsny mistrzem Włoch, Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik tuż za plecami Juventusu, do tego udane występy trójki z Sampdorii. Zakończony w niedzielę sezon włoskiej Serie A większość biało-czerwonych może zapisać zdecydowanie po stronie plusów.
Od lewej: Dawid Kownacki, Wojciech Szczęsny i Arkadiusz Milik (fot. Getty Images)

POLACY W NIEMCZECH: LEWANDOWSKI W INNEJ LIDZE

BRAMKARZE

W akcji zobaczyliśmy trzech bramkarzy, ale zadowolony może być tylko Wojciech Szczęsny. Zawodnik Juventusu w siedemnastu spotkaniach wpuścił tylko dziewięć goli, zachowując aż jedenaście razy czyste konto. Polak zagrał m.in. w przedostatniej kolejce z Romą – mecz zakończył się remisem 0:0 i drużyna z Turynu mogła się cieszyć z siódmego z rzędu tytułu mistrza Włoch. Po tym sezonie z Juventusem żegna się Gianluigi Buffon i od nowego sezonu to Szczęsny będzie numerem jeden między słupkami Starej Damy.

Pozostała dwójka dobrych humorów nie ma. Łukasz Skorupski z AS Roma zagrał tylko w ostatniej kolejce, z kolei Bartłomiej Drągowski z Fiorentiny pojawił się na boisku trzy razy. I nie były to udane występy – były bramkarz Jagiellonii Białystok spędził na murawie 215 minut, puszczając w tym czasie... osiem goli.

OBROŃCY

Na tej pozycji mamy czterech przedstawicieli, a najlepszym z nich, według portalu whoscored.com, był Thiago Cionek ze SPAL (średnia not 7,16, skala 1-10). Reprezentant Polski w styczniu zamienił Serie B (Palermo) na Serie A, rozegrał piętnaście spotkań i jeśli sugerować się tylko notami, to nie miał sobie równych w drużynie. Kibice beniaminka nie mają złudzeń, że Cionek walnie przyczynił się do utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Z bardzo dobrej strony zaprezentował się także Bartosz Bereszyński z Sampdorii. Obrońca rozegrał 31 spotkań, spędzając na murawie 2483 minut. To najlepszy wynik spośród wszystkich Polaków w tym sezonie Serie A. W akcji widzieliśmy także Pawła Jaroszyńskiego z Chievo (jedenaście meczów, 810 minut) oraz drugiego przedstawiciela SPAL, Bartosza Salamona (22 mecze, 1722 minut).

Bartosz Bereszyński: szczęście i duma to jedyne uczucia przy powołaniach

POMOCNICY

Tylko dwójka Polaków, ale obydwaj nie mają prawa do narzekań. Piotr Zieliński zagrał w 36 spotkaniach, w tym w czternastu od pierwszej minuty. Na boisku spędził 1661 minut, strzelając cztery gole i notując trzy asysty. Co prawda Maurizio Sarri nie zaczynał od niego wybierania wyjściowej jedenastki, to według włoskich mediów Zieliński dostał propozycję nowego kontraktu. Podwyżka, umowa do 2023 roku i kwota odstępnego podwyższona do 65 milionów euro – czy pomocnik przyjmie tę ofertę?

Blisko 500 minut więcej rozegrał Karol Linetty z Sampdorii. W 29 spotkaniach strzelił trzy gole i popisał się trzema asystami. Średnia not z whoscored.com (6,71) była dziewiątą w drużynie oraz czwartą w pomocy – lepsi w tej formacji tylko Lucas Torreira, Dennis Praet oraz Gaston Ramirez. Niewykluczone, że od nowego sezonu Linetty dołączy do Napoli – media w Italii od kilku dni informują, że klub z Neapolu jest poważnie zainteresowany naszym reprezentantem.

Karol Linetty: od podstawówki chciałem reprezentować Polskę

NAPASTNICY

Trzech napastników i każdy ma powody do zadowolenia. Mariusz Stępiński z Chievo zagrał 21 spotkań, spędził na murawie 675 minut, a bramkarzy rywali pokonywał średnio do 135 – w sumie zdobył pięć bramek, a przy jednej asystował. Zawodnik klubu z Werony jak już trafiał, to w starciach w uznanymi markami we Włoszech – "ukąsił" Milan, Napoli oraz Inter.

Arkadiusz Milik z Napoli większość sezonu stracił przez poważną kontuzję (zerwał więzadła krzyżowe w prawym kolanie), ale po powrocie kilka razy uradował kibiców wicemistrza Włoch. Liczby ma znakomite – choć rozegrał 438 minut w Serie A, to pięć razy wpisał się na listę strzelców. Gol co 88 minut, przy takich problemach ze zdrowiem, robi wrażenie.

Debiutancki sezon w Serie A ma z kolei za sobą Dawid Kownacki. Napastnik Sampdorii podobnie jak Milik również zbyt często na boisku nie gościł, ale jak wchodził na boisko, to nie zawodził – 22 mecze, 810 minut, pięć goli i dwie asysty. Jeśli doliczmy do tego Puchar Włoch (dwa mecze, trzy gole, jedna asysta), to Polak trafił średnio co 115 minut. Brawo i czekamy na więcej w kolejnym sezonie!

Wojciech Szczęsny: reprezentacja jest honorem, a klub pracą
Thiago Cionek: powołanie było spełnieniem moich marzeń
Buffon namaścił Szczęsnego. "Jest równie dobry jak ja"

podobne informacje

Szczęsny: Ronaldo "zrobi różnicę" w Juventusie (wideo)

Błyskawiczny Ronaldo w debiucie. Juventus na piątkę

Drugi talent Szczęsnego. Pokazał umiejętności w innym sporcie

ICC: pewna wygrana Realu, wzloty i upadki Szczęsnego