tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

NHL: Rosjanie grają o finał. Owieczkin vs. Kuczerow

Kampania o Puchar Stanleya zmierza ku końcowi. Wkrótce w finale NHL zmierzą się dwa zespoły. Jeden już poznaliśmy – to Vegas Golden Knights i… właśnie, kto? W czwartek o 2:05 w ostatnim meczu finału Konferencji Wschodniej zmierzą się Tampa Bay Lightning i Washington Capitals. Transmisja w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej. Mecz skomentują Patryk Rokicki i Adrian Kowal.
Aleksander Owieczkin (fot. Getty Images)

NHL: GOLDEN KNIGHTS W WIELKIM FINALE W DEBIUTANCKIM SEZONIE

O tym, że rozegranie siódmego będzie konieczne, zdecydowała ostatnia potyczka w Waszyngtonie – Capitals wygrali i wciąż walczą o upragniony finał. Wrócili z dalekiej podróży, bo choć seria zaczęła się lepiej dla zawodników Barry’ego Trotza, to wkrótce potem byli o krok od zakończenia sezonu.

Przebieg rywalizacji sprawił, że jej znaczenie u wielu zawodników wzrosło. Alex Owieczkin to absolutna gwiazda NHL, ale Pucharu Stanleya nie wygrał nigdy. Trzykrotnie został wybrany MVP ligi, siedem razy był jej królem strzelców, ale nie zdołał doprowadzić do finału Washington Capitals.

Teraz może się to zmienić. – Być może będzie to najważniejszy mecz w moim życiu – stwierdził Rosjanin. – Oczywiście mieliśmy swoje marzenia, przemyślania, różne rzeczy przed play-offami, ale teraz jesteśmy w położeniu, w którym po prostu nie chcemy stracić szansy – tłumaczył skrzydłowy. – Nie będzie łatwo, to nie będzie mecz sezonu regularnego – konkludował.

(fot. Getty Images) Odwrócone role

Siedmiomeczowe serie mają to do siebie, że najczęściej kluczem do końcowego triumfu jest zwycięstwo na terenie rywala – nie tym razem jednak. Pierwsze cztery mecze serii wygrywali wyłącznie goście. Najpierw Capitals dwukrotnie zwyciężyli na Florydzie, potem Lightning dokonali tego samego w stolicy. Role odwróciły się w dwóch ostatnich potyczkach.

Capitals dokonali niemal niemożliwego – wygrali, choć brakuje im ogrania na takim poziomie. Po raz ostatni hokeiści z Waszyngtonu wystąpili na tym etapie rozgrywek w 20 lat temu, kiedy wygrali z Buffalo Sabres 4:2 i awansowali do finału rozgrywek (przegrali z Detroit Red Wings 0:4). Nawet z Owieczkinem nie potrafili osiągnąć tak dobrego rezultatu.

(fot. Getty Images) Przewaga doświadczenia

Lepiej w ostatnich latach spisywali się zawodnicy z Florydy. W finale Konferencji Wschodniej grali przed dwoma lata, w finale ligi przed trzema, a po raz ostatni zwyciężyli w rozgrywkach w 2004 roku. To sprawia, że przynajmniej teoretycznie w Tampie lepiej wiedzą, jak radzić sobie w meczach tej rangi.

Wiemy, czego się spodziewać. W takich spotkaniach wychodzi przewaga własnej tafli. Zwycięstwo przed naszymi kibicami jest dla nas wystarczająco motywujące – stwierdził zawodnik Lightning Victor Hedman. – Musimy dać z siebie wszystko, walczymy o życie – dodał.

Nikita Kuczerow (fot. Getty Images) Papierowy lider z Florydy

Zespół z Tampy łączy z Capitals rosyjski lider – w ich wypadku Nikita Kuczerow. Wybrany w drugiej rundzie draftu prawoskrzydłowy w tym sezonie był najlepszym graczem Lightning. W trakcie części zasadniczej zdobył dla drużyny aż sto punktów. Świetnie zaczął także w play-offach – w pierwszych pięciu meczach strzelił pięć goli.

Dużo gorzej jest jednak ostatnio – w poprzednich siedmiu meczach Lightning strzelił już tylko raz. Sześć z tych potyczek drużyna z Florydy toczyła z Capitals… obrońcy ze stolicy znaleźli więc receptę na Kuczerowa. Jeśli w decydującym meczu uda mu się odblokować, szanse Tampy na awans do finału znacznie wzrosną.

NHL, finał Konferencji Wschodniej: Washington Capitals - Tampa Bay Lightning (skrót)

podobne informacje

NHL: tłumy kibiców Capitals świętowało na ulicach Waszyngtonu

NHL: Owieczkin nagrodzony. Został MVP play-offów

NHL: Wygrana w wielkim stylu. Capitals z Pucharem Stanleya

NHL: czas na dogrywkę? Przed nami trzeci mecz finałowy