tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Finał Ligi Mistrzów: koniec spekulacji, czas na czyny. Transmisja w TVP1, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej

Koniec spekulacji prasy, statystyk i odniesień do historii. Teraz o wszystkim zadecyduje boisko. W Kijowie o zwycięstwo w Lidze Mistrzów powalczą Real Madryt i Liverpool. Faworytem jest oczywiście hiszpański zespół, który ma szansę sięgnąć po trofeum trzeci raz z rzędu. The Reds nie pozostają jednak bez argumentów. Mecz na żywo od 20:35 w TVP1, SPORT.TVP.PL oraz aplikacji mobilnej.
Finał Ligi Mistrzów, Mohamed Salah kontra Cristiano Ronaldo (fot. Getty Images)

Wspaniałe finały Ligi Mistrzów. Który był najpiękniejszy?

Finał Ligi Mistrzów: Real Madryt – Liverpool FC
Godzina: 20:35 (TVP1, SPORT.TVP.PL, aplikacja mobilna TVP Sport
Komentatorzy: Dariusz Szpakowski, Andrzej Juskowiak
Prowadzący studio: Jacek Kurowski
Goście w studiu: Sebastian Mila, Jacek Magiera

O tym spotkaniu napisano już wszystko. Real stanie przed niepowtarzalną szansą, aby jeszcze raz udowodnić, że Liga Mistrzów to rozgrywki stworzone dla niego. Liverpool w ostatnim czasie nawet nie zbliżył się do finału, choć w pamięci kibiców wciąż widnieje obrazek cieszącego się Jerzego Dudka po meczu z Milanem i fenomenalnej serii rzutów karnych w Stambule.

To właśnie on jest jedynym "polskim" elementem, którego należy doszukiwać się w sobotnim finale. Przez wiele lat bronił dostępu do bramki Liverpoolu, aby później przejść na Santiago Bernabeu, gdzie był jedynie zmiennikiem Ikera Casillasa. Może dlatego Polak nie będzie rozdarty podczas oglądania tegorocznego finału.

Po cichu liczę, że mecz zakończy się sukcesem The Reds. Mam wielu przyjaciół w Madrycie, każdy pyta mnie, komu będę kibicował, ale wiedzą, że sercem będę z Liverpoolem – powiedział.

Stadion w Kijowie gotowy na finał Ligi Mistrzów Skoro już o bramkarzach mowa, to wygląda na to, że Liverpool w końcu rozwiązał problem z tą pozycją. Przez dłuższy czas zarówno Loris Karius, jak i Simon Mignolet popełniali wiele błędów i trudno było jednoznacznie stwierdzić, który jest lepszy. Trener postawił jednak na tego pierwszego i ostatecznie Niemiec odpłacił się mu dobrą grą.

To jednak nie on zadecyduje w głównej mierze o wyniku. Liverpool musi przede wszystkim liczyć na tercet z przodu, a w szczególności na Mohameda Salaha. On razem z Roberto Firmino i Sadio Mane już wyprzedzili słynny tercet Realu "BBC", jeśli chodzi o strzelone bramki w jednym sezonie Ligi Mistrzów. W 2014 roku Gareth Bale, Karim Benzema i Cristiano Ronaldo trafili do bramki 28 razy. Atak Liverpoolu ma już jeden gol więcej, a dorobek może poprawić w sobotę.

Pytanie, czy Salah będzie w odpowiedniej dyspozycji. Egipcjanin to muzułmanin, który poważnie podchodzi do kwestii ramadanu. Juergen Klopp zapewnił jednak, że napastnik mimo postu będzie w pełni przygotowany do najważniejszego meczu w sezonie.

Dla kogo finał Ligi Mistrzów? Polscy skoczkowie obstawiają Mogę powiedzieć tylko, że zobaczycie, iż wszystko jest z nim porządku, gdy wybiegnie na murawę. Trenuje na pełnych obrotach, dokładnie takich jak trzeba na dzień przed finałem – stwierdził trener.

Rywalizacja Liverpoolu z Realem to nie tylko wielkie postaci na boisku, ale również znakomici trenerzy. Po jednej stronie Klopp, który przy linii końcowej jest absolutnym szaleńcem, który krzyczy i wciąż gestykuluje. W domu jednak woli się wyciszyć, pójść na spacer czy odpocząć przy muzyce. Na drugiej ławce zasiądzie Zinedine Zidane, który przez wielu na początku przygody z Królewskimi był traktowany jak żółtodziób. W tak specyficznym klubie zdołał jednak zaprezentować najlepsze oblicze i teraz żaden z kibiców w Madrycie nie wyobraża sobie rozstania z Francuzem.

Stan wyjątkowy w Kijowie? Spokojnie, to tylko ćwiczenia! Prawdziwą gwiazdą, która ma błyszczeć, będzie jednak Ronaldo. To człowiek, który potrafi przez większość sezonu ligowego być niewidoczny, ale gdy wybrzmiewa hymn Ligi Mistrzów zamienia się w bestię, która stanowi postrach dla bramkarzy. W tym sezonie wielu porównuje go do Salaha, ale według Portugalczyka nie należy tego robić.

On lepiej gra lewą nogą, ja prawą. Ja jestem wysoki, on trochę niższy, ja dobrze gram głową. Jest inny, ale muszę przyznać, że rozgrywa znakomity sezon w Lidze Mistrzów – stwierdził.

To jednak Egipcjanin do ostatnich chwil walczył z Leo Messim o Złotego Buta, bijąc osobiste rekordy pod względem strzelonych goli. Indywidualne zasługi schodzą jednak w finale na dalszy plan. Po sobotnim spotkaniu nikt nie będzie przypominał o rekordach strzeleckich, lecz o triumfatorze Ligi Mistrzów. Jeden z wielkich napastników zostanie z pustymi rękoma…

Finał Ligi Mistrzów. Dudek: to nie będzie finał, jak ten ze Stambułu
Finał Ligi Mistrzów wygra...
Finał Ligi Mistrzów wygra...
  • 61.7%Real Madryt
  • 38.3%Liverpool

podobne informacje

El. LM: Legia Warszawa poznała pierwszego rywala

El. LM: Legia Warszawa pozna pierwszego rywala

LM piłkarek ręcznych: Perła Lublin rozpocznie od kwalifikacji

VIVE i Perła zgłoszone do Ligi Mistrzów. Wisła stara się o "dziką kartę"