tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Każdy widział co graliśmy na początku". Klopp broni zespół

Juergen Klopp po raz drugi przegrał w finale Ligi Mistrzów. W 2013 roku jego Borussia Dortmund uległa Bayernowi Monachium, a w 2018 roku Liverpool Realowi Madryt. Niemiec uważa, że za drugim razem sprawę załatwił jeden piłkarz – Gareth Bale... choć jego zespół wcale nie grał źle.
Juergen Klopp (fot. Getty Images)

Liga Realu. Łzy, błędy i gol z innej planety!

Walijczyk pojawił się na murawie w drugiej połowie meczu i strzelił dwa gole, dzięki którym Królewscy wygrali 3:1. – Chciałbym powiedzieć, że tak nie było, ale był decydujący. Bramka zdobyta przewrotką była wspaniała – powiedział o Bale'u Klopp.

W Kijowie wiele rzeczy poszło nie po myśli Liverpoolu. Jedną z nich jest uraz Mohameda Salaha. – Ta kontuzja jest koszmarem i dla nas, i dla Egiptu. Takie rzeczy dzieją się jednak w sporcie. Wszyscy widzieli, jak graliśmy przez pierwsze pół godziny – stwierdził szkoleniowiec.

Przegrana Liverpoolu z pewnością najbardziej boli Lorisa Kariusa. Bramkarz popełnił dwa fatalne błędy, które kosztowały przegraną w meczu. – Trochę z nim rozmawiałem, ale nie można teraz się o tym wypowiadać. Współczuję mu. Błędy były oczywiste, on o tym wie – ustosunkował się do sprawy Klopp.

Przypomnijmy sobie finał Ligi Mistrzów w Kijowie. Emocjonujący, piękny, ale momentami też kuriozalny (fot. PAP)
Kibice Liverpoolu już przed meczem byli w świetnym nastroju (fot. PAP)
W bojowym nastroju do rozgrzewki podszedł Ronaldo (fot. PAP)
Nieco bardziej stonowany był Mohamed Salah (fot. PAP)
Kibice Liverpoolu mocno zaznaczyli swą obecność także na stadionie (fot. PAP)
Spotkanie poprzedziły występy artystyczne (fot. PAP)
Z daleka wyglądało to tak – imponująco (fot. PAP)
Przywitanie liderów – Salaha i Ronaldo (fot. PAP)
Od początku tempo spotkania było wysokie (fot. PAP)
Czasem było też mniej przyjemnie (fot. PAP)
W bramce Realu kapitalnie spisywał się Keylor Navas (fot. PAP)
Meczem emocjonowali się trenerzy, w tym Zinedine Zidane (fot. PAP)
Duże znaczenie miała gra w powietrzu (fot. PAP)
Tak zaczął się dramat Mohameda Salaha... został sprowadzony na ziemię przez Ramosa (fot. PAP)
Wkrótce potem z oczu Egipcjanina polały się łzy (fot. PAP)
Pocieszali go także gracze Realu, w tym Ramos (fot. PAP)
Egipcjanin najprawdopodobniej nie pojedzie na mundial (fot. PAP)
Dramat przeżywał też Dani Carvajal, który opuścił murawę z powodu kontuzji (fot. PAP)
Tu dobitny obrazek – w takim nastroju był Salah (fot. PAP)
W grze Realu aktywny udział brał Marcelo (fot. PAP)
Dramat, ale z zupełnie innych, czysto sportowych powodów, przeżywał Loris Karius (fot. PAP)
Pierwszego gola w meczu po błędzie bramkarza Liverpoolu strzelił Benzema (fot. PAP)
Prędko wyrównał jednak Liverpool, a dokładnie Sadio Mane (fot. PAP)
Wkrótce potem na boisku pojawił się Gareth Bale, który strzelił przepięknego gola dla Realu (fot. PAP)
Radość Walijczyka była ogromna. Wkrótce strzelił drugiego gola, ale bardzo pomógł Karius (fot. PAP)
Takich powodów do zadowolenia nie miał Juergen Klopp (fot. PAP)
Karius wreszcie pękł. Bramkarz wie, że jego zespół przegrał w dużej mierze przez niego (fot. PAP)
Po meczu zapanowało święto w drużynie Realu, trudno się dziwić (fot. PAP)
Cieszyli się wszyscy. Rezerwowi, gracze podstawowi, sztab (fot. PAP)
Ze zdobycia trofeum szczególnie cieszył się bohater meczu Gareth Bale (fot. PAP)
A tak z triumfu cieszył się cały zespół (fot. PAP)

podobne informacje

Premier League: "musi przestać jęczeć". Mourinho ciekawszy niż hit kolejki

Klopp przed Liverpool – Manchester City: ten mecz o niczym nie przesądzi

Trudna przeprawa PSG. "Nie straciliśmy pewności siebie"

"Jednooki bandyta". Firmino zasłużonym bohaterem