tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kariusowi grożono śmiercią. Policja już działa...

Loris Karius będzie długo wspominał finał Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt (1:3). Bramkarz Liverpoolu zawalił dwie bramki. Po meczu otrzymał wsparcie od kibiców na stadionie. Nie wszyscy byli jednak wyrozumiali. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele gróźb pod adresem Niemca.
Loris Karius (fot. Getty)

Karius załamany błędami. "Jeszcze nie zasnąłem..."

Atakowano nie tylko Kariusa, ale też członków jego rodziny. Sprawą zajmuje się już policja, która traktuje tego typu groźby bardzo poważnie.

"Policja Merseyside chce przypomnieć wszystkim użytkownikom mediów społecznościowych, że trwa postępowanie w tej sprawie" – czytamy w komunikacie.

Bramkarz Liverpoolu sprezentował Realowi dwa gole. Najpierw tak niefortunnie wyprowadzał piłkę, że odbił ją od nogi Karima Benzemy, a później nieudanie piąstkował przy strzale Garetha Bale'a.

W niedzielę zabrał głos w mediach społecznościowych. "Bardzo, bardzo przepraszam moich kolegów z drużyny, fanów i sztab szkoleniowy" – napisał.

W powrocie do równowagi psychicznej starał się pomóc Kariusowi jego zmiennik – Simon Mignolet. – Jeśli będzie chciał rozmawiać, to będę go wspierał. Każdy bramkarz może polegać na koledze po fachu. Byłem w takiej sytuacji wcześniej i musiałem sobie poradzić – stwierdził.

– Oczywiście bardzo trudno jest cokolwiek powiedzieć w takiej sytuacji. Liverpool jest zjednoczony. Tak było w przeszłości i będzie nadal – zakończył Belg.

Finał Ligi Mistrzów: wielkie emocje w Kijowie, Madrycie, Liverpoolu i... Kairze

podobne informacje

Casillas broni Kariusa po kolejnych błędach. "Zostawcie go w spokoju"

Klopp: Alisson zdesperowany, aby grać, ale...

Media: słynny bramkarz może zastąpić Kariusa

"To Salah złapał mnie pierwszy". Ramos odpowiada na zarzuty