tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Houston Rockets
Golden State Warriors
92
:
101
24:19 30:24 15:33 23:25
Składy
Szczegóły
Statystyki
Data
29.05.2018, 03:00
Rozgrywki
NBA Playoffs, 2017/2018, 1/2 finału
Zwiń
Skład podstawowy
Trevor Ariza
23 pkt. Eric Gordon
32 pkt. James Harden
14 pkt. PJ Tucker
20 pkt. Clint Capela
19 pkt. Klay Thompson
10 pkt. Draymond Green
4 pkt. Kevon Looney
34 pkt. Kevin Durant
27 pkt. Stephen Curry
Rezerwowi
3 pkt. Gerald Green
Ryan Anderson
Joe Johnson
4 pkt. Shaun Livingston
Jordan Bell
Quinn Cook
3 pkt. Nick Young
Patrick McCaw
Zwiń
Rzuty za 2 pkt.
46
41
Celne rzuty za 2 pkt.
29
23
Rzuty za 3 pkt.
44
39
Celne rzuty za 3 pkt.
7
16
Rzuty osobiste
22
14
Celne rzuty osobiste
13
7
Punkty z kontrataku
6
23
Punkty z pola 3 sekund
56
28
Asysty
17
25
Faule
17
22
Bloki
3
7
Straty
12
17
Przechwyty
13
9
Zbiórki ofensywne
17
11
Zbiórki defensywne
27
31
Zwiń

NBA: Warriors i Cavaliers po raz czwarty z rzędu w finale

Koszykarze Golden State Warriors pokonali na wyjeździe Houston Rockets 101:92 i wygrali 4-3 rywalizację do czterech zwycięstw w finale Konferencji Zachodniej ligi NBA. W serii decydującej o mistrzostwie obrońcy tytułu czwarty raz z rzędu zagrają z Cleveland Cavaliers.
Stephen Curry i James Harden (fot. Getty)

Rywalizacja Warriors – Rockets zapowiadała się pasjonująco i taka rzeczywiście była. Wojownicy przegrywali w niej już 2-3, ale będąc na krawędzi wyeliminowania zdołali wygrać dwa kolejne mecze.

Tak jak spotkanie numer sześć, również poniedziałkową konfrontację lepiej zaczęli Teksańczycy. Mimo osłabienia brakiem Chrisa Paula, który urazu ścięgna podkolanowego doznał w końcówce piątego meczu, w drugiej kwarcie osiągnęli 15-punktowe prowadzenie. Na przerwę schodzili natomiast wygrywając 54:43.

Nie wiadomo, co trener Steve Kerr mówił swoim zawodnikom w szatni, ale ponownie na drugą połowę Warriors wyszli odmienieni. Dwa dni wcześniej udało im się odrobić 17-punktową stratę. W trzecich i czwartych kwartach dwóch ostatnich spotkań zespół Kerra zdobył łącznie 122 punkty, a Rockets zaledwie 63. – To fantastyczne, że mecze w NBA trwają tak długo. 48 minut to mnóstwo czasu, w którym jest wiele okazji do zebrania się jako zespół i przejęcia inicjatywy – powiedział szkoleniowiec.

– Doskonale wiemy, że 11-punktową różnicę potrafimy zniwelować dwoma minutami dobrej gry – dodał strzelec Warriors Klay Thompson.

Steve Kerr (P) i Kevin Durant (fot. Getty) Kerr ekipę z Oakland prowadzi od 2014 roku. W 328 meczach sezonu zasadniczego aż 253 razy jego podopieczni potrafili zdobyć co najmniej 10 punktów z rzędu. Sztaby szkoleniowe wszystkich klubów w NBA głowią się co robić, kiedy "Wojownicy" zaczynają "szaleć" w ofensywie, ale ani faule, ani branie przerw na żądanie nie przynosi efektu.

– Taka seria może nam się zdarzyć w dowolnym momencie i to czyni nas niebezpiecznymi – powiedział portalowi ESPN rozgrywający Stephen Curry.

Wśród zwycięzców najskuteczniejszy był Kevin Durant, który zdobył 34 punkty. Curry dołożył 27, trafiając m.in. siedem rzutów "za trzy". Miał także 10 asyst, dziewięć zbiórek i cztery przechwyty.

Obie drużyny swoją grę opierają na próbach z dystansu, ale Rockets tym razem się na nich zawiedli. Najlepszy zespół sezonu zasadniczego w całym meczu trafił zza łuku tylko w siedmiu z 44 prób.

– Nie potrafiliśmy dać z siebie czegoś ekstra, a było to niezbędne – powiedział lider Rockets James Harden. Słynny brodacz uzyskał 32 pkt.

Dzień wcześniej zakończyła się rywalizacja w finale Konferencji Wschodniej, w której Cavaliers pokonali Boston Celtics również 4-3.

Zdecydowanym faworytem wielkiego finału są Warriors, którzy z mistrzostwa cieszyli się także w 2015 roku. W kolejnym przegrali co prawda 3-4, ale w 2017, po tym jak dołączył do nich Durant, ekipę ze stanu Ohio pokonali gładko 4-1. O sile Kawalerzystów stanowi praktycznie tylko LeBron James. Pierwszy mecz odbędzie się w Oakland w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego.

podobne informacje

San Antonio Spurs – Los Angeles Clippers 95:103. Epizod Marcina Gortata

NBA: 48 punktów Hardena, Jokić przebił Abdul-Jabbara

NBA: sześć punktów Marcina Gortata, powrót DeMarcusa Cousinsa

NBA: Luka Doncić jak legendarny Michael Jordan