tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Arcytrudne zadanie przed Fręch. Na drodze mistrzyni US Open

Magdalenę Fręch w środowym meczu drugiej rundy French Open czeka trudne zadanie. Rywalką tenisistki z Łodzi, która wygrała na razie jedno spotkanie wielkoszlemowe w karierze, będzie rozstawiona z "10" Amerykanka Sloane Stephens, triumfatorka ubiegłorocznego US Open.
Magdalena Fręch (fot. PAP/EPA)

ŻYCIOWY SUKCES HURKACZA. "GRA NA POZIOMIE TOP 50"

Fręch, która do głównej drabinki paryskiej imprezy dostała się z trzystopniowych kwalifikacji, wielkoszlemowy debiut zaliczyła w styczniowym Australian Open. Dopiero w stolicy Francji jednak wygrała pierwszy w karierze mecz w turnieju tej rangi, pokonując 102. w tym zestawieniu Rosjankę Jekaterinę Aleksandrową 6:3, 3:6, 6:3. Polka w decydującym secie wykazała się odpornością psychiczną, przegrywała już bowiem 1:3.

W środę w czwartym, ostatnim meczu na korcie nr 7, przyjdzie jej rywalizować ze Stephens. 136. w rankingu WTA łodzianka nigdy wcześniej nie miała okazji zmierzyć się z 10. w tym zestawieniu Amerykanką.

Zawodniczki dzieli przepaść. 20-letnia Fręch kilka tygodni temu dotarła do drugiej rundy (1/8 finału) turnieju WTA w Rabacie. Zanotowała tam pierwszy w karierze wygrany mecz w głównej drabince zawodów tego cyklu. 25-letnia Stephens wygrała sześć imprez, w tym tegoroczną edycję prestiżowych zawodów w Miami. Jednak największym jej sukcesem jest wrześniowy triumf w US Open. Wywalczenie przez nią tytułu wielkoszlemowego w Nowym Jorku było dużą niespodzianką – po operacji stopy i rehabilitacji wróciła do gry dopiero w lipcu, po prawie rocznej przerwie.

Sloane Stephens (fot. PAP/EPA)

We French Open najlepszym wynikiem Amerykanki jest 4. runda, do której dotarła w latach 2012-15. Na kortach ziemnych w tym sezonie jak na razie nie błyszczała – przegrała mecz otwarcia w Stuttgarcie i Norymberdze, a w Madrycie i Rzymie zatrzymała się na 1/8 finału. Wygrała też oba pojedynki na "mączce" w kwietniowym pojedynku Pucharu Federacji.

Sloane to zawodniczka z wysokiej półki. Na pewno nie można dać jej się rozwinąć i pozwolić, by stwarzała sobie okazje. Trzeba ją kontrować – wskazał trener Fręch Andrzej Kobierski.

W środę na paryskich kortach troje z czwórki polskich deblistów rozpocznie zmagania. Rozstawieni z "jedynką" Łukasz Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo zmierzą się z Włochem Marco Cecchinato i Węgrem Martonem Fucsovicsem, Marcin Matkowski i Szwed Robert Lindstedt z występującymi z "szóstką" Francuzami Pierre-Huguesem Herbertem i Nicolasem Mahutem, a Alicja Rosolska i Amerykanka Abigail Spears, które są rozstawione z "15" z Ukrainką Kateryną Bondarenko i Serbką Aleksandrą Krunić.

podobne informacje

Media po finale: "Król Ziemi" i "Mityczny Nadal"

Nadal: przestraszyłem się. W 3. secie moje palce...

Znów to zrobił. Nadal po raz 11. wygrał French Open

French Open: Siniakova i Krejcikova najlepsze w deblu