tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Cleveland Cavaliers
Golden State Warriors
102
:
110
29:28 29:24 23:31 21:27
Składy
Szczegóły
Statystyki
Data
7.06.2018, 03:00
Rozgrywki
NBA Playoffs, 2017/2018, Finał
Zwiń
Skład podstawowy
5 pkt. George Hill
8 pkt. Tristan Thompson
13 pkt. JR Smith
33 pkt. LeBron James
20 pkt. Kevin Love
11 pkt. Stephen Curry
10 pkt. Draymond Green
10 pkt. JaVale McGee
43 pkt. Kevin Durant
10 pkt. Klay Thompson
Rezerwowi
3 pkt. Jeff Green
15 pkt. Rodney Hood
Kyle Korver
5 pkt. Larry Nance Jr.
8 pkt. Andre Iguodala
8 pkt. Shaun Livingston
David West
Nick Young
Kevon Looney
10 pkt. Jordan Bell
Patrick McCaw
Zwiń
Rzuty za 2 pkt.
61
55
Celne rzuty za 2 pkt.
31
33
Rzuty za 3 pkt.
31
26
Celne rzuty za 3 pkt.
9
9
Rzuty osobiste
17
19
Celne rzuty osobiste
13
17
Punkty z kontrataku
11
19
Punkty z pola 3 sekund
58
54
Asysty
20
27
Faule
18
20
Bloki
4
5
Straty
14
11
Przechwyty
6
6
Zbiórki ofensywne
15
6
Zbiórki defensywne
32
31
Zwiń

Kosmiczny mecz Duranta. Tytuł blisko Warriors

Koszykarze Golden State Warriors pokonali na wyjeździe Cleveland Cavaliers 110:102 (28:29, 24:29, 31:23, 27:21) i już tylko jedno zwycięstwo dzieli ich od tytułu najlepszej drużyny NBA. W finale jest 3:0, a czwarte spotkanie rozegrane zostanie w nocy z piątku na sobotę.
Kevin Durant (fot. Getty Images)

EL. MŚ: MIKE TAYLOR POWOŁAŁ KADRĘ NA LITWĘ I KOSOWO

Kolejne kapitalne spotkanie w barwach Cavaliers rozegrał LeBron James – 33 punkty, dziesięć zbiórek oraz jedenaście asyst. To jego dziesiąte triple-double w finałach NBA (żaden inny koszykarz nie może pochwalić się takim dorobkiem), jednak tym razem przyćmił go Kevin Durant.

Lider Warriors zdobył 43 punkty (rekord kariery w play-off), zanotował trzynaście zbiórek oraz miał siedem asyst. Kluczowy był przede wszystkim efektowny rzut za trzy na niespełna 50 sekund przed końcową syreną. Dwie minuty przed zakończeniem spotkania goście prowadzili 101:100 – najpierw jednak trafił Andre Iguodala, a na 106:100 podwyższył właśnie Durant. Po tym ciosie rywale już się nie podnieśli.

To, co wyprawiał tego wieczora, było niesamowite. Kilku z tych rzutów, które trafił, nikt inny nie byłby w stanie zamienić na punkty. Kapitalny mecz w jego wykonaniu, brakuje mi słów – przyznał Steve Kerr, trener Warriors.

W finale po raz czwarty z rzędu grają te same drużyny, co ma miejsce pierwszy raz i jest wydarzeniem bez precedensu w zawodowych ligach amerykańskich, jak NHL, NFL czy MLB. W 2015 roku Warriors wygrali 4-2, w kolejnym ulegli 3-4, a następnie – po ściągnięciu Duranta – zwyciężyli 4-1.

podobne informacje

NBA: James pokonał byłą drużynę, kłopoty Warriors

NBA: spalona ziemia po LeBronie Jamesie. Cavaliers na dnie

NBA: pokłosie kryzysu. Cleveland zwolniło trenera

NBA: gwiazda Celtics członkiem indiańskiego plemienia