tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Czas na przełamanie. Włodarczyk powalczy w Ostrawie

Rekordzistka świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie. We wtorek wystąpi po raz trzeci w tym roku, tym razem w Ostrawie, gdzie – jak sama podkreśla – czuje się jak w domu. Dlatego liczy tam na dobry wynik.
Anita Włodarczyk (fot. Getty Images)

Nowicki najlepszy na świecie. Świetny wynik w Gliwicach

Trzykrotna mistrzyni świata przyzwyczaiła wszystkich, że wygrywa seriami. Zresztą w tym sezonie przegrała po raz pierwszy od prawie czterech lat! To był szok dla większości sympatyków lekkoatletyki, ale nie dla niej: "Taki moment musiał nastąpić. Nie jestem robotem, a takie sytuacje będą się zdarzać".

I faktycznie ona sama bardzo spokojnie podeszła do tego, co wydarzyło się na początku sezonu. Najpierw przegrana w Halle, potem w Memoriale Janusza Kusocińskiego w Chorzowie. Podczas gdy w drugim starcie uzyskała już 75,52 i mocno się podbudowała – także psychicznie - to uległa Gwen Berry – 77,78. Amerykanka jest liderką listy najlepszych tegorocznych wyników.

Wróciłam już na tory, jest stabilizacja i jest spokojnie. Gwen mnie trochę zaskoczyła, bo jest drugą Amerykanką, która w ostatnich tygodniach wyskoczyła. Czuję jednak nareszcie rywalizację, jestem zmobilizowana. Nareszcie czuję się też pewnie w kole, choć wygląda to jeszcze jak w tempie żółwia, ale małymi krokami do przodu – skomentowała.

Włodarczyk też zastanawia się, czym to jest spowodowane. Jej zdaniem jednym z powodów może być... przepracowanie. Bo po raz pierwszy od lat udało jej się przepracować cały okres przygotowawczy do sezonu. Bez żadnych przerw spowodowanych kontuzjami.

Za mną kawał ciężkiej pracy. A przerw nie było – tak jak w ostatnich latach – więc organizm nie miał okazji do dodatkowej regeneracji. Świeżynką zatem nie jestem. Wiem, że to rozpoczęcie sezonu jest inne niż w latach poprzednich, ale trzeba się do tego przyzwyczaić. Spokojnie, ja nadal wierzę, że wrócę na swój poziom – zapewniła.

Po Memoriale Kusocińskiego Włodarczyk została w Chorzowie. Do Ostrawy wybrała się w niedzielę i tam zrobiła już pierwsze treningi. Konkurs rzutu młotem tradycyjnie będzie imienia Kamili Skolimowskiej.

Zawsze lubiłam w Ostrawie rzucać, już po raz dziesiąty tam wystąpię. Cieszyć będę się z każdego progresu. Odzwyczaiłam się trochę od tego, że jestem naciskana przez inne zawodniczki. Po raz ostatni tak naprawdę rywalizowałam z Niemką Betty Heidler. Człowiek inaczej wtedy reagował, teraz muszę się do tego na nowo przyzwyczaić, wrócić do wspomnień przed laty – powiedziała.

W Ostrawie na tradycyjnym mityngu "Zlatej Tretry" wystąpi światowa czołówka. Włodarczyk będzie miała okazję zrewanżować się m.in. Berry, a także powalczyć z Chinką Wang Zheng i Polkami Joanną Fiodorow i Malwiną Kopron.

Powrót do Kotła Czarownic. Lekkoatletyka znów w modzie

podobne informacje

Memoriał Kamili Skolimowskiej w Chorzowie. Gwiazdy na Stadionie Śląskim

Anita Włodarczyk złotą medalistką igrzysk olimpijskich w Londynie po dyskwalifikacji Tatiany Łysenko

Lekkoatletyczne ME: Włodarczyk z Berlina wróciła... z kibicami

Fantastyczna dwunastka. Kolejny worek medali w Polsce