tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

GruBy: liczymy na rewanż z North

Na chwilę przed turniejem eliminacyjnym do Game Clash Masters oraz wyjazdem na DreamHack Summer, złapaliśmy Dominika "GruBego" Świderskiego i zadaliśmy kilka ciekawych pytań. Powiedział nam on jakie cele ma AGO Esports na pozostałą, jakże pracowitą dla nich część tygodnia. Dowiedzieliśmy się również co stało się w Kijowie.
Dominik "GruBy" Świderski (fot. ESL)

Wojciech Szpyrka, SPORT.TVP.PL:– Udało Wam się awansować na finały trzeciego sezonu Polskiej Ligi Esportowej, gratulacje! Nie posiadacie jeszcze tytułu mistrzowskiego w ramach rozgrywek PLE. Czy odczuwacie może jakąś silniejszą determinację, czy też wewnętrzną presję, aby i to trofeum zgarnąć w końcu z polskiego podwórka?
Dominik "GruBy" Świderski: – Wywalczyliśmy awans do fazy play-off z czego bardzo się cieszymy. Tak jak wspomniałeś nie posiadamy jeszcze tytułu mistrza PLE, ale wszystko przed nami i będziemy walczyć o TOP 1. Nie czujemy presji. Nauczyliśmy się grać na polskie drużyny i mamy też dużo większe doświadczenie jeżeli chodzi o turnieje LAN'owe, ale nie zapominajmy, że czasami dyspozycja dnia nie pozwala zagrać na najwyższym poziomie. Będziemy walczyć o puchar, żeby nasze "gniazdo" wyglądało coraz lepiej.

Zanim wylecicie do Jonkoping, czeka Was jeszcze turniej eliminacyjny do Game Clash Masters w Gdyni, gdzie pula nagród wynosi 100 tysięcy dolarów. Co myślisz o takiej puli nagród? To niewątpliwie rekord jeśli chodzi polską scenę CS:GO.
– Pula jest bardzo duża. Fajnie, że będzie taki turniej w Polsce. Mam tylko nadzieję, że się dostaniemy i będziemy mogli na nim wystąpić.

– Jak wspominał Furlan, jesteście po pięciodniowej przerwie od gry zespołowej. Nie obawialiście się, że taka pauza może nieco wybić Was z rytmu meczowego przed kolejnym ważnym turniejem, jakim jest DreamHack Summer?
– Jeżeli chodzi o przerwę, to dobrze jest zrobić nawet jeden dzień wolny bezpośrednio przed turniejem, żeby się zresetować. Trenowaliśmy indywidualnie, bo musieliśmy od siebie trochę odpocząć. Było dużo turniejów i innych rzeczy do zrobienia, więc stwierdziliśmy, że przerwa nam się przyda. Jesteśmy przygotowani na DreamHack Summer i trzeba być dobrej myśli.

Wracając jeszcze do StarSeries i-League, czy tak jak Tomek uważasz, że ta dwudniowa przerwa mogła Wam bardziej zaszkodzić niż pomóc? Co się stało w meczu z North?
– Ja się z tym nie zgadzam, to jest takie gdybanie. Zrobiliśmy 3-0 w grupie, ale gdybyśmy przegrali na mousesports moglibyśmy zrobić 2-3. Wyszliśmy z grupy i przegraliśmy ćwierćfinał. Mapę train przegraliśmy głównie skillowo. Wiedzieliśmy jak grają, znaliśmy ich mocne wejścia ale nie potrafiliśmy wygrać pojedynków strzeleckich. Na drugiej mapie już było lepiej bo zrobiliśmy fajny comeback co pokazuje, że psychicznie jesteśmy naprawdę bardzo mocni, a trzecia mapa... jeszcze gorzej niż pierwsza.

Patrząc z perspektywy Waszego występu w Kijowie, jakie macie oczekiwania co do turnieju w Szwecji?
– Oczekujemy i wymagamy od siebie jak najwięcej. Mierzymy w pierwsze miejsce. Mamy bardzo ciężką grupę, ale powinniśmy sobie poradzić. Jak będzie? Zobaczymy...

Po raz kolejny spotkacie się z Godsent na turnieju w fazie grupowej. Lubicie rywalizować z Twistem i jego kolegami? Chyba macie do wyrównania rachunki z zawodnikami North, prawda?
– Tradycyjnie zagramy z Godsent... Ja nie lubię na nich grać, mają mocnych skillowo graczy i grają trochę dziwnie, ale są do ogrania jak każdy. Liczymy na rewanż z North i jeżeli dojdzie do meczu z nimi wierzę, że wygramy.

Muszę jeszcze zapytać o zdrowie Michała "sntachie" Rudzkiego. W ostatniej kolejce PLE musiał zastąpić go Wasz trener Minirox, który swoją drogą zaimponował nam swoją rewelacyjną dyspozycją! Czy Wasz nominalny snajper zdąży wykurować się przed wyjazdem? Rozumiem, że.. odpukać.. w razie potrzeby, to Mikołaj jest w pełnej gotowości?
– Michał się trochę rozchorował, ale już z nami trenuje i czuje się lepiej. Wiadomo, że jak będzie coś nie tak, to nasz kochany trener Mini zagra z nami meczyk. Dobrze jest mieć takiego człowieka w swojej drużynie, bo zawsze wypełni po kimś lukę. Ostatnio w spotkaniach PLE testowaliśmy pozycję i Mini zagrał na Mirage moje pozycje i zagrania, a ja grałem AWP za Snatchiego i dobrze się przy tym bawiliśmy. Ale pamiętajmy, że to tylko zastępstwo i Michał na pewno pokaże na co go stać.