tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Slaughter i Waczyński pomogą kadrze. "Pozwolą poprawić mankamenty"

A.J. Slaughter, Adam Waczyński i Maciej Lampe pomogą reprezentacji Polski w spotkaniach eliminacji mistrzostw świata z Litwą (28.6) i Kosowem (1.7). – Jest zielone światło, żeby zagrali. Nie mogę się doczekać ponownej współpracy z nimi – powiedział trener Mike Taylor w rozmowie ze SPORT.TVP.PL. Transmisje w TVP Sport, aplikacji mobilnej i SPORT.TVP.PL.
GORAN DRAGIĆ (L), A.J. SLAUGHTER (P) (FOT. PAP/ADAM WARŻAWA)

Kamil Łączyński: gra za granicą? Chcę wykorzystać pięć minut

Reprezentacja Polski jest już pewna awansu do drugiej fazy eliminacji mistrzostw świata 2019. Zespół prowadzony przez Taylora nie spisuje się jednak na miarę oczekiwań. Polski Związek Koszykówki zastanawiał się czy nie zmienić trenera po przegranym spotkaniu z Węgrami. Amerykanin zachował ostatecznie posadę, ale na wpadki nie ma już miejsca.

Biało-czerwonych w nadchodzącym oknie reprezentacyjnym czeka trudne starcie z Litwą. Rywale przyjadą do Trójmiasta w najsilniejszym składzie z zawodnikiem NBA – Jonasem Valanciunasem.

***

Hubert Błaszczyk, SPORT.TVP.PL: – W szerokiej kadrze znalazło się ponad dwudziestu zawodników. Kiedy możemy spodziewać się ostatecznych powołań?
– Wkrótce podamy ostateczne zestawienie. Bierzemy pod uwagę wiele zmiennych, m.in. kontuzje i osobistą sytuację koszykarzy. Staramy się rozmawiać ze wszystkimi, żeby podjąć jak najlepszą decyzję. Powołam tych, którzy będą gotowi i chcą nam pomóc w zbliżającym się oknie reprezentacyjnym.

– Na liście są A.J. Slaughter, Adam Waczyński. Jest pan pewien, że pojawiają się na zgrupowaniu?
– Byliśmy zablokowani przez konflikt FIBA i Euroligi. Chciałbym wyjaśnić pewną kwestię. Nie było chwili przez ostatnie 12 miesięcy, w której Adam i A.J. odmówiliby przyjazdu na kadrę. Wielu ludzi tego nie rozumiało, w szczególności dziennikarze. Obaj chcieli nam pomóc, ale mają kontrakty w klubach, które normują te sprawy. Tego lata sytuacja jest zgoła inna. Jest zielone światło, żeby zagrali przeciwko Litwie i z Kosowem. Nie mogę się doczekać ponownej współpracy z nimi.

Maciej Lampe (Ś) (fot. PAP) – Maciej Lampe opuścił EuroBasket z powodu kontuzji. Jak wygląda jego sytuacja po sezonie w Chinach?
– Musiał sobie radzić w ostatnim czasie z licznymi urazami. Powoli dochodzi do optymalnej dyspozycji fizycznej. Mam zapewnienie, że będzie na zgrupowaniu. Będziemy mogli skorzystać z trzech koszykarzy, których brakowało ostatnio w kadrze.

– Mamy koszykarzy, którzy rokrocznie rozwijają się. W kadrze grają jedak słabiej niż w klubie. Dlaczego?
– Jestem bardzo dumny z zawodników. Nie ma znaczenia czy grają w Hiszpanii, Turcji czy Polsce. W reprezentacji musimy grać lepiej w ataku. To jest nasza bolączka i główna przeszkoda do osiągania znaczących wyników. Przeciwko Litwie musimy wznieść się na wyżyny naszych możliwości. Rywale przyjadą w najsilniejszym składzie. To dla nas wielkie wyzwanie. Będziemy mieli kilka dni, żeby wykonać odpowiednią pracę i przygotować się do bardzo ważnego meczu.

– Problemy w ofensywie nie są jednak nowością. Z Węgrami zawodnicy pudłowali z bardzo prostych pozycji...
– Nie tylko z Węgrami. We wszystkich meczach eliminacji mistrzostw świata mieliśmy problemy. Jestem w stu procentach pewien, że musimy grać lepiej w tym aspekcie. Mieliśmy problemy na pozycji rozgrywającego. Cierpieliśmy na brak kreatywności, zbyt rzadko mijaliśmy też pierwszą linię obrony i atakowaliśmy kosz. Liczba punktów zdobywanych przez naszą drużynę nie była zadowalająca. Martwiło mnie też tempo gry. Musimy grać szybciej i wykańczać stuprocentowe sytuacje. Wierzę, że A.J., Maciej i Adam pozwolą nam poprawić mankamenty. To gracze o dużych indywidualnych możliwościach.

Kamil Łączyński (P) (fot. PAP) – Mówi pan o problemach z rozgrywającymi, a w finałach PLK w życiowej formie był Kamil Łączyński. Będzie w wąskiej kadrze?
– Kamil pomógł nam w ostatnich oknach, kiedy Slaughter nie mógł przyjechać na zgrupowania. Starał się wypełnić lukę i wykonał dla nas dobrą pracę. Dał z siebie wszystko. Nadal rozważamy jego przyjazd, dlatego jest na szerokiej liście powołanych. Cieszę się, że wszedł na tak wysoki poziom w finałach PLK. Dał nam tym dużo do myślenia. Patrząc na ostatnie miesiące na pewno przesunął się w hierarchii.

– Litwa przyjedzie do Polski w najmocniejszym zestawieniu. Jakie są oczekiwania Mike'a Taylora przed tym meczem?
– To bardzo mocna drużyna. Wystarczy spojrzeć na ranking FIBA, w którym plasują się na szóstej pozycji. Będzie bardzo trudno, ale przed spotkaniem nie przykładamy wagi do rankingów i liczb. Chcemy zagrać lepszą koszykówkę niż w ostatnich spotkaniach. Wierzę w naszych zawodników. Pokazaliśmy w przeszłości, że możemy wygrywać z lepszymi drużynami. Litwa ma znakomitego szkoleniowca i bardzo utalentowanych zawodników. Mam nadzieję, że zagramy wielkie spotkanie, dając wiele radości kibicom.

– Kadra rozegrała kilka wyrównanych spotkań z wyżej notowanymi rywalami, ale zazwyczaj kończyło się to porażką. Polska koszykówka potrzebuje wielkich zwycięstw...
– Nie przykładamy wagi do tego, że to jest wielki mecz. Naszym celem są mistrzostwa świata w Chinach i temu podporządkowujemy wszystko. Trzeba pamiętać, że liczy się każda wygrana, bo wyniki mają znaczenie w drugiej fazie. Mieliśmy szansę, żeby pomóc sobie, wygrywając na Węgrzech. Byliśmy blisko, nie udało się, dlatego teraz musimy być bardziej skoncentrowani. Pokonanie Litwy może rozbudzić nasze nadzieje na grę w mistrzostwach świata. Chcę jednak podkreślić, że oddzielamy grubą kreską, to co było na EuroBaskecie. Czerpiemy z dobrych momentów. Mamy szacunek do przeciwnika, ale jeszcze większy do naszych celów.

Koszykówka, el. MŚ 2019, Węgry – Polska (skrót)

podobne informacje

Mike Taylor wskazuje przyczynę porażki z Węgrami

Tragiczna skuteczność Polaków. "To kosztowało nas mecz"

Karnowski: podczas absencji pilnowałem się, by nie przytyć

Dał zwycięstwo nad Turcją, teraz gra dla Kosowa. Berisha wraca do Włocławka. El. MŚ: Polska - Kosowo [TRANSMISJA]