tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Zmiany w Katowicach. Gruntowna przebudowa drużyny

Po nieudanym szturmie na ekstraklasę działacze GKS Katowice pożegnali 14 piłkarzy, a ta liczba może się jeszcze zwiększyć. W czwartek zespół trenera Jacka Paszulewicza rozpoczął przygotowania do sezonu.
(fot. gkskatowice.eu)

Legia traci kolejnego piłkarza. Kontrakt nie zostanie przedłużony

– Do tej pory pożegnaliśmy 14 zawodników, na razie zakontraktowaliśmy pięciu nowych. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dni zostaną dokooptowani do zespołu kolejni trzej. Jesteśmy w trakcie wielu rozmów – powiedział dyrektor sportowy klubu Tadeusz Bartnik.

Przyznał, że w sytuacji tak dużych zmian kadrowych krótki okres przygotowawczy i duża liczba meczów do końca roku, nie są korzystne dla klubu.

– Mimo to podjęliśmy decyzję o gruntownej przebudowie drużyny. Nadszedł czas na otwarcie nowej karty w funkcjonowaniu GKS. Chcemy dać szansę piłkarzom, którzy mają wszystko do wygrania, a nie tym, którzy wszystko już wygrali i traktują GKS jako ostanie miejsce swojego funkcjonowania, bezpieczne i przyjemne, gdzie można doczekać sportowej emerytury – dodał Bartnik.

Trener Paszulewicz podkreślił, że nie boi się zmian kadrowych. – Są poważne, czasu na wdrożenie zawodników do zespołu jest mało. Czeka nas intensywny okres, ale ja się ich nie boję. Ruszamy pełną parą. Mamy cztery tygodnie, a każdy dzień jest na wagę złota. Dużo wyzwań przed nami.

W minionym sezonie o awans do elity walczyły dwie piłkarskie drużyny GKS – kobieca i męska. Plan wykonały tylko panie.

– Jesteście przykładem, jak można zbudować kapitalną drużynę startując od zera. Chciałbym, żeby tak grał nasz męski zespół – mówił po sezonie zawodniczkom prezydent Katowic Marcin Krupa.

Piłkarki wywalczyły trzeci z rzędu awans, ich koledzy od wielu lat próbują wrócić na najwyższy poziom rozgrywkowy. Obie sekcje należą do miejskiego, wielosekcyjnego klubu, który prowadzi też ekstraklasowych siatkarzy, hokeistów i szachistów.

Nowy trener Ruchu Chorzów. "Ma bogate CV"