tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Brazylia
Polska
3
:
1
25:22 25:23 23:25 25:23
Szczegóły
Data
23.06.2018, 12:10
Rozgrywki
Liga Narodów, 2018, 1. kolejka
Zwiń

Liga Narodów: porażka Polaków z Brazylią. Awans wciąż możliwy

Reprezentacja Polski mężczyzn w siatkówce przegrała z Brazylią 1:3 (25:22, 25:23, 23:25, 25:23) w 14. spotkaniu Ligi Narodów. Dla zawodników prowadzonych przez Vitala Heynena była to już piąta porażka w tych rozgrywkach.
Mateusz Bieniek (fot. PAP)

LN: przełamanie Polaków w Melbourne

W sobotę u biało-czerwonych dobrze funkcjonował blok. Zdobyli dzięki skuteczności w tym elemencie 13 punktów, podczas gdy Brazylijczycy tylko dwa. Atutem rywali była jednak bardzo mocna zagrywka – zdobyli bezpośrednio dzięki niej siedem punktów. Jedynego asa po stronie Polaków zanotował Mateusz Mika.

Potężnymi serwisami ekipę Heynena nękali od początku przede wszystkim Eder Carbonera i Lucas Loh. W pierwszej części inauguracyjnej odsłony mimo problemów z przyjęciem po bloku często z powodzeniem atakował Artur Szalpuk. Dobrze radził sobie także Maciej Muzaj. Między innymi dzięki ich skuteczności biało-czerwoni na pierwszą przerwę techniczną schodzili przy prowadzeniu 8:5.

Głównie za sprawą zagrywek Ederea rywale zdołali jednak doprowadzić do remisu. Przez dłuższy czas trwała walka "punkt za punkt". Autowe ataki Polaków i wykorzystane kontry Canarinhos sprawiły, że od stanu 22:22 dorobek w tej partii powiększali już tylko ci drudzy. Heynen miał w końcówce zastrzeżenia do poprawności dokonania zmiany u przeciwników, ale jego wywód nie przyniósł żadnego skutku.

Druga partia zaczęła się pomyślnie dla biało-czerwonych – prowadzili 10:6. Ponownie jednak we znaki dała im się zagrywka rywali i na tablicy wyników pojawił się remis 12:12. Heynen dokonywał zmian, ale pozwoliło to tylko na prowadzenie wyrównanej walki. Co prawda Belg w końcówce wykazał się czujnością - po jego interwencji i challenge'u sędzia zmienił pierwotną decyzję i przyznał punkt Polakom (21:22), ale od stanu 23:23 dwa decydujące punkty zdobyli Brazylijczycy, w czym duży udział miał wprowadzony nieco wcześniej Leonardo Nascimento.

Biało-czerwoni, dopingowani przez miejscową Polonię, nie spuścili głów w kolejnym secie – wciąż trzymali się blisko drużyny z Ameryki Południowej (15:15, 19:19). Na boisku pojawił się między innymi kapitan Mateusz Bieniek. Tym razem wystrzegali się w końcówce błędów z poprzednich odsłon i zmniejszyli stratę w całym meczu. W czwartej partii przez dłuższy czas nie mieli już jednak zbyt wiele do powiedzenia i stanowili tylko tło dla rywali, którzy wrócili do lepszej gry. Canarinhos prowadzili już 20:15. W końcówce zmniejszyli stratę o kilka punktów, ale doprowadzić do wyjątkowo cennego tie-breaka już nie byli w stanie. Brazylijczycy są już pewni występu w Final Six.

W niedzielę – na koniec występu na antypodach – Polacy zagrają z gospodarzami. Być może z awansu do turnieju finałowego będą się jednak cieszyć jeszcze w sobotnim wieczór. Wystarczy, że ekipa Italii straci punkt w pojedynku z Francją.