tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

LN siatkarzy: final Six, czyli Polacy grają na... podziemnym parkingu

Jedną z atrakcji turnieju finałowego Ligi Narodów w Lille jest miejsce rozgrywania imprezy - Polacy chwalą sobie wielofunkcyjny Stade Pierre-Mauroy. Boisko znajduje się pięć metrów poniżej normalnego poziomu murawy, więc siatkarze grają... na podziemnym parkingu.
(fot. PAP)

Polacy z nożem na gardle. Zagraja o półfinał LN

Na obiekcie oddanym do użytku w 2012 roku, którego koszt budowy wyniósł 282 mln euro, na co dzień grają piłkarze występującego we francuskiej ekstraklasie zespołu Lille. Tak naprawdę obiekt położony jest w miejscowości Villeneuve-d’Ascq, która znajduje się w pobliżu miasta-gospodarza Final Six.

Stadion gościł już kibiców wielu różnych sportów – występowali tam m.in. rugbiści, koszykarze i tenisiści. W przypadku drugiej z dyscyplin trzy lata temu odbywały się tam spotkania fazy pucharowej mistrzostw Europy mężczyzn. Jednym z nich był pojedynek 1/8 finału Polaków z Hiszpanami, który biało-czerwoni przegrali 66:80. Miłośnicy tenisa zaś mogli już dwukrotnie – cztery lata temu i w ubiegłym roku – śledzić z trybun rywalizację w finale Pucharu Davisa. We wrześniu w półfinale tych rozgrywek z Hiszpanami Trójkolorowi ponownie zaprezentują się na tym obiekcie. Na Stade Pierre-Mauroy odbyło się również kilka spotkań piłkarskich ME 2016.

Maksymalna pojemność obiektu przy odkrytym dachu to 50 186 osób. Przy zasuniętym może on pomieścić 28 010 widzów. W przypadku turnieju finałowego LN boisko z trybunami zajmuje ok. jednej trzeciej wielkości całego stadionu. Miejsc dla widzów – jak podają organizatorzy – jest 11,5 tys. Podczas pierwszego ze środowych meczów, w którym Polacy przegrali z Rosjanami 1:3, zasiadło ich na trybunach ok. 6 tysięcy osób. Na późniejsze spotkanie gospodarzy z Brazylijczykami (3:2) przyszło o ok. dwa tysiące widzów więcej.

(fot. FIVB) Polscy siatkarze w przeszłości już grali na wielofunkcyjnych stadionach. W 2014 roku w meczu otwarcia mistrzostw świata na PGE Narodowym w Warszawie – przy wsparciu ponad 60 tys. widzów – pokonali Serbów 3:0. Z tymi samymi rywalami i na tym samym obiekcie zainaugurowali w poprzednim sezonie mistrzostwa Europy – wówczas na oczach ok. 55 tysięcy osób w trzech setach wygrali zawodnicy z Bałkanów.

Przyjmujący Artur Szalpuk uważa, że lepiej niż na stołecznym stadionie gra się na Stade Pierre-Mauroy. – Myślałem, że na tym stadionie będzie jak na PGE Narodowym. Ale jest to bardzo fajnie zrobione i zawodnik czuje się po prostu jak na wielkiej hali, a nie na stadionie. Nie ma żadnych podmuchów wiatru, które by utrudniały grę, tak jak to było w Warszawie. Dla mnie osobiście ta hala w Lille, tudzież ten stadion, jest bardzo przyjazny do grania w siatkówkę – ocenił.

Grzegorz Łomacz także uznał, że na francuskim obiekcie grało się łatwiej niż na PGE Narodowym. – To nie było tak wielkie wyzwanie jak gra w stolicy. Na pewno grało się przyjemnie. Co do punktów odniesienia było trudniej niż na normalnej hali, ale nie było dramatu – podkreślił rozgrywający.

Atakujący Maciej Muzaj zaś również uważa, że Stade Pierre-Mauroy można porównać do dużej hali.

(fot. PAP) – Bardzo ładnie to wygląda. Widać, że organizatorzy się bardzo dobrze przygotowali. Jest wydzielona część stadionu, zasłonięta kotarą. Tak naprawdę jak się nie wie, że jest to stadion, to można pomyśleć, że to duża hala. Światła nie są złe, wszystko jest przygotowane pod boisko. Nie odczułem, żeby było zbyt gorąco albo zbyt zimno, było ok – zaznaczył zawodnik Trefla Gdańsk.

Trener biało-czerwonych Vital Heynen zapewnił, że fakt, iż jego podopieczni w środę rywalizowali na stadionie, nie miał wpływu na wynik meczu ze Sborną. – To nie miało żadnego znaczenia. To bardzo dobry obiekt do grania – zapewnił Belg.

Szalpuk z kolei przypomniał, że boisko znajduje się na poziomie podziemnego parkingu. – Pierwszy raz w życiu grałem w garażu. Nawet za dzieciaka nie miałem takiej okazji – podkreślił z uśmiechem.

W czwartek o godz. 18 Polacy w swoim drugim meczu grupy B zmierzą się z Amerykanami. Muszą wygrać, by zachować szanse na awans do półfinału. Relacja tekstowa na SPORT.TVP.PL.

podobne informacje

Z mistrzami Europy na inaugurację. Siatkarze zaczynają turniej Final Six

LN: kopiuj-wklej. Bez zwycięstwa za oceanem

LN: szansa na historyczną serię. Dominikana ostatnim rywalem

LN: Polki kontynuują serię. Emocje do ostatniej piłki