tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kielce nie uratują PGE VIVE. Mistrz Polski pod ścianą

Komplikuje się sytuacja PGE VIVE Kielce. Mistrz Polski, mający ponad 4,5 miliona złotych zaległości wobec zawodników, zwrócił się o pomoc do miasta. We wtorek prezydent Kielc Wojciech Lubawski przekazał, że klub może liczyć jedynie na kilkaset tysięcy dodatkowej dotacji. VIVE jest pod ścianą.
(fot. PGNiG Superliga)

Bohater mistrzostw w Katarze zmienia klub. Będzie grał we Francji

O problemach finansowych PGE VIVE poinformował w minioną środę prezes zarządzającej klubem spółki KS VIVE Handball Kielce SA, Bertus Servaas. Holender wystosował oficjalne pismo, w którym zaapelował do kieleckich radnych o zwołanie nadzwyczajnej sesji oraz niezwłoczne wsparcie klubu.

Bertus Servaas (fot. PGE VIVE/Patryk Ptak) Jesteśmy pod ścianą, potrzebujemy 4,5 miliona złotych na spłatę zaległości wobec zawodników – mówił w rozmowie z portalem Echo Dnia. Jak podkreślał, brak pomocy ze strony miasta równałby się końcowi VIVE jakie znamy: klub ogłosiłby upadłość, zespół opuściłaby większość zawodników, a drużyna zostałaby wycofana z rozgrywek Ligi Mistrzów i PGNiG Superligi.

We wtorek stanowisko w sprawie klubu zajął Lubawski. – Jeżeli [prezes Servaas -red.] liczy na jakiekolwiek pieniądze, to możemy mówić o kilkuset tysiącach złotych. Ale nawet nie wiemy czy tyle będziemy mieć, to okaże się po rozliczeniu półrocza. Miasta nie stać na przekazanie klubowi 4,5 miliona, bo musielibyśmy je zabrać kilkudziesięciu innym klubom – przekazał Lubawski.

Przez 10 lat dofinansowaliśmy VIVE na kwotę ponad 22 milionów. Pytaniem jest do czego dojdzie w następnym półroczu? Jaką mamy gwarancję, że klub nie upadnie lub w październiku nie usłyszymy, że potrzeba kolejne 5 milionów? – pytał.

Miastu zależy na piłce ręcznej i ta piłka będzie w Kielcach niezależnie od VIVE – mamy kluby, Szkołę Mistrzostwa Sportowego i wielu sportowców. Nawet jeśli nastąpi coś dramatycznego, to trzeba się z tym pogodzić. Serce się kraja, ale miasto po prostu nie ma takich pieniędzy – dodał.

(fot. PAP)

VIVE boryka się z problemami finansowymi od ponad dwóch lat. Servaas zwracał się do kieleckich radnych o dodatkowe wsparcie już dwukrotnie – w 2016 i 2017 roku. W obu przypadkach klub pieniądze otrzymał – przed rokiem były to 2 miliony złotych. W tym miasto wsparło już VIVE kwotą 2,5 miliona złotych z puli przeznaczonej na promocję miasta.

Klub w ostatnich miesiącach stara się zmniejszyć wydatki. Każdy z graczy otrzymał propozycję zmniejszenia kontraktów o 25 procent. Do węgierskiego MOL-Pick Szeged sprzedany został słoweński rozgrywający Dean Bombac, który ledwie rok temu przedłużył z VIVE umowę do 2021 roku. Ofertę z Paris Saint-Germain ma z kolei inny playmaker, Luka Cindrić, który do Kielc trafił... 1 lipca.

Mimo problemów finansowych, VIVE pomyślnie przeszło proces weryfikacyjny i otrzymało licencję na grę w PGNiG Superlidze w nadchodzącym sezonie.

VIVE to 15-krotny mistrz Polki. Tyle samo razy klub zdobywał krajowy puchar. W 2016 roku kielczanie triumfowali w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

podobne informacje

Co z dalej PGE VIVE? Radni i marszałek ostatnią deską ratunku?

PGE VIVE Kielce tonie w długach. Ogromne problemy finansowe mistrza Polski

Liga Mistrzów: PGE VIVE w grupie "śmierci" z Montpellier i Barceloną

Superliga podjęła decyzję. Czternaście drużyn w nowym sezonie