tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Diamentowa Liga: Marcin Lewandowski wraca po kontuzji

Wracający po kontuzji łydki halowy wicemistrz świata Marcin Lewandowski pobiegnie 1500 metrów, a mistrz świata z Daegu (2011) Paweł Wojciechowski będzie skakać o tyczce w piątkowym mityngu Diamentowej Ligi w Rabacie.
Marcin Lewandowski (fot. Getty Images)

Robert Skolimowski: Anita zrezygnuje też ze startów w ME?

Termin i miejsce mityngu nie dla wszystkich są korzystne. W weekend odbędzie się bowiem w Londynie prestiżowy Puchar Świata, w którym wystąpi silna reprezentacja Polski. Zawody w Rabacie charakteryzują się za to jeszcze… klimatem. W lipcu w Maroku temperatury są bardzo wysokie i nie wszyscy lekkoatleci czują się z tym komfortowo.

Na lot do Afryki zdecydowało się dwóch lekkoatletów. Lewandowski, który bardzo lubi ten kontynent, z przyjemnością zawsze startuje także w Rabacie. Tym razem te zawody są dla niego szczególnie ważne, bo mają odpowiedzieć na pytanie, czy na niespełna miesiąc przed mistrzostwami Europy w Berlinie forma mu nie uciekła przez kontuzję.

Początkowo wydawało się, że uraz łydki nie jest poważny. Przynajmniej Lewandowski tak wszystkich przekonywał. Okazało się, że jednak kontuzja jest na tyle poważna, że specjalista od średnich dystansów zrezygnował ze startów na półtora miesiąca.

Ostatnie dni spędził na zgrupowaniu w St. Moritz. Trenował na bieżni, w górach i mentalnie z psychologiem. Zapewnia, że jest gotowy i wróci silniejszy, a w Rabacie zmierzy się z silną stawką. Na liście startowej znaleźli się m.in. czwarty zawodnik igrzysk z Rio de Janeiro Ayanleh Souleiman, niesamowity Norweg Filip Ingebrigsten i kolega z grupy treningowej Polaka Czech Jakub Holusa.

Podczas gdy forma Lewandowskiego jest niewiadomą, to pewny siebie może lecieć do Afryki Wojciechowski. Mistrz świata z Daegu jest w coraz lepszej dyspozycji i sam czuje, że rekord życiowy (5,93) to tylko kwestia czasu. W tym sezonie miał już okazję go atakować, ale na razie minimalnie strąca. A taki wynik może dać mu już wygraną. O nią będzie walczyć na pewno z dobrze dysponowanymi Amerykaninem Samem Kenndricksem, zawsze groźnym Francuzem Renaudem Lavillenie i Kanadyjczykiem Shawnacym Barberem.

W skoku wzwyż kobiet dominację będzie chciała utrzymać mistrzyni świata, startująca pod neutralną flagą Rosjanka Maria Lasickiene. Jako jedyna uzyskuje regularnie 2 metry.

Mocną obsadę ma konkurs pchnięcia kulą kobiet. Na liście są dwie wracające po przerwie macierzyńskiej utytułowane zawodniczki – Nowozelandka Valerie Adams i Niemka Christina Schwanitz oraz mocna w tym sezonie Amerykanka Raven Saunders.

Na 100 m ppł dojdzie po raz kolejny do pojedynku Amerykanek, ale zdecydowaną faworytką pozostaje Brianna McNeal, która w tym sezonie uzyskała już 12,38.

Lisek w coraz wyższej formie. "Robię to, co lubę"
Mityng w Cetniewie: najlepsza próba Pawła Fajdka
Lewandowski: przede mną jeszcze wiele medali dużych imprez