tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Zmarł Roman Korynt, reprezentant Polski i legenda Lechii

W sobotę w nocy w wieku 88 lat zmarł Roman Korynt, były piłkarz reprezentacji Polski i Lechii - podała oficjalna strona gdańskiego klubu. W 1957 roku wystąpił na Stadionie Śląskim w Chorzowie w wygranym przez biało-czerwonych 2:1 meczu ze Związkiem Radzieckim.
Wspomnienie Romana Korynta. "Gdyby żył w innych czasach, zostałby gwiazdą"
Roman Korynt (Fot. PAP)

Korynt urodził się 12 października 1929 roku w Tczewie. Grał w Gromie Gdynia, Gedanii, w czasie służby wojskowej (1950-1952) w OWKS Lublin i Legii Warszawa, ale najdłużej, od 1953 do 1968 roku, w Lechii Gdańsk.

Znakomity środkowy obrońca w reprezentacji kraju wystąpił 34 razy, czterokrotnie był jej kapitanem. W latach 1959 i 1960 laureat "Złotych Butów" w plebiscycie katowickiego "Sportu" na najlepszego polskiego piłkarza. W 1955 roku dotarł z Lechią do finału Pucharu Polski, rok później zajął z nią trzecie miejsce w ekstraklasie.

Jego pradziadkowie pochodzili z Grecji i na początku jego nazwisko pisano Korinth. W latach 1947-1948 był mistrzem Wybrzeża juniorów, ale w boksie. Do tej dyscypliny zraził się jednak bardzo szybko, po tym, jak w meczu okręgów Gdańska z Bydgoszczą sędziowie mieli orzec jego niezasłużoną porażkę. Notabene jedyną w krótkiej pięściarskiej karierze.

W piłkarskiej reprezentacji Polski zadebiutował 25 maja 1952 roku, jako zawodnik Legii, w przegranym 0:1 pojedynku w Bukareszcie z Rumunią. W biało-czerwonych barwach rozegrał 34 spotkania. Wystąpił także w meczu, który przeszedł do historii polskiego futbolu - 20 października 1957 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie w eliminacjach mistrzostw świata 1958 gospodarze, po dwóch bramkach Gerarda Cieślika, pokonali Związek Radziecki 2:1.

Reprezentacyjną karierę Korynta przerwała opublikowana w niemieckiej prasie jego korespondencja z mieszkającym w Niemczech znajomym. Kolega zapytał go w liście ile dostaje za mecz, a naiwny Polak napisał, że 300 złotych. To biało-czerwoni, właśnie kosztem Niemiec, awansowali do igrzysk w Rzymie w 1960 roku – taką deklaracją zawodnik Lechii złamał jednak status amatora, a tylko tacy sportowcy mogli wówczas rywalizować o olimpijskie medale.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski przyjął tłumaczenie zawodnika, że te pieniądze były rekompensatą utraconych zarobków. Korynt nie pojechał jednak do stolicy Włoch i chociaż w latach 1959 i 1960 został wybrany najlepszym polskim piłkarzem, nie zagrał już więcej w reprezentacji.

Karierę zakończył wieku 39 lat po spadku Lechii do trzeciej ligi. W sumie w biało-zielonych barwach rozegrał 340 meczów i zdobył siedem bramek (w pierwszej lidze, w Legii i Lechii, zanotował 222 spotkania i dwa gole). Został wybrany piłkarzem 50-lecia na Wybrzeżu, a ex-aequo ze Zdzisławem Puszkarzem triumfował w plebiscycie 70-lecia Lechii. W gdańskim klubie szkolił także swoich następców.

W listopadzie 2014 roku, pomimo nie rozegrania wymaganej liczby 80 spotkań, Korynt został przyjęty do Klubu Wybitnego Reprezentanta PZPN. Jego członkami honorowymi mogą stać się zawodnicy, którzy wyróżnili się szczególnymi osiągnięciami sportowymi oraz postawą poza boiskiem.

Jego syn Tomasz także był piłkarzem, ale napastnikiem i grał w trzech największych trójmiejskich drużynach. Jest wychowankiem Lechii; później występował w gdyńskich zespołach, Arce (w 1979 roku wywalczył z nią Puchar Polski) oraz w Bałtyku. W reprezentacji Polski rozegrał jeden mecz.

podobne informacje

Pożegnaliśmy legendę Lechii Gdańsk, Romana Korynta