tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

24 lata temu... Finał MŚ 1994: Brazylia – Włochy: karne i dramat Baggio

17 lipca 1994 roku, czyli 24 lata temu, rozegrany został finał mundialu w USA – Brazylia vs. Włochy. Finał na stadionie Rose Bowl w Pasadenie pod Los Angeles był brzydki i nudny. Brazylia i Włochy nie stworzyły wielkiego widowiska, a przyczyną był upał, było prawie 40 st. Celsjusza. Mecz rozgrywano o 12:30, gdy słońce było najwyżej. To był dyktat telewizji, by transmisja w Europie przypadała na godziny wieczorne. Po raz pierwszy w historii losy finału zostały rozstrzygnięte w serii rzutów karnych...
Robert Baggio (fot. Getty Images)

Robert Baggio – kariera w cieniu jednego karnego...

Więcej dobrych okazji miała Brazylia, w której brylował duet Romario i Bebeto, ale ogólnie pięknej gry było jak na lekarstwo. Po raz pierwszy w historii o tytule najlepszej drużyny świata musiały decydować rzuty karne.

Przed ostatnią kolejką Włosi spudłowali dwa razy, Brazylijczycy tylko raz. Wtedy rozegrał się wielki dramat lidera Włochów – Roberto Baggio. Rok wcześniej uznano go najlepszym piłkarzem świata, teraz mimo kontuzji rozgrywał wspaniały turniej. W decydującym momencie kopnął jednak nad poprzeczką. Jego pudło oznaczało, że to Brazylia jest mistrzem świata.

– Finał poszedł jak poszedł... Gdyby było inaczej pewnie znów zdobyłbym Złotą Piłkę. Po przegranym finale było mi bardzo trudno. Ten smutek pozostał ze mną, ale zawsze na boisku cieszyłem się grą – wspominał po latach.

Reprezentacja Brazylii (fot. Getty Images)

Ze wszystkich tytułów dla Brazylii w tym było jednak najmniej magii. Romário, Bebeto, Dunga, Branco, Cafu, Taffarel, Rai – to były wielkie nazwiska, ale trener Parreira ustawiał zespół zachowawczo, liczyła się skuteczność, a nie piękno gry. Przegrana drużyna Tele Santany z 1982 roku jest pamiętana bardziej niż ta zwycięska z 1994 roku.

Chwilę po wygraniu turnieju w USA piłkarze Brazylii zadedykowali zwycięstwo Ayrtonowi Sennie. Trzykrotny mistrz świata Formuły 1 zginął dwa i pół miesiąca wcześniej, 1.maja 1994 w wypadku na torze Imola podczas Grand Prix San Marino. Piłkarze rozłożyli transparent z napisem "Senna… Przyspieszaliśmy razem. Czwarty tytuł jest nasz!". Brazylia została w 1994 roku mistrzem świata po raz czwarty, Senna też walczył w tamtym roku o swój czwarty tytuł.