tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Były lekkoatleta u boku Jerzego Brzęczka

Były lekkoatleta w sztabie szkoleniowym selekcjonera? Żaden problem. Odpowiedzialnym za przygotowanie fizyczne biało-czerwonych będzie Leszek Dyja, który obowiązki w kadrze będzie łączył z pracą w Wiśle Płock.
Leszek Dyja (fot. PAP/Radek Pietruszka)

MIAŁ BYĆ TRENEREM POLAKÓW. "JESTEM ROZCZAROWANY". JEST TEŻ ODPOWIEDŹ BOŃKA

Powrót do przeszłości... Nie chodzi o film science fiction Roberta Zemeckisa, ale o zawodową sytuację Dyi. Specjalista od przygotowania fizycznego po raz drugi w karierze pomoże reprezentantom Polski. Taką decyzję podjął nowy selekcjoner.

Dyja to dwukrotny mistrz Polski w sztafecie 4x100 metrów, który w latach 2012-2013 miał zaufanie selekcjonera Waldemara Fornalika. Wtedy kadra narodowa wygrała osiem spotkań, wywalczyła cztery remisy i poniosła sześć porażek. Minęło pięć lat, a sytuacja i oczekiwania się trochę zmieniły.

Brzęczek wie, co robi. Postawił na ludzi, którzy sprawdzili się w jego pracy trenerskiej i mają doświadczenie. Leszek jest idealnym przykładem. Takie rozwiązanie to gwarancja dobrego prowadzenia drużyny. Może na wyniki trzeba będzie poczekać, ale sztab zna zadania, które musi zrealizować – oznajmił Jan Tomaszewski w rozmowie ze SPORT.TVP.PL.

Udało się dodzwonić do zainteresowanego, ale Dyja nie był skory do rozmowy… – Otrzymałem polecenie, by wstrzymać się z udzielaniem informacji jeszcze przez kilka dni. Więcej przekażę po oficjalnym przedstawieniu sztabu szkoleniowego – zapewnił.

Zbigniew Boniek: Górski i Piechniczek nie mieli lepszego CV od Brzęczka

Zmiana podejścia

Jeden z najlepszych specjalistów przygotowania motorycznego w kraju spędził osiem lat z zawodnikami Ruchu Chorzów. Następnie przeniósł się do GKS-u Katowice. Ostatnie miesiące poświęcił na pracę w Płocku. Początek sportowej przygody nie miał jednak wiele wspólnego z piłką nożną.

Karierę rozpocząłem jako lekkoatleta. Byłem sprinterem. Miałem okazję współpracować przez wiele lat ze znakomitym specjalistą, doktorem Jerzym Wielkoszyńskim. On w latach 80. wprowadzał nowości w przygotowaniu motorycznym. Jako pierwszy przekonywał, że piłkarzowi potrzebne jest przygotowanie siłowe. Twierdził, że należy odejść od ćwiczeń wytrzymałościowych, nie trzeba biegać po lasach. Trening tlenowy nie był najważniejszy. Przez lata dużo się nauczyłem. Poznałem metody, które wykorzystywałem w kolejnych sezonach. Cenne lekcje odbierałem współpracując z trenerami: Markiem Zubem, Orestem Lenczykiem i Waldemarem Fornalikiem – zdradził.

W lekkoatletycznym środowisku zdarza się, że zawodnicy z czołówki podglądają treningi piłkarzy i czerpią wzorce. Kopiują w przygotowaniach do sezonu. – Mam taki problem, że byłem lekkoatletą, a współpracuję z piłkarzami. Nie słyszałem o takich sytuacjach, ale nie zaprzeczam. Sport się rozwija. Treningi i ćwiczenia na pewno się różnią – dodał Dyja.

Mundial 2018. Matematyka futbolu: Nawałka vs Brzęczek

Sposób na kontuzje

Doświadczenie zbierane przez lata ma przynosić efekty. O Dyi głośno zrobiło się w kwietniu, na kilka tygodni przed rozpoczęciem finałów mistrzostw świata w Rosji. W zaledwie dwa tygodnie doprowadził do sprawności Jakuba Błaszczykowskiego. Zawodnikowi przez pół roku dokuczały bóle pleców, które uniemożliwiały regularną grę w Bundeslidze. Po intensywnych, indywidualnych ćwiczeniach był gotowy do treningów z pełnym obciążeniem. W Rosji biegał po murawie przez... 45 minut, choć miał pojawić się na trawie jeszcze pod koniec spotkania z Japonią.

"Zawodnicy traktują kontuzje jak największe zło. Po kilku tygodniach i miesiącach brak im sił, szybkości i wytrzymałości. Piłkarze nie wiedzą, że uraz to nie powód do zaprzestania treningów. Wręcz przeciwnie. Wtedy wysiłek trzeba zwiększyć. Ci, którzy poświęcają ten czas na przygotowanie motoryczne, wracają na boisko w lepszej kondycji niż przed pojawieniem się problemów zdrowotnych. Na najwyższym światowym poziomie to naturalne" – przekonywał trener w blogu "Football Training Center".

Wyzwania przed Brzęczkiem. Przejrzysty wybór kapitana i...

Zaufany człowiek selekcjonera

Dyja twierdzi, że osiąganie wybitnych rezultatów jest możliwe tylko dzięki profesjonalizmu, treningom przygotowania motorycznego, mentalnego i ciągłe samodoskonalenie. Na co dzień współpracuje z takimi zawodnikami jak: Maciej Sadlok, Łukasz Piszczek i wspomniany Błaszczykowski. – Nadal mam kontakt z trenerem, choć już nie pracuje w Chorzowie. Bardzo pomógł mi w przygotowaniu fizycznym. Uzupełnialiśmy braki – zdradzał również Patryk Lipski, jeszcze za czasów gry w Chorzowie.

Leszek jest "dzieckiem" doktora Wielkoszyńskiego. Nawiązuje do innowacji, które pojawiły się kilkadziesiąt lat temu. Oczywiście na bieżąco je doskonali, co przynosi efekty. Dzięki ciężkiej pracy zmienia się forma przygotowań zespołu. Możemy być spokojni o reprezentację. O przygotowania zadbają profesjonaliści – uspokajał Tomaszewski.

Nie traci czasu

Oprócz pracy w klubie, 40-latek znajduje czas na rozwój osobisty. Na początku maja odebrał certyfikat FIFA we włoskim ośrodku szkolenia trenerów w Coverciano podczas kolejnej edycji cyklu UEFA Study Group – specjalistów przygotowania fizycznego. Wątkiem przewodnim spotkania była problematyka przejścia piłkarzy z wieku juniorskiego do drużyny seniorów. Taka wiedza powinna się przydać, gdy do kadry narodowej aspirować będą młodsi, utalentowani.

To dla mnie duże wyróżnienie. PZPN wysłał trenerów na konferencję szkoleniową. W Coverciano na co dzień przebywa reprezentacja Włoch, najlepsi włoscy szkoleniowcy oraz ich drużyny. Na miejscu reprezentowane były największe europejskie federacje. Dzieliliśmy się spostrzeżeniami z ich przedstawicielami. Z rozmów wynikało, że zmierzamy w dobrym kierunku. Przewyższamy nawet niektóre z federacji – mówił na konferencji prasowej.

Sebastian Mila: małe doświadczenie Jerzego Brzęczka będzie jego atutem

Zerowa świadomość

Sztab szkoleniowy reprezentacji uzupełni kolejny profesjonalista. Dyja jest gotowy do pracy z zawodnikami światowego formatu. Robert Lewandowski, Piotr Zieliński i Kamil Glik powinni docenić wybór nowego selekcjonera.

Lewandowski jest typem atlety, W ostatnich latach bardzo zmieniła się jego sylwetka. Wykonał kolosalną pracę, dzięki której osiągnął sukces. Zmiany były jednak dopiero, gdy Robert wyjechał na Zachód. Świadomość piłkarzy w Polsce jeszcze kilka lat temu była niemal zerowa. Dobrze, że to się zmienia. Zawodnicy pracują już teraz nad tężyzną fizyczną. To cieszy – podsumował w rozmowie z dziennikarzami serwisu "X-news".

Filip Kołodziejski

Mundial 2018. Relacje Brzęczka z Kubą. "Faworyzowanie jest zawsze problemem"

najpopularniejsze

Dzień przerwy z grami wideo. "Bułgarzy robią pod górkę"

GOL! Polska – Irlandia 1:1: bramka Mateusza Klicha

Boks: walka o pas WBC International, Filip Hrgović – Amir Mansour

MŚ siatkarzy: Polacy zagrają z Bułgarią o awans z pierwszego miejsca w tabeli

WTA Seul. Agnieszka Radwańska pokonała Bethanie Mattek-Sands i zagra w drugiej rundzie