tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Wrócić z mundialu. Zbyt długi urlop Pazdana i Jędrzejczyka

Legia Warszawa rozpoczęła sezon od porażki z Zagłębiem (1:3), zaś w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów przegrała ze Spartakiem Trnava (0:2). Michał Pazdan oraz Artur Jędrzejczyk nie powrócili na boisko po mundialu. Obrońcy z Łazienkowskiej odpoczywają, a reprezentanci innych krajów grają w najlepsze.
Michał Pazdan (Fot: Getty)

Pechowy trening Zielińskiego. Poważny uraz Polaka?

Przeciągająca się nieobecność Pazdana i Jędrzejczyka musi dziwić. Ostatnie wyniki Legii potwierdziły problemy drużyny w linii obrony. Klubowy urlop reprezentantów Polski trwał do końca mistrzostw świata w Rosji. Do treningów powrócili 16 lipca. Choć upłynęło już jedenaście dni żaden z nich nie uczestniczył w rozgrywkach. Podczas ich odpoczynku Legia zdążyła rozegrać osiem spotkań. Wśród nich był mecz pierwszej kolejki Ekstraklasy oraz trzy spotkania eliminacji Ligi Mistrzów.

W Rosji Pazdan rozegrał dwa mecze – z Senegalem w pełnym wymiarze oraz 79 minut z Kolumbią. Z kolei Jędrzejczyk nie pojawił się w żadnym z tych spotkań. Adam Nawałka wystawił go dopiero w starciu z Japonią. Zagrał cały mecz. Biorąc pod uwagę, że obrońcy podczas mistrzostw grali jedynie 169 i 90 minut, opóźnienie ich powrotu do występów klubowych budzi wątpliwości.

Poturniejowi strzelcy
Wielu zawodników, biegających niedawno po rosyjskich boiskach, wciąż cieszy się wakacjami. Nie brakuje jednak takich, którzy powrócili do klubowych zmagań. W eliminacjach Ligi Mistrzów wziął już udział m.in. Lasse Schone (Ajax Amsterdam). W wygranym 2:0 meczu ze Sturmem Graz Duńczyk spędził na boisku 66 minut. Zdołał zdobyć bramkę.

Schone nie jest jedynym, w przedsezonowych meczach gole strzelali dwaj reprezentanci grupowego rywala Polski – Senegalu. Sadio Mane wszedł w trakcie meczu Liverpoolu z Manchesterem City w ramach International Champions Cup. W końcówce wykorzystał rzut karny. Do pomundialowych snajperów dołączył także Cheikh N’Doye. Już 21 lipca Birmingham wygrało w towarzyskim spotkaniu z Cheltenham. Zdobył jedną z trzech bramek. Mimo znacznie krótszego odpoczynku niż ten, który otrzymali legioniści, Viktor Fischer rozegrał z Kopenhagą aż cztery mecze. Udział napastnika w lipcowych spotkaniach był dla drużyny kluczowy. Dwa z meczów miały miejsce w lidze, dwa w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Fischer strzelił ze Stjarnan i Hobro, przyczyniając się do wygranych. Trudno jednak uznać, by Duńczyk mógł być zmęczony mistrzostwami świata. Chociaż reprezentacja wyszła z grupy, a on zagrał tylko 30 minut w pełnym marazmu meczu z Francją.

"Polska" grupa już gra
Piłkarze z "polskiej" grupy H nie próżnują. Poza Mane i N’Doye grało dwóch innych Senegalczyków: Keita Balde Diao (Monaco) i Khadim N’Diaye (Horoya). W lidze kolumbijskiej rozpoczął sezon Jose Cuadrado. Dla piłkarza Once Caladas to miła odmiana po tym, jak podczas mundialu grzał ławkę. Podobnie wygląda sytuacja Camilo Vargasa. Na MŚ był rezerwowym; po powrocie do Deportivo Cali grał już m.in. w Liga Aguila i Copa Sudamericana. Zdecydowanie więcej musiał dać z siebie wtedy Davinson Sanchez. Obrońca Kolumbii rozegrał wszystkie mecze mistrzostw świata w pełnym wymiarze. W przypadku spotkania z Anglią było to aż 120 minut gry. Jego odpoczynek skończył się definitywnie 26 lipca. W meczu Tottenhamu z Romą w ramach ICC zagrał kwadrans.

Choć po końcówce meczu z Polską można w to wątpić, Japończycy okazują się przodownikami pracy. W J-League pełnia sezonu. Rozgrywki zostały zawieszone jedynie na czas MŚ. Jak dotąd w lidze gra ośmiu. Większość z nich miała na mundialu rolę rezerwowych. Jednak Yamaguchi Hotaru, który wziął udział w trzech meczach MŚ, powrócił na boiska w trzy dni po zakończeniu rosyjskiego turnieju.

Odpoczynek dla najlepszych
Żadna z drużyn grupy H nie dotarła daleko podczas mistrzostw. W przypadku drużyn, które doszły do etapu półfinałów czas na regenerację był znacznie krótszy. Z tego względu do klubowych zmagań powrócili na razie jedynie Nicola Kalinić (Chorwacja) i Nick Pope (Anglia). Nie jest to fenomen – ich udział w mundialu ograniczał się do ławki rezerwowych.

Wyjątkowa jest postawa Thomasa Lemara. Mistrz świata, który dołączył do Atletico Madryt, stawił się w klubie w czwartek. – Chciałem już być w Atletico. Spotkać się z drużyną i zaliczyć dobry start – zadeklarował 22-latek.

Największe europejskie kluby nie oszczędzają swoich. W kadrach na ICC znalazło się wielu reprezentantów z turnieju w Rosji. Na tournee do USA pojechało dziesięciu graczy z mundialu. Wśród nich znajdują się Samuel Umtiti i Ivan Rakitić – jedni z bohaterów tegorocznych MŚ. Klub, który pokazał w Rosji największą liczbę graczy – Manchester City – na ICC powołał ośmiu z nich.

Góra trzy tygodnie
– Dla profesjonalnego piłkarza rozegranie jednego czy dwóch spotkań w trakcie turnieju jest minimalnym obciążeniem – komentuje Jakub Kryściak, fizjolog z poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego. – Wszystko zależy od obciążenia treningowego z jakim przystępuje do mistrzostw. W trakcie rozgrywek wysiłek treningowy jest ograniczony do minimum. Czas pomiędzy spotkaniami powinien być przeznaczony przede wszystkim na regenerację.

Według Kryściaka przy odpowiednim przygotowaniu fizycznym do turnieju powrót do gry powinien trwać nie dłużej niż trzy tygodnie. Wskazanym jest, by ostatni tydzień został poświęcony na trening, wdrażający do rytmu meczowego. – Istnieje wiele czynników, dla których czas potrzebny na regenerację po MŚ może się różnić. Jednym z najważniejszych jest obciążenie treningowe przed mundialem. Na czas regeneracji negatywnie wpływa zarówno przetrenowanie, jak też zbyt słabe przygotowanie. W przypadku reprezentacji Polski mogliśmy mieć do czynienia z tym drugim przypadkiem – komentuje ekspert. – Wpływ na moment powrotu do gry ma także wysiłek psychiczny, jaki musiał ponieść zawodnik, zmęczenie wywołane koniecznością podróży pomiędzy meczami czy brak czasu na aklimatyzację.

Według Kryściaka jedną z najważniejszych przyczyn przedłużającej się regeneracji jest urazowość piłkarza. Zależy ona zarówno od predyspozycji fizycznych, jak i sposobu gry z jakim zetknął się podczas mistrzostw. W przypadku zawodników narażonych na częste faule, mikrourazy mięśni mogą wydłużyć czas potrzebny na odpoczynek. Ten sam mechanizm ma miejsce u graczy, którzy podczas spotkań zmuszeni są do nagłych sprintów. Taka forma aktywności może doprowadzić do uszkodzenia błon komórkowych mięśni. Wówczas konieczny jest czas na odbudowę tkanek. Duże znaczenie ma także indywidualne podejście. Ci, którzy przestrzegają zasad diety i właściwej regeneracji po meczu, mogą być gotowi do dalszej rywalizacji znacznie szybciej.

Sytuacja większości reprezentacji, kończących mundialową rywalizację w fazie grupowej, wskazuje, że powrót na boisko po trzech tygodniach odpoczynku jest normą. W przypadku klubów, które nie rozgrywają meczów o stawkę, większość kadrowiczów wciąż cieszy się urlopami. Sprawy mają się inaczej jeśli drużyna rywalizuje w rozgrywkach ligowych lub pucharowych.

W przypadku Pazdana i Jędrzejczyka nie jest znany powód tak długiej pauzy. Nie ulega wątpliwości, że obaj przydaliby się Deanowi Klaufrociowi. Źródeł problemu możemy szukać w błędach w przygotowaniu fizycznym reprezentacji Polski. Jeśli przedłużający się urlop obrońców Legii wynika z tej przyczyny należy zadać kolejne pytanie. Czy błędy w przygotowaniu do turnieju mogły być przyczyną złych występów Polaków podczas mistrzostw?

najpopularniejsze

Ostatnie szlify gwiazd. Nadal, Djoković i Federer trenują przed Australian Open

Tomasz Majewski, wiceprezes PZLA: ważne występy dopiero w czerwcu

Maciej Stolarczyk: Kuba Błaszczykowski dał nam nowe tchnienie

Policja w siedzibie Wisły. Przeszukano mieszkanie byłej prezes

Paweł Brożek: jestem optymistą, ale usłyszeliśmy już sporo obietnic