tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kokaina, śmierć i historia. "Cygański Król" sprintem po pas

Tyson Fury po powrocie z ciężkich życiowych tarapatów stoczył dopiero jedną walkę, a jest już blisko starcia o mistrzostwo świata kategorii ciężkiej. "Cygański Król" w grudniu ma skrzyżować rękawice z Deontayem Wilderem, aktualnym czempionem federacji World Boxing Council. To może być ekspresowy powrót na szczyt pięściarza, który po drodze znokautował depresję i uzależnienia od alkoholu i narkotyków.
Tyson Fury, Sefer Seferi, Władimir Kliczko (fot. Getty)

SKRÓCONA KARA LECHA. KIBICE OBEJRZĄ LIGĘ EUROPEJSKĄ

29-letni Fury stał się jedną z najbarwniejszych postaci królewskiej kategorii wagowej. Znany nie tylko z wielkiej gęby, ale również oryginalnego stylu walki i niecodziennych bokserskich umiejętności. W listopadzie 2015 roku sensacyjnie wypunktował w Niemczech Władimira Kliczkę, odbierając Ukraińcowi pasy aż czterech federacji. Przy okazji przerwał niesamowitą passę niepokonanego przez ponad dekadę "Doktora".

Tyson Fury (fot. Getty) Wydawało się, że charyzmatyczny Brytyjczyk po wejściu na szczyt może panować przez lata, ale najwyraźniej nie poradził sobie z popularnością i ciężarem mistrzowskich pasów. Zamiast wyczekiwanego rewanżu z Kliczką było regularne pijaństwo i problemy psychiczne.

Piłem właściwie cały tydzień, miałem depresję i myśli samobójcze. Myślałem, żeby ktoś mnie w końcu zabił, bo jeśli sam to zrobię, to spędzę wieczność w piekle. Kokaina? To mały problem w porównaniu z brakiem chęci do dalszej egzystencji – mówił w szokujących wywiadach.

Na szczęście ostatecznie udało mu się wyjść na prostą i ponownie odnalazł w sobie chęć do spełniania marzeń między linami. W czerwcu tego roku powrócił i z łatwością pokonał przed czasem przeciętnego Sefera Seferiego. Już 18 sierpnia na stadionie Windsor Park w Belfaście podejmie byłego pretendenta do mistrzostwa, Francesco Pianetę. Okazuje się, że zwycięstwo może błyskawicznie przywrócić go do elity najcięższej kategorii.

Fury vs Seferi (fot. Getty) W mediach społecznościowych poinformował, że kończy zaawansowane negocjacje z obozem czempiona WBC. Dążył do starcia z Anthonym Joshuą, ale to na razie odległa wizja. Za to amerykański "Bronze Bomber" chętnie przetestuje jego formę w Stanach Zjednoczonych podczas jednej z gal transmitowanych na antenie telewizji Showtime. – Zatańczmy zatem! Jesteśmy prawie dogadani, ale nie mogę zlekceważyć Pianety. Najpierw położę jego, potem Wildera – zakomunikował.

Informacje potwierdził także czempion z Alabamy. – Na sto procent wierzę, że się dogadamy. Jesteśmy już bardzo, bardzo blisko finalizacji. Czuję z tego powodu wyjątkową ekscytację. Nikt go jeszcze nie pokonał, więc będę tym pierwszym. Mistrz, który zbił byłego czempiona! – dodał 32-letni król nokautu, który w ostatnim występie zastopował Kubańczyka Luisa Ortiza. W 2016 roku spektakularnie zatrzymał Artura Szpilkę.

Krzysztof Głowacki: trenuję po to, żeby walczyć o mistrzostwo świata
Fiodor Czerkaszyn: przyciągam ludzi, bo chcę pokazać dobry boks
Kamil Szeremeta: nie ma miękkiej gry, ale w ringu też nie będzie łatwo
Wskrzeszony "Diablo". "Ład i porządek w pracy i domu"
Czy Tyson Fury pokonałby Deontaya Wildera?
Czy Tyson Fury pokonałby Deontaya Wildera?
  • 48.1%Tak
  • 51.9%Nie

podobne informacje

Brutalny Wilder. Połamana szczęka w studio telewizyjnym

Kownacki chce mistrzów. "Joshua lub Wilder? Nie ma różnicy!"

Wilder szykuje się na Fury'ego. Oberwało się maskotce i... [WIDEO]

"Dajcie mi Wildera!" Anthony Joshua zapowiada kolejną walkę. Wielkie starcie w kwietniu?