tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Podteksty i emocje. "Walka totalna" Szpilki z Wachem

– Bardzo nietuzinkowe wyzwanie i konfrontacja totalna. Takiego pojedynku w Polsce nie było od dawna – mówi trener Andrzej Gmitruk o potencjalnej walce Artura Szpilki z Mariuszem Wachem. Starcie planowane jest na 10 listopada podczas gali z cyklu Knockout Boxing Night.
Artur Szpilka i Andrzej Gmitruk (fot. PAP)

SPRINT NA GIEWONT, DIETA-CUD. "WĄTRÓBKA" W ZAKOPANEM

Gmitruk w listopadzie ubiegłego roku został trenerem Szpilki – zastąpił Amerykanina Ronniego Shieldsa. W maju podczas Narodowej Gali Boksu Polak bez problemu wypunktował amerykańskiego weterana, Dominika Guinna. Tym razem jednak kaliber wyzwania miałby być zupełnie inny.

W sporcie tak bywa, że jeśli chcesz zaistnieć, to musisz podjąć ryzyko. To jest proste. Przed nami bardzo nietuzinkowe wyzwanie. Sama historia tworzy klimat tego pojedynku. Artur wzbudza potężne emocje i zainteresowanie olbrzymiej części sportowej społeczności. Wach potrafił odnaleźć się w ostatnich walkach, co pokazała potyczka z Millerem. Być albo nie być w kontekście wielkich wydarzeń międzynarodowych. Konfrontacja totalna z obu stron, stąd ten ładunek.

Mocny cios Szpilki. Guinn na deskach

Pochodzący z Wieliczki Szpilka długo nie zastanawiał się nad akceptacją oferty. Gmitruk po dziewięciu miesiącach współpracy jest przekonany, że w duecie zmierzają we właściwym kierunku.

Chciał tej konfrontacji, bo zdaje sobie sprawę, że ewentualne zwycięstwo otwiera kilka nowych furtek. Artur zdążył się odnaleźć, jest niezwykle ambitnym człowiekiem i trenuje wyjątkowo mocno. Obaj potraktują to wyzwanie poważnie. Wach stwierdził, ze największym problemem Szpilki będzie głowa... Spokojnie, poradzimy sobie z tym, bo jesteśmy mocno zdeterminowani.

Jest przekonany, że kibice chętnie zameldują się w hali oraz włączą telewizory, by na żywo obejrzeć polsko–polski pojedynek. – Obaj mają za sobą kapitalną promocję – zarówno pozytywną, jak i negatywną. Jedni Artura kochają, inni go nienawidzą, a to sprawia, że kilka milionów widzów włączy z tej okazji Telewizję Polską, by obejrzeć to starcie w otwartym kanale. Dlatego wyzwolone zostanie nieprzeciętne zainteresowanie. Z prostego punktu widzenia – ruch na ulicach powinien wtedy się zmniejszyć.

Płomienna przemowa Gmitruka. "Kurczę, nie będę klął!"

Niuanse taktyczne zostały przemilczane, ale szczególne znaczenie będzie miał odpowiedni okres przygotowawczy. Atuty "Wikinga", który w 2012 roku przegrał na punkty z Władimirem Kliczką, nie są tajemnicą.

Prawa ręka jest najsilniejszą bronią. Wprowadzimy pewne rozwiązania, by zredukować siłę ciosu rywala do minimum. Mamy już pewną koncepcję, ale nie będę o tym mówił z wiadomych względów. Poukładamy swoje klocki taktyczne, stworzymy odpowiedni klimat. Po wypowiedziach Wacha widać, że istotnym czynnikiem są elementy psychologiczne. Wydaje się, że zdołał opanować emocje. Poza tym, sparował z zawodnikami światowej klasy, był na kilku obozach przygotowawczym z elitą wagi ciężkiej. Mam zapisane wszystkie walki Wacha z ostatnich lat, a przecież sam także go trenowałem – dodał.

Szkoleniowcem Wacha jest Piotr Wilczewski. Trenowany przed laty przez Gmitruka "Wilk" zdobył zawodowe mistrzostwo Europy, podejmował również trudne zagraniczne wyzwania. Wspólnych wspomnień nie brakuje. Tym razem będą po obu stronach sportowej barykady.

Staniemy naprzeciwko siebie. Pamiętam walkę z DeGale'em w Londynie, którą powinniśmy wygrać. Również mam w pamięci dramatyczny bój z Arthurem Abrahamem w Niemczech, gdy na trzy dni przed pierwszym gongiem doznał totalnego zakażenia. Był w szpitalu podłączony pod kroplówki, ale podpisany kontrakt z tamtejszą telewizją sprawił, że wyszedł między liny. Wspaniały zawodnik i człowiek oraz doskonały trener. Trudne zadanie do rozgryzienia, w związku z tym również muszę się skupić. Cóż, zamiast dwóch kaw będę pił cztery dziennie i do roboty! – zakończył ekspert TVP Sport.

Krzysztof Włodarczyk: najpierw walka o pas, potem Szpilka

najpopularniejsze

Rankingi UCI: Yates nadal liderem, 16. miejsce Kwiatkowskiego

Puchar EHF: RK Gorenje Velenje – KPR Gwardia Opole (mecz)

Jerzy Brzęczek: nie martwię się o liczbę występów Błaszczykowskiego

Niesamowity karny w Rosji! Zdobył bramkę uderzeniem z... backflipa

Żewłakow: Lewandowski potrafi wytrzymać ogromny rygor profesjonalisty