tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Totalne dno" i "brak nam pasji". Legia upokorzona

Legia Warszawa rozegrała jeden z najgorszych meczów w historii występów w europejskich pucharach i przegrała u siebie 1:2 z mistrzem Luksemburga Dudelange. Po spotkaniu nie brakowało gorzkich przemyśleń. – Drużyna jest w dołku. Prezentuje się poniżej oczekiwań. Dodatkowo nie radzi sobie z presją – zaznaczył Aleksandar Vuković, pełniący rolę tymczasowego trenera. Rewanżowe spotkanie 3. rundy Ligi Europejskiej 16 sierpnia w TVP.
El. LE: Legia Warszawa – F91 Dudelange (skrót meczu)
Piłkarze Legii po porażce z Dudelange (fot. PAP/Leszek Szymański)

Blamaż Legii. Porażka z mistrzem Luksemburga

To był piłkarski koszmar. Na Legię spadła fala krytyki po odpadnięciu z eliminacji Ligi Mistrzów ze Spartakiem Trnawa. Nastroje miał poprawić mecz w Lidze Europejskiej, w której los skojarzył mistrza Polski z mistrzem Luksemburga. Stało się jednak zupełnie inaczej. Gospodarze byli wyraźnie słabsi od rywala.

Zapisaliśmy się w historii Legii jako prymitywna drużyna. Nie możemy sobie pozwolić na taką porażkę, nawet grając w dziesiątkę powinniśmy dominować w tym spotkaniu, a zostaliśmy zepchnięci do totalnej defensywy. Pośmieliśmy za dużo błędów w obronie i Dudelange zasłużenie wywozi stąd zwycięstwo – oceniał na gorąco przed kamerą TVP Michał Kucharczyk.

Michał Kucharczyk: zapisaliśmy się w historii Legii jako prymitywna drużyna Będzie jeszcze gorzej?

Jeszcze przed przerwą drużynę osłabił Inaki Astiz, który obejrzał czerwoną kartkę. – To ogromna strata, jednak w takim meczu nie ma czasu na reakcję, to był naturalny odruch – bronił kolegi Michał Pazdan.

Stoper reprezentacji Polski problemów zespołu upatrywał między innymi w sferze mentalnej. – Wszyscy widzą, jak to wygląda. Najgorszym byłoby to, aby nakręcać się negatywnie. Jeżeli tak zrobimy, będzie jeszcze gorzej. Nie tak to powinno wyglądać... – analizował.

W podobnym tonie wypowiadał się Vuković, który po odpadnięciu z Trnawą zastąpił w roli trenera Deana Klafuricia. – To jest próba charakteru dla wszystkich w tym klubie. W pewnym momencie zejdzie ciśnienie i zawodnicy zaczną prezentować się lepiej. Nie ma sensu brać tego wszystkiego na siebie. Z tego wynika, że nie potrafimy grać tego, co umiemy – oceniał Serb, który zdaje sobie sprawę z narastającej krytyki. – Czy to moja największa porażka? Na pewno biorę ją na siebie, ale uznam za największą jak odpadniemy w tym dwumeczu – przyznał.

Aleksandar Vuković: w szatni nie ma żadnego podziału "Totalne dno"

W ostatnich tygodniach dziennikarze sugerują, że szatnia mistrza Polski jest podzielona. Vuković ponownie zaprzeczył tej tezie. Na podziały wskazał za to Kucharczyk, ale jedynie jeśli chodzi o boisko. – Zgadza się – nie tworzymy drużyny na boisku. Może w szatni jest inaczej, ale na boisku gramy – wydaje mi się – każdy do swojej bramki i to jest problem. Dopóki nie zobaczymy się na boisku, nasze wyniki będą jak w tym spotkaniu – zaznaczył pomocnik. – Spadliśmy na totalne dno. Jeśli się odbijemy, to pokażemy klasę. Jeśli się nie odbijemy, to kibice mogą gwizdać – zasłużyliśmy na to – dodał.

Rozczarowania nie krył także najbardziej doświadczony wśród legionistów. – Naszym problemem nie jest trener. Musimy się sami w sobie pozbierać. Potrafimy grać w piłkę. Brakuje nam trochę pasji. Kto by tu nie przyjechał, by tu dziś wygrał. Po ludzku mi wstyd – powiedział Arkadiusz Malarz i zadeklarował: – Awansujemy. Zapamiętajcie moje słowa. Przejdziemy ten Luksemburg.

Michał Pazdan: całe szczęście, że jest jeszcze rewanż
Cafu: jedno zwycięstwo zmieni całą sytuację
Arkadiusz Malarz: przejdziemy dalej, zapamiętajcie te słowa
Marek Jóźwiak: Kucharczyk udziela wywiadów, których nie powinien udzielać

podobne informacje

Wygrana z Legią, a potem... praca? "To im pomogło"

Eliminacje Ligi Europejskiej: Legia – Dudelange 1:2. Blamaż mistrzów Polski