tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Rozrzutny beniaminek. Z nowych piłkarzy mogliby zestawić całą jedenastkę

Które kluby Premier League wydały latem najwięcej pieniędzy? Liverpool, Chelsea i... Fulham. Beniaminek ściągnął przed sezonem 12 nowych zawodników, na którzy kosztowali w sumie ok. 117 milionów euro. Niektóre wzmocnienia naprawdę imponują.
Piłkarze Fulham (fot. Getty)

Polski analityk w Anglii. "Grosicki bardziej pasuje do Premier League"

Fulham ma zachwycający styl, oparty na posiadaniu piłki, krótkich podaniach po ziemi, fantastycznie się to ogląda. Slavisa Jokanović wykonuje w tym klubie kawał doskonałej roboty – mówił w rozmowie ze SPORT.TVP.PL Bartosz Andryszak, analityk występującego w Championship Queens Park Rangers. Cały wywiad można przeczytać klikając w powyższy link.

Slavisa Jokanović (fot. Getty) Ostatecznie Fulham zajęło trzecie miejsce i choć miało tylko dwa punkty mniej od drugiego Cardiff, to musiało zmierzyć się w barażach o awans z Derby County (2:1 w dwumeczu) i później z Aston Villą (1:0) w finale.

Mimo awansu w dobrym stylu, latem przy Craven Cottage doszło do prawdziwej rewolucji. Odeszli m.in. bramkarz David Button (do Brighton) i obrońca Ryan Fredericks (do West Hamu). Kadra w dużej mierze opierała się też na zawodnikach wypożyczonych, którzy po sezonie 2017/18 wrócili do swoich macierzystych klubów. Byli to m.in. Sheyi Ojo z Liverpoolu, Tomas Kalas z Chelsea, Oliver Norwood z Brighton, Matt Targett z Southampton i Lucas Piazon z Chelsea.

Nic dziwnego, że Jokanović wraz z właścicielem klubu Shahidem Khanem doszli do wniosku, że zespół wymaga wzmocnień. Zwłaszcza, że przeskok z Championship do Premier League jest naprawdę ogromny. – To dwie różne dyscypliny sportu – mówił Andryszak we wspomnianym wywiadzie.

Nikt chyba nie spodziewał się jednak po Fulham aż takiego transferowego szaleństwa. Najgłośniejsze nazwisko to chyba Andre Schuerrle, ale kariera mistrza świata z 2014 roku już od dawna nie układa się po jego myśli i tak naprawdę nie wiadomo, czego się po nim spodziewać. Beniaminek jednak dużo nie ryzykuje, bo tylko wypożyczył go z Borussii Dortmund.

Aleksandar Mitrović (fot. Getty) Sprawdzony snajper

Na zasadzie wypożyczenia przyszli również Luciano Vietto z Atletico Madryt, Calum Chambers z Arsenalu, Timothy Fosu-Mensah z Manchesteru United i Sergio Rico z Sevilli. Niech o skali zmian w Fulham świadczy fakt, że latem zatrudnili aż dwóch nowych bramkarzy. Rico będzie rywalizował o miejsce w bramce z rodakiem Fabrim, kupionym z Besiktasu Stambuł.

W obronie postawiono na młodość. Chambers i Fosu-Mensah mają wspomagać kupionych Anglików – Alfiego Mawsona ze Swansea i Joe Bryana z Bristol City.

Najbardziej kosztowny był jednak afrykański duet pomocników: Jean-Michel Seri z Nicei trafił do Londynu za 30 mln euro, a pięć milionów mniej kosztował Andre Zambo Anguissa z Marsylii.

Wreszcie atak i Aleksandar Mitrović, który sprawdził się w zeszłym sezonie. Wiosną wypożyczony z Newcastle Serb strzelił aż 12 goli w 17 meczach. Jokanović, który jest jego rodakiem, postanowił więc zapłacić Srokom 20 mln euro za uczestnika mundialu 2018. Jak na dzisiejsze realia to niedużo.

Skala wzmocnień imponuje. Internauci szybko zauważyli, że Fulham mogłoby ułożyć jedenastkę złożoną wyłącznie z piłkarzy ściągniętych tego lata.

Nie jestem świętym Mikołajem i nie będę rozdawał prezentów. Nowi piłkarze będą musieli wywalczyć sobie miejsce w składzie. Ale nie ukrywam – oczekuję, że inwestycje w skład szybko przyniosą oczekiwany efekt – powiedział menedżer The Cottagers.

Trafiliśmy do Premier League jako ostatni, poprzez baraże. Naszym głównym celem jest utrzymanie, krok po kroku. Walczymy, żeby za rok być dalej w elicie. Zobaczymy, co nam to przyniesie – dodał Jokanović.

Diogo Jota (fot. Getty) Sprawdzony skrzydłowy

Ale inny z beniaminków też nie zasypiał gruszek w popiele. Wolverhampton Wanderers wydali niemal dwa razy mniej, a udało im się dodać chyba jeszcze więcej jakości do składu. Menedżer Nuno Espirito Santo zaufał rodakom – za niecałe sześć milionów euro ściągnał Joao Moutinho, a za darmo bramkarza Ruiego Patricio. Eksperci sporo obiecują też sobie po Diogo Jocie – 21-latku, który trafił za 14 mln euro z Atletico Madryt. W zeszłym sezonie był wypożyczony i sprawdził się doskonale.

Na przeciwległym skrzydle ma szaleć jeden z najlepszych dryblerów na Wyspach (choć nie zawsze przekłada się to na "suche liczby") – Adama Traore. Rówieśnik Diogo Joty kosztował 20 mln euro – to transferowy rekord klubu. A to nie koniec. 11,5 mln kosztował napastnik Benik Afobe, 12 mln – stoper Willy Boly, a na zasadzie wypożyczenia dołączyli jeszcze Jonny (lewa obrona), Raul Jimenez (atak) i Leander Dendoncker (środek pomocy). Zwłaszcza ten ostatni ma opinię wielkiego talentu.

"Wow. Po prostu wow. Na papierze Wolverhampton ma skład na górną połowę tabeli. Jota, Dendoncker, Patricio i Moutinho to piłkarze na poziomie Ligi Mistrzów" – uważa ekspert "Bleacher Report" Sam Tighe.

Nowy sezon powinien szybko dać odpowiedź, czy masowe wzmocnienia przełożą się na jakość na boisku. W pierwszej kolejce obaj beniaminkowie grają u siebie. Fulham w derbach z Crystal Palace, a Wolves – z Evertonem, który również nie szczędził pensa na transfery.

najpopularniejsze

Złowione w sieci: echa skandalu w Buenos Aires. Raków gratuluje Robertowi Kubicy

Pierwsza konferencja Nawałki: praca w Lechu Poznań to wyzwanie

Grupa marzeń i śmierci Jerzego Brzęczka. Selekcjoner wybrał rywali w eliminacjach

Co dalej ze Stocznią Szczecin? "Titanic tonie"

Podanie Slaughtera i "czucie gry" Mateusza Ponitki. Piękna akcja Polaków