tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Dominacja w Europie, kłopoty na świecie. Nowe wyzwania lekkoatletów

Siedem pierwszych, a w sumie dwanaście miejsc na podium i drugie miejsce w klasyfikacji medalowej – w tak efektownym stylu Polacy zakończyli rywalizację podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Berlinie. Teraz czekają ich poważniejsze wyzwania, a konfrontacja ze światową czołówką może ostudzić rozbudzone oczekiwania kibiców.
Justyna Święty-Ersetic, Paulina Guba i Marcin Lewandowski (fot. Getty)

Święty i Krzewina pobiegną po medal w nowej konkurencji?

Starty Polaków w Berlinie zdecydowanie mogły napawać dumą. Siedem złotych, cztery srebrne i jeden brązowy medal potwierdziły, że biało-czerwoni są jedną z najsilniejszych reprezentacji w Europie. W skali światowej o podobny sukces może być trudno, bo rywalizacja w zawodach rangi mistrzostw globu czy igrzysk olimpijskich zazwyczaj stoi na zdecydowanie wyższym poziomie.

W 50 sekund po medal

Szczególnie wysoko zawieszoną poprzeczkę ma Justyna Święty-Ersetic. W Berlinie 25-latka niespodziewanie wygrała bieg na 400 metrów, wynikiem 50,41 sekundy pobiła rekord życiowy i wyszła na drugie miejsce w polskich tabelach historycznych. Taki rezultat nie pozwoliłby jednak Polce na walkę o medal w zawodach najwyższej rangi.

Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata złoto wywalczyła Amerykanka Phyllis Francis, ze świetnym rezultatem 49,92 sekundy. Miejsce na najniższym stopniu podium dawał rezultat 50,08 sekundy. Jeszcze wyższy poziom zaprezentowały medalistki igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, w komplecie łamiąc barierę pięćdziesięciu sekund. Rezultat Święty-Ersetic w MŚ dałby czwarte, a w IO piąte miejsce. Aktualnie jest to jedenasty wynik na świecie.

Kapitalny finisz Święty-Ersetic. Polka mistrzynią Europy!

– Długo borykałam się z granicą 51 sekund. Cieszę się, że to się udało na docelowej imprezie. Jednak wiem, że żeby złamać granicę 50 sekund, muszę jeszcze wykonać wiele ciężkiej pracy na treningach. Byłabym w ogromnym szoku i bardzo szczęśliwa, jakby kiedyś udało mi się tego dokonać – zaznaczyła Polka w rozmowie z TVP Sport.

Rekord Polski niezbędny

Trudne zadanie czeka też Paulinę Gubę. Kulomiotka w Berlinie dopiero w ostatniej próbie uzyskała wynik 19,33 metra i wyprzedziła faworyzowaną Christinę Schwanitz. Niemka w swojej karierze przekraczała już granicę dwudziestu metrów i właśnie o takich rezultatach musi myśleć Guba, jeśli chce liczyć się w światowej czołówce.

W tym dziesięcioleciu tylko raz pchnięcie poniżej 19,40 m dało medal mistrzostw świata lub igrzysk. W 2017 roku brązową medalistką czempionatu globu została Amerykanka Michelle Carter, której do miejsca na podium wystarczyło 19,14 m. Guba w kolejnych sezonach musi więc pobić rekord Polski (19,58), który od 1976 roku należy do Ludwiki Chewińskiej.

Sensacja! Paulina Guba wydarła złoto ostatnim pchnięciem! [WIDEO]

– To jest mój cel, może nie na ten sezon, ale na przyszły – jak najbardziej. Dwadzieścia metrów to naprawdę "kawał", więc nie będę nic obiecywać. Będę się o to starała, bo skoro zostałam mistrzynią Europy, to dlaczego nie miałabym zostać medalistką mistrzostw świata? – stwierdziła Polka w rozmowie z TVP Sport.

Wszystko zostaje w Europie

Zdecydowanie łatwiej o powtórzenie sukcesów będą mieć przedstawiciele najbardziej "medalodajnej" konkurencji, czyli rzutu młotem. Tutaj rywalizacja zdominowana jest przez zawodników z Europy i wyniki przyszłorocznych mistrzostw świata lub igrzysk olimpijskich w Tokio mogą być kalką rywalizacji w Berlinie.

Po mistrzostwach Starego Kontynentu do roli faworytów kolejnych imprez wyrośli złoty medalista konkursu pchnięcia kulą, Michał Haratyk, i srebrny – Konrad Bukowiecki. Rywalizacja na świecie w ostatnich latach mocno się jednak zaostrzyła i wielu zawodników stać na pchnięcia powyżej 22 metrów. Medale mistrzostw świata i igrzysk są więc prawdopodobne, ale o gwarancji nie może być mowy.

Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy. Zobacz decydujące pchnięcia Konrada Bukowieckiego i Michała Haratyka

W pogoni za Afryką

Zdecydowanie najtrudniej jest prognozować szanse medalistów w biegach średnich. Na tych dystansach zawodnicy rezygnują zazwyczaj z pogoni za rekordowymi wynikami i rozgrywają zmagania "na miejsca" – szukają najlepszych rozwiązań taktycznych, które pozwolą im znaleźć się na podium.

Biegi średnie są także punktem, w którym coraz mocniej uwypukla się dominacja biegaczy z Afryki. Na 800 i 1500 metrów nie jest jeszcze ona tak wyraźna, jak w rywalizacji na dłuższych dystansach, dzięki czemu zawodnicy pokroju Adama Kszczota, Marcina Lewandowskiego czy Sofii Ennaoui nie są pozbawieni szans na walkę o medale. Udowodnił to chociażby Kszczot – dwukrotny wicemistrz świata na dwa "kółka".

Sukcesy lekkoatletów rozbudziły nadzieje na kolejne spektakularne osiągnięcia. Nie będzie o nie łatwo, bo rywale "nie śpią" i w wielu konkurencjach prezentują nieosiągalny jeszcze dla Europy poziom. Najbliższa szansa na skonfrontowanie się ze światową czołówką podczas przyszłorocznych mistrzostw globu w Ad-Dausze, które pokaże Telewizja Polska.

Polskie sukcesy w Berlinie. Oto złoci medaliści mistrzostw Europy
Matusiński: Justyna mnie "zabiła" podczas tych mistrzostw
Święty-Ersetic: zaraz po medalu stwierdziłam, że nie chcę biec sztafety
Justyna Święty-Ersetic: ME to tylko przystanek przed igrzyskami
Misja Katar. Lekkoatletyczne mistrzostwa świata pełne nowości
Wyciszkiewicz: organizator chciał utrudnić zadanie. Było ciężko

podobne informacje

Justyna Święty-Ersetic: na igrzyskach w Tokio chcę "złamać" barierę 50 sekund

Mityng IAAF World Challenge w Zagrzebiu: trudni rywale Justyny Święty-Ersetic i Marcina Lewandowskiego

Dziewięcioro polskich lekkoatletów wystąpi w Pucharze Interkontynentalnym w Ostrawie. Transmisje w Telewizji Polskiej

Starcie kontynentów w Ostrawie. Lekkoatleci wystartują w Pucharze Interkontynentalnym