tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Miedź Legnica
Korona Kielce
1
:
1
0:0
69'Paweł Zieliński
Maciej Górski54'
Składy
Szczegóły
Data
17.08.2018, 20:30
Rozgrywki
Ekstraklasa - runda zasadnicza, 2018/2019, 5. kolejka
Stadion
Stadion Mijeski im.Orla Bialego
Polska
Zwiń
Skład podstawowy
32 Anton Kanibołoćki
23 Paweł Zieliński 69'
28 Kornel Osyra
24 Tomislav Bożić
17 Artur Pikk
6 Rafał Augustyniak
8 Marquitos
14 Omar Cabrera Santana
4 Wojciech Łobodziński 63'
21 Henrik Ojamaa 69' 78'
9 Fabian Piasecki
25 Matthias Hamrol
26 Bartosz Rymaniak 52'
5 Adnan Kovacević
23 Elhadji Pape Djibril Diaw
21 Łukasz Kosakiewicz
14 Jakub Żubrowski
8 Mateusz Możdżeń
11 Michael Gardawski 62'
10 Ivan Jukić 68'
31 Zlatko Janjic
9 Maciej Górski 54' 78'
Rezerwowi
1 Łukasz Sapela
7 Łukasz Garguła
10 Petteri Forsell 78'
13 Adrian Purzycki
16 Jonathan de Amo
19 Grzegorz Bartczak
77 Mateusz Piątkowski 63'
88 Pawel Sokol
4 Piotr Malarczyk
13 Oliver Petrak 68'
17 Maciej Firlej
19 Ken Kallaste 62'
89 Elia Soriano 78'
91 Felicio Brown Forbes
Trenerzy
  Dominik Nowak
  Gino Lettieri
Zwiń

Bez fajerwerków w Legnicy. Miedź remisuje z Koroną

W piątkowym meczu piątej kolejki LOTTO Ekstraklasy Miedź Legnica zremisowała z Koroną Kielce. Dzięki wynikowi 1:1 gospodarze awansowali na dziesiątą lokatę w tabeli. Korona umocniła się w górnej połowie stawki.
Artur Pikk (Miedź Legnica, L) i Zlatko Janjić (Korona Kielce, P) w meczu LOTTO Ekstraklasy (Fot. PAP)

Lettieri: Miedź ma przewagę już przed meczem

Miedź po trzech porażkach z rzędu w końcu się przełamała, ale zdołała tylko zremisować z Koroną. Kielczanie prowadzili w Legnicy, ale później dali się zepchnąć do głębokiej defensywy i nie zdołali wywieźć trzech punktów z Dolnego Śląska.

Pierwsza zaatakowała Miedź. Po szybkiej wymianie podań w idealnej sytuacji znalazł się Paweł Zieliński. Obrońca gospodarzy miał przed sobą tylko bramkarza i trafił właśnie w niego. W odpowiedzi po przypadkowej akcji szansę na bramkę miał Maciej Górski, ale obrońcy gospodarzy zdołali sparować jego strzał na rzut rożny.

Wszystko to działo się w ciągu pierwszych minut i wydawało się, że kibice będą świadkami ciekawego, toczonego w szybkim tempie pojedynku. Tak jednak nie było. Obie ekipy starały się atakować, ale brakowało dokładności, a przede wszystkim szybkości. Poza walką w środku pola niewiele się działo.

Spotkanie ożywiło się dopiero po 25 minutach, kiedy w krótkim odstępie czasu miejscowi byli trzy razy bliscy trafienia do siatki. Zaczęło się od sytuacji Marquitosa. Po podaniu Rafała Augustyniaka znalazł się sam na linii pola karnego, ale nie trafił w bramkę. Chwilę później po kontrataku strzelał Wojciech Łobodziński. Minęło kilkadziesiąt sekund, kiedy zza pola karnego huknął Zieliński. Trafił w bramkarza Korony, ale temu piłka wypadła z rąk i niewiele brakowało, aby wtoczyła się do siatki.

W drugiej połowie obie drużyny przyspieszyły i na boisku od początku działo się zdecydowanie więcej. Groźniejsze wydawały się akcje Miedzi, ale gola zdobyli przyjezdni. Górski zdecydował się na uderzenie zza pola karnego i trafił niemal w samo okienko bramki gospodarzy. Anton Kanibołocki był bez szans.

Trafienie zmieniło obraz gry. Legniczanie uzyskali przewagę, byli częściej przy piłce i częściej gościli na połowie rywali. Korona szukała szans na drugiego gola w kontratakach. Mogła szybko podwyższyć prowadzenie po uderzeniu Górskiego, ale piłkę zmierzającą do siatki wybił Augustyniak.

Goście łatwo dali się zepchnąć do głębokiej defensywy i przypłacili to stratą gola. Po fantastycznej akcji bardzo aktywnego od pierwszej minuty Marquitosa i Henrika Ojamy ten drugi zagrał do Zielińskiego, który z bliska posłał piłkę do siatki.

Po zmianie wyniku zmienił się również obraz gry. Korona ponownie zaczęła odważniej atakować, a ponieważ Miedź nie zadowalała się remisem, kibice nareszcie oglądali ciekawe widowisko. Najbliższy strzelenia drugiego gola dla gości był Ken Kallaste, ale został w ostatniej chwili zablokowany. W odpowiedzi Peter Forsell uderzył z linii pola karnego i bramkarz z trudem wybił piłkę na rzut rożny.

W doliczonym czasie świetnym wolejem popisał się Zlatko Janjić i równie ładną paradą Kanibołocki.

Rodzinna Legnica przywitała Lotto Ekstraklasę [REPORTAŻ]

podobne informacje

Szlagier bez lidera. "Mamy lepszy obraz gry niż Legia"

Kolejne zmiany w Legii. Napastnik odsunięty od składu

Ricardo Sa Pinto: jesteśmy gotowi na wojnę

Michał Probierz zawieszony przez Komisję Ligi na dwa spotkania