tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kibice Legii Warszawa odpowiedzieli Dariuszowi Mioduskiemu. Chcą kilku zmian

Atmosfera wokół Legii Warszawa gęstnieje po odpadnięciu z Ligi Europejskiej. Mistrz Polski został wyeliminowany przez F91 Dudelange z Luksemburga. Po tych wydarzeniach list do kibiców wystosował Dariusz Mioduski. Na odpowiedź fanów nie trzeba było długo czekać...
KIBICE LEGII WARSZAWA (FOT. PAP/BARTŁOMIEJ ZBOROWSKI)

Prezes Legii Dariusz Mioduski przeprasza kibiców

Mioduski w liście tłumaczył przyczyny słabej gry z Dudelange i poruszył tematy związane z przyszłością klubu. Sprowokował jednak fanów do odpowiedzi. Kibice Legii Warszawa oczekują od właściciela klubu konkretnych kroków.

W kilku miejscach nie szczędzą też złośliwości pod adresem Mioduskiego. "Z Pańskich ust padały słowa o wielkiej Legii, o wchodzeniu klubu na wyższy poziom. Dziś wiemy, że jedyny wyższy poziom jaki nasz klub osiągnął pod Pana wodzą, to poziom absurdu" – czytamy.

Kibice mają też spore zastrzeżenia do polityki transferowej klubu. "Z zażenowaniem i coraz większym niepokojem obserwowaliśmy kolejne transferowe niewypały, sprowadzanie z Bałkanów towaru "piłkarzopodobnego" i coraz większą marginalizację roli Polaków w drużynie" – napisali fani.

Fragment listu:

Jako ci, którzy z pasji i serca, na dobre i na złe są zawsze z Legią, uważamy, że mamy prawo domagać się rozpoczęcia zmian, które już teraz w naszym pojęciu są niezbędne i konieczne. Postulujemy więc:
– przedstawienie możliwie szczegółowej informacji na temat stanu finansów klubu, wraz z planem na jego dalsze finansowanie
– zatrudnienie kompetentnego prezesa i dyrektora sportowego
– zwolnienie Ivana Kepciji i Tomasza Zahorskiego oraz trenerów przygotowania fizycznego odpowiedzialnych za przygotowanie tzw. piłkarzy do sezonu, jako osób w dużej mierze winnych obecnego stanu rzeczy

Panie Prezesie, we wczorajszym liście do kibiców napisał Pan, że to co się stało nie może być niczym usprawiedliwione. Ale to Pan jest właścicielem i kluczową osobą w tym klubie, stąd siłą rzeczy to Pan jest też adresatem powyższego listu. Piłka nożna to w dzisiejszych czasach biznes. Rozumiemy to i wiemy też, że nie każde przedsięwzięcie jest skazane na szybki sukces. Ale klub z poziomu, na którym się znalazł przez ostatni rok stacza się po równi pochyłej ku przepaści. Zatem przypomnijmy, że biznes to także odpowiedzialność. Tę odpowiedzialność, w ramach swoich kompetencji i obszarów działania w klubie, na każdym odcinku tego upadku ktoś powinien wziąć na siebie.

z poważaniem
SKLW i Grupy Kibicowskie

Cały list można przeczytać tutaj

"Nie wierzę, że Legia ma profil trenera, w który wpisał się Sa Pinto"

podobne informacje

Upadek Mączyńskiego. Z filaru na Euro do III-ligowych rezerw

Ricardo Sa Pinto jak szeryf. "Wszedł do Legii z drzwiami, jak do baru"

Legia Warszawa – Lech Poznań 1:0. Wyblakły hit dla Legii

Szlagier bez lidera. "Mamy lepszy obraz gry niż Legia"