tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

ATP Szczecin Open. Hiszpanie gwiazdami turnieju. Przełamią klątwę?

Dwaj Hiszpanie Guillermo Garcia-Lopez i Roberto Carballes-Baena otwierają listę zgłoszeń do 26. edycji challengera ATP Pekao Szczecin Open. Największy i najstarszy turniej tenisistów w Polsce odbędzie się w dniach 10-16 września na kortach ziemnych w Szczecinie. Pula nagród 175 tysięcy dolarów.
Guillermo Garcia-Lopez najwyżej notowanym tenisistą ATP Szczecin Open (Fot. Getty)

Pierwszy mecz tenisa w kosmosie? Juan Martin del Potro trenerem

35-letni Garcia-Lopez aktualnie plasuje się na 69. miejscu rankingu singlowego ATP. W przeszłości wygrał pięć turniejów ATP World Tour (trzy na kortach ziemnych, dwa na twardych). Na początku 2011 r. plasował się na 23. miejscu światowej listy. Finalista deblowego US Open 2016 (w parze ze swym rodakiem Pablo Carreno-Bustą). Ten rok na razie nie jest dla niego udany. We wszystkich tegorocznych turniejach Wielkiego Szlema odpadał w drugiej rundzie.

Carballes-Baena jest notowany 20 miejsc niżej, jednak ma o dziesięć lat mniej do swego rodaka i ten sezon jest najlepszym w jego karierze. W lutym wystartował w eliminacjach Ekwador Open na kortach ziemnych w Quito i serii sześciu wygranych meczów zdobył swój pierwszy tytuł ATP World Tour, dzięki któremu awansował do pierwszej setki singlistów. Wciąż jednak turnieje najwyższej rangi przeplata startami w challengerach.

Na liście zgłoszeń znaleźć można nazwisko kolejnego Hiszpana – najbardziej utytułowanego z nich – Tommy'ego Robredo. W nastęstwie kłopotów zdrowotnych obecnie notowany jest po koniec drugiej setki singlistów.

W 25-letniej historii Pekao Szczecin Open ani razu nie zdołał triumfować żaden hiszpański gracz, choć pojawiło się ich wielu m.in.: Juan Carlos Ferrero, David Ferrer, Nicolas Almagro czy Alex Corretja.

– Do rozpoczęcia tegorocznego Pekao Szczecin Open zostały trzy tygodnie, więc ostateczny skład może się jeszcze zmienić, ale trudno zapomnieć o "hiszpańskiej klątwie". Stała się jedną z wizytówek naszej imprezy, bo nie ma chyba drugiego turnieju rozgrywanego na mączce ceglanej, którego nie wygrał żaden z Hiszpanów, a przecież wiadomo, że oni specjalizują się w grze na ziemi – powiedział dyrektor turnieju Krzysztof Bobala.

Szczecin Open nigdy nie wygrał dwukrotnie ten sam zawodnik. W tym roku szansę taką może otrzymać Dustin Brown. W szczecińskim challengerze nie zwyciężył także żaden z reprezentantów Polski. Tym razem na liście zgłoszeń próżno szukać polskich nazwisk. Najlepsze rakiety, m.in.: Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak, w tym czasie udadzą się do Rumunii na mecz Pucharu Davisa. Zgodnie z wieloletnią tradycją "dziką kartę" do turnieju głównego powinien otrzymać aktualny mistrz Polski Maciej Rajski.

"Tajemnice sportu". Pod lupą interaktywne korty tenisowe