tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Dziwny regulamin Pucharu Kontynentalnego w lekkoatletyce. Daleki rzut może nie dać wysokiego miejsca

W najbliższy weekend lekkoatleci wystartują w trzeciej edycji Pucharu Kontynentalnego w Ostrawie. Organizatorzy, chcąc jak najbardziej uatrakcyjnić zawody, wprowadzili kilka nowatorskich rozwiązań. Niektóre przepisy budzą jednak spore kontrowersje. Transmisja w sobotę (od 14:30) i niedzielę (od 14:35) w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej.
Wojciech Nowicki w rzucie młotem będzie rywalizował m.in. z Węgrem Bence Halaszem (fot. Getty)

Starcie kontynentów w Ostrawie. Dziewięcioro Polaków na starcie

Podczas Pucharu Kontynentalnego lekkoatleci będą startować w barwach czterech drużyn – Europy, Afryki, obu Ameryk i Azji z Oceanią. Luźniejsza formuła zawodów pozwala organizatorom na nowatorskie rozwiązania. W Ostrawie rozgrywane będą m.in. biegi eliminacyjne na 3000 metrów i 3000 metrów z przeszkodami. Pierwsze 1400 metrów zawodnicy przebiegną wspólnie, a po każdym kolejnym "kółku" najsłabszy odpadnie z rywalizacji.

Najbardziej kontrowersyjny jest jednak zapis dotyczący konkurencji technicznych. W skoku w dal, trójskoku, pchnięciu kulą oraz rzutach dyskiem, młotem i oszczepem każdy z ośmiu zawodników otrzyma trzy próby. Będą one jedynie wstępem do właściwej rywalizacji. W czwartej kolejce zaprezentuje się jedynie połowa uczestników, a w piątej już tylko dwójka.

Do najlepszej czwórki awansują jednak tylko najlepsi przedstawiciele każdego z kontynentów, a ci, którzy odpadną zostaną sklasyfikowani na miejscach od piątego do ósmego. Jest to o tyle kuriozalny przepis, że w kilku konkurencjach atleci ze słabszymi rezultatami mogą być sklasyfikowani wyżej, od tych którzy rzucili lub skoczyli dalej.

Paulina Guba w Berlinie zdobyła złoty medal mistrzostw Europy (fot. Getty) Do takiej sytuacji może dojść m.in. w pchnięciu kulą. W zespole Europy wystartują złota medalistka ME w Berlinie, Paulina Guba oraz wicemistrzyni Europy Niemka Christina Schwanitz. Obie w tym sezonie przekroczyły granicę dziewiętnastu metrów. Jedna z nich na pewno zostanie jednak sklasyfikowana za kulomiotką z Afryki – reprezentantką RPA Ischke Senekal, legitymującą się rekordem życiowym 17,56 metra lub Jessicą Inchude z Gwinei-Bissau (17,46 metra).

Mimo świetnych wyników o miejsca w czołowej "czwórce" drżeć mogą pozostali polscy mistrzowie Europy. Michał Haratyk w pchnięciu kulą będzie musiał pokonać Czecha Tomasa Stanka (rekord życiowy 22,01 metra) oraz Wojciech Nowicki, który w konkursie młociarzy zmierzy się m.in. z Węgrem Bence Halaszem (79,57 metra), brązowym medalistą z Berlina.

W ten sposób organizatorzy mogą wpłynąć na rezultaty zawodów. Być może ma to pomóc pozostałym kontynentom w nawiązaniu walki z Europą, która zdominowała dwie poprzednie edycje pucharu.

Mityng ISTAF Berlin: Paulina Guba vs Christina Schwanitz. Rewanż Niemki za mistrzostwa Europy
Młociarki z medalami. Hymn Polski na stadionie w Berlinie
Guba: po ME w Berlinie byłam rozstrojona emocjonalnie
Guba bezkonkurencyjna. Polka najlepsza na warszawskich fontannach
Anita Włodarczyk: świętowaliśmy bardzo grzecznie
ME w Berlinie: złoty medal Anity Włodarczyk

podobne informacje

Rok 2018 w lekkoatletyce: F jak "frajer" i G jak "Grażyna"

Najlepsi z najlepszych. Wybierz polskiego lekkoatletę roku

Mistrzyni idzie do wojska. "Sodówka mi nie grozi"

Tomasz Majewski po zakończeniu lekkoatletycznego sezonu: zabrakło jednego medalu